Rewolucja jest jak rower
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Komiks „Persepolis” Marjane Satrapi, wydany pierwotnie w 2006 roku w Polsce przez wydawnictwo Post, doczekał się już dwóch edycji zbiorczych Egmontu. Właśnie ukazała się druga, co jest znakomitą okazją do zapoznania się z tą bardzo głośną powieścią graficzną.
„Persepolis” to po prostu autobiografia. Subiektywna, rozbrajająco zabawna, choć traktująca o sprawach smutnych, poważnych i budzących sprzeciw. Marjane Satrapi, rocznik 1969, pisze o swoim dzieciństwie, dorastaniu i wejściu w dorosłe życie – akcja rozpoczyna się pod koniec lat siedemdziesiątych, a kończy w połowie dziewięćdziesiątych. Satrapi urodziła się w Iranie, w rodzinie intelektualistów, reprezentantów ówczesnej irańskiej klasy średniej. Rodzice mieli silne przekonania lewicowe i byli zdeklarowanymi przeciwnikami rządzącego wówczas absolutnego monarchy – szacha Rezy Pahlaviego. Mała, dziesięcioletnia Marj opowiada o czasach rewolucji, wygnaniu szacha, pożarciu przez rewolucję jej własnych dzieci i jej przeobrażeniu w Rewolucję Islamską, przemianach społeczno-obyczajowych w Iranie, wojnie z Irakiem i koszmarnych absurdach życia w kraju rządzonym przez religijnych fanatyków. A wszystko to widzi oczyma dziecka, wielu rzeczy nie rozumie, innych się domyśla (czasem błędnie, czasem trafnie).
