Biały kruk
Artykuł należy do cyklu „XX lat Biblioteki grozy wydawnictwa C&T”. Odcinek szósty.
Zanim „Biblioteka grozy” wydawnictwa C&T ograniczyła się tylko do klasycznych, często ponad stuletnich, opowiadań, pojawiła się w niej powieść z początku dwudziestego pierwszego wieku. John Connolly, znany już wcześniej z „Nokturnów”, zaprosił na pełną grozy i przemocy podróż do stanu Maine.
Niedaleko Portland, w odległości dwóch, może trzech godzin promem, leży Dutch Island, wyspa o długości pięciu i szerokości dwóch mil. Mieszka tam niewielka społeczność strzeżona przez dwóch, może trzech policjantów, z których na stałe na wyspie mieszka tylko jeden. Oto Joe Dupree, zwany „Melancholijnym Joem” lub „Olbrzymem” z powodu swego nie tyle imponującego, co nienormalnego wzrostu. Dutch Island ma swą własną, tajemną nazwę – „Sanctuarium”, a także jedno równie tajemnicze miejsce zwane… Miejscem. Tam właśnie w 1693 roku doszło do całkowitej zagłady wioski kolonistów – wypędzony wcześniej z osady zwyrodnialec powrócił z bandą wyrzutków i zgwałcił oraz wymordował wszystkich mieszkańców. Teraz, dokładnie po trzystu dziesięciu latach od masakry, wśród wyspiarzy nadal krąży legenda o złowrogiej, nadnaturalnej mocy drzemiącej na Sanctuarium. Czy owa legenda ma związek z przerażającą historią Miejsca? Ile w niej prawdy?
Niedaleko Portland, w odległości dwóch, może trzech godzin promem, leży Dutch Island, wyspa o długości pięciu i szerokości dwóch mil. Mieszka tam niewielka społeczność strzeżona przez dwóch, może trzech policjantów, z których na stałe na wyspie mieszka tylko jeden. Oto Joe Dupree, zwany „Melancholijnym Joem” lub „Olbrzymem” z powodu swego nie tyle imponującego, co nienormalnego wzrostu. Dutch Island ma swą własną, tajemną nazwę – „Sanctuarium”, a także jedno równie tajemnicze miejsce zwane… Miejscem. Tam właśnie w 1693 roku doszło do całkowitej zagłady wioski kolonistów – wypędzony wcześniej z osady zwyrodnialec powrócił z bandą wyrzutków i zgwałcił oraz wymordował wszystkich mieszkańców. Teraz, dokładnie po trzystu dziesięciu latach od masakry, wśród wyspiarzy nadal krąży legenda o złowrogiej, nadnaturalnej mocy drzemiącej na Sanctuarium. Czy owa legenda ma związek z przerażającą historią Miejsca? Ile w niej prawdy?

