Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francis Ford Coppola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francis Ford Coppola. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 grudnia 2018

Czas apokalipsy

Ciemność – Nieudany związek


W mojej subiektywnej ocenie „Czas apokalipsy” jest tym dla filmu wojennego, czym „Odyseja kosmiczna 2001” dla kina science fiction – niedoścignionym arcydziełem gatunku, do którego nic do tej pory nie zdołało się zbliżyć. Film jest luźną adaptacją „Jądra ciemności” Josepha Conrada, gdzie dżungla Kongo roku 1890 zastąpiona zostaje dżunglą Wietnamu i Kambodży A.D. 1969. Minęło mniej więcej osiemdziesiąt lat – ciemność, której dominację w nadchodzącym wieku prognozował Conrad, ma się znakomicie. Zmienił się czas, ludzie i miejsce – a jakby nic się nie zmieniło.

Rój helikopterów wypala zieloną dżunglę przy dźwiękach „The End” Doorsów. Kapitan Benjamin Willard, grany przez Martina Sheena (ideowa reinkarnacja Charliego Marlowa) szaleje zamknięty w hotelowym pokoju. Wojna zrujnowała mu małżeństwo, życie całe, a on i tak mówi o pobycie w Wietnamie tak: „Kiedy byłem tu, chciałem być tam. Kiedy byłem w domu, potrafiłem myśleć tylko o powrocie do dżungli”. Nie może żyć bez wojny – wkrótce dostaje misję, po której nie będzie chciał już żadnej. Wezwany przez sztab, poznaje historię Waltera E. Kurtza (w tej roli Marlon Brando), pułkownika, który wymówił posłuszeństwo Armii USA i wraz ze swoim prywatnym oddziałem dezerterów zaszył się dżungli. Kurtz został oskarżony o morderstwo podwójnych agentów USA w Wietnamie i zbrodnie wojenne. Według generalicji działa on poza człowieczeństwem, poza wszelkimi cywilizowanymi normami. Kurtz musi zostać odnaleziony i zlikwidowany – to jest zadanie Willarda.