Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephen Segovia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephen Segovia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 sierpnia 2026

Punisher według Ricka Remendera. Tom 2

Won z naszego świata, panie Castle!


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Gdy w 2009 roku trwały w Marvelu „Mroczne rządy”, czyli dystopijna rzeczywistość, w której Norman Osborn stał na czele organizacji dbającej o bezpieczeństwo świata, przygody „Punishera” zaczął pisać Rick Remender. Z początku było niewinnie – po kilku miesiącach czytelnicy i redaktorzy Marvela zdębieli i zaczęli protestować. Nie wszyscy – niektórym się podobało.

Wydany pół roku temu pierwszy zbiorczy tom runu Ricka Remendera zawierał całą ósmą serię „Punisher” z lat 2009-2010 zanim zmieniła nazwę na… „Franken-Castle”. Założeniem Remendera było wrzucenie Pogromcy bardzo głęboko w świat superbpohaterów Marvela – w przeciwieństwie do słynnej serii „Punisher MAX” trzymającej go od tego kolorowego uniwersum tak daleko, jak tylko możliwe. Remender mówił, że chciał powymyślać takie przygody i awantury, że po ukazaniu się ich w sklepach, powinien bać się odbierać pocztę mailową następnego dnia. Różne to były pomysły, ale jeden przebił wszystkie. Daken, wyrodny syn Wolverine’a, pokroił Franka Castle’a na kawałki. Tak, dosłownie. Ten pozszywany został z powrotem przez dziwacznych szalonych naukowców i biega teraz z gigantyczną spluwą u boku Man-Thinga, Morbiusa, mumii i wilkołaka. Nawet na smoku lata. Miano „Franken-Castle” stało się chyba teraz jasne, prawda?

niedziela, 5 lipca 2026

Wolverine według Jasona Aarona. Tom 1

Zły i brzydki


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wolverine jest jednym z najpopularniejszych superbohaterów w dziejach. I tak już chyba pozostanie – przynajmniej dopóki istnieć będzie komiks amerykański. W 2007 roku za pisanie przygód Rosomaka zabrał się Jason Aaron – Egmont wydał kilka lat temu wszystkie zeszyty jego autorstwa w czterech albumach zbiorczych. Oto pierwszy z nich. 

Wolverine zadebiutował w 1974 roku jako przeciwnik Hulka. Po latach stał się tak popularny, że Marvel w 1982 roku dał mu jego własną, limitowaną miniserię, która zakończyła się po czterech odcinkach. Dopiero w roku 1988 wystartowała seria druga, już nielimitowana – to właśnie ją możemy przeczytać w trzech do tej pory wydanych tomach „Wolverine. Epic Collection”. Seria ta liczyła aż 189 odcinków i wydawana była przez piętnaście lat – dobiegła końca dopiero w połowie 2003 roku.