Robin Hood w potrzebieRecenzja powstała przy współpracy z portalem Szortal i została tam pierwotnie zamieszczona.
Mark Millar i John Romita Jr. powracają, aby skopać trochę tyłków. Po trzytomowej opowieści o przygodach znudzonego, dobiegającego dwudziestki maniaka komiksów superbohaterskich, tym razem otrzymujemy historię samotnej matki, starszej o mniej więcej dekadę. „Kick-Ass. Nowa” nie trzyma może poziomu poprzedzającej ją serii, ale to nadal całkiem fajna, bezpretensjonalna rozrywka.
Patience Lee jest młodą, około trzydziestoletnią weteranką z Afganistanu, która opuszcza armię i wraca w końcu na stałe do domu. Mąż-lekkoduch-poeta zostawia ją samą z dziećmi i ucieka z jakąś blondyną. Patience może liczyć na wsparcie rodziny – niestety tylko duchowe, na utrzymanie musi zarobić sama. Ima się różnych zajęć i z coraz większym trudem wiąże koniec z końcem – wojskowa kariera i codzienne stawianie swego życia na szali nie okazało się wcale lukratywnym zajęciem. „Dlaczego to najgorsze typy mają zawsze najwięcej kasy?” – pyta głośno Patience, widząc, jak w jej rodzinnym mieście kwitną mafijne interesy. A może by tak zabawić się w Robin Hooda, który pomoże ludziom w potrzebie (w tym sobie). Bohaterka postanawia okraść miejscowych gangsterów – i tu zaczyna się tak naprawdę cała historia.


