Właśnie tam czeka on
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
„Siedmioro. Jest ich siedmioro. Tylko tyle wiem na pewno. Czy byli tam od zawsze? A może przybywali stopniowo, każdy z własnego, cienistego zakątka? (…) A może połączyło ich to miejsce?” – tak zaczyna się „Siedziba”, trzeci komiks z cyklu „Mity kościanego sadu”. Najdłuższy, najlepszy i odsłaniający najwięcej tajemnic świata przedstawionego.
Dwa pierwsze tomy „Bone Orchard Mythos” wyszły w 2022 roku. Enigmatyczna, mocno impresjonistyczna powieść graficzna „Przejście” oraz pięcioczęściowa, bardziej klarowna fabularnie opowieść pod tytułem „Dziesięć tysięcy czarnych piór”. Pomysłodawcami i autorami projektu są Jeff Lemire i Andrea Sorrentino znani z wielu niezwykle udanych kooperacji – wspomnijmy chociażby „Gideon Falls”. Ten tytuł przywołuję nieprzypadkowo – to horror, podobnie jak „Mity…”. Założeniem autorów był stworzenie całego uniwersum z wewnętrzną mitologią, kosmogonią i historią. Wszystkie te elementy miały być stopniowo odkrywane przez czytelników, którzy – uwaga – mogliby czytać poszczególne komiksy niezależnie od pozostałych, bez konieczności trzymania się chronologii wydawniczej. „Siedziba” dokładnie taka jest – znajdziemy w niej nawiązania do dwóch poprzednich komiksów, ale do satysfakcji z lektury nie musimy ich wyłapywać.











