Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jim Balent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jim Balent. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 grudnia 2025

Batman Ziemia niczyja. Tom 7. Ostatnia gra

Do góry


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Przed nami ostatni zbiorczy tom „Ziemi niczyjej”, czyli wielkiego wydarzenia z uniwersum Batmana końca lat dziewięćdziesiątych. Gotham wita w XXI wiek całkowicie zrujnowane i skażone zbrodnią jak nigdy dotąd. Ale jest nadzieja. Skoro trafiliśmy na samo dno, dalsza droga może prowadzić już tylko do góry.

Dwa ostatnie albumy „Ziemi niczyjej”, czyli „Owoce ziemi” i „Kolej podziemna”, nie miały w zasadzie żadnego wspólnego wątku fabularnego. Od kiedy Gotham upadło, byliśmy świadkami swego rodzaju scenek rodzajowych, pojedynczych akcji Batmana i innych członków jego „rodziny” w różnych miejscach mrocznego miasta, lub po prostu jednoodcinkowych relacji przypadkowych (albo i nie) postaci. Wrażenie tych najważniejszych sprawiać zaczynają Bane, który znów jest w formie i właśnie wrócił do Gotham; Harley Quinn debiutująca w mainstreamowych komiksach z Batmanem; a także Joker, wyczuwający chyba nadciągający powoli wiatr zmian.

niedziela, 1 czerwca 2025

Batman Ziemia niczyja. Tom 5. Owoce ziemi

Powrót rodziny


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Oto piąty z siedmiu wielkich, imponujących rozmiarami tomów „Ziemi niczyjej” – największego wydarzenia w uniwersum Batmana lat dziewięćdziesiątych. Mamy lato 1999 roku, okres totalnej nadprodukcji treści – dwadzieścia jeden zeszytów składających się na ten album wyszło w lipcu, sierpniu i wrześniu tego roku. Szaleństwo.

Wszystko zaczęło się od „Kataklizmu”, podczas którego wielkie trzęsienie ziemi całkowicie zniszczyło Gotham. „Wstrząsy wtórne” opowiedziały o pierwszych dniach po zagładzie a „Walka o Gotham” o rozpaczliwej batalii Batmana i Bruce’a Wayne’a o wsparcie reszty kraju dla umierającej metropolii. Batalii nieudanej – „Nowe zasady” otworzyły nowy okres w dziejach Mrocznego Miasta. Gotham zostało odizolowane od reszty Stanów Zjednoczonych, gwardia narodowa strzeże wszelkich wejść i wyjść z miasta, a ci, którzy w porę nie odeszli, skazani są na ekstremalnie trudną egzystencję. Prawie całe Gotham zostało podzielone na strefy kontrolowane przez bandy kierowane przez największych wrogów Batmana. Prawie? No tak – przecież zarówno gothamska policja, czyli tak zwani „Niebiescy Chłopcy”, jak i sam Mroczny Rycerz mają swoje dzielnice, których muszą bronić i kombinować jakby tu zwiększyć strefę wpływów. Gdzieś tam w mieście ukrywa się Oracle i wspiera Batmana swymi technologicznymi cudeńkami, Huntress działa jako Batgirl, a Azrael wykonuje zlecone przez Nietoperza misje specjalne. Ale ogólnie jest dramat – Gotham umiera.

niedziela, 3 marca 2024

Batman Ziemia niczyja. Tom 1. Kataklizm

Początek koszmaru


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Gotham staje przed zagrożeniem, z jakim nigdy jeszcze nie musiało się mierzyć. Wydawać by się mogło, że po apokaliptycznej „Epidemii” pomysł śmiercionośnego wirusa w najważniejszym po Metropolis mieście DC Comics, trudno będzie przebić. A tu proszę, redaktorzy „Batmana” proszą o potrzymanie piwa i urządzają w Gotham prawdziwe trzęsienie ziemi. I to wcale nie w przenośni.

Latem i jesienią 1996 roku trwało „Dziedzictwo”, całkiem udany event angażujący prawie wszystkie wydawane wówczas batkomiksy – „Detective Comics”, „Batman”, „The Shadow of the Bat”, „Robin”, „Catwoman” i „Azrael” (tylko już z założenia odseparowane zupełnie od ciągłości DC Comics „Legends of the Dark Knight” zostało pominięte). Kolejne półtora roku nie przyniosło żadnej rewolucji – wydarzenia w każdym z wymienionych tytułów szły własnym torem aż do początku 1998 roku. Zanim jednak do nich przejdziemy wspomnieć trzeba o krótkiej, czteroodcinkowej opowieści zamieszczonej na przełomie 1997 i 1998 roku w serii „Azrael”. To od niej właśnie zaczyna się pierwszy zbiorczy tom „Batman. Ziemia niczyja”, wydarzenia jeszcze większego niż wydany nie tak dawno w Polsce słynny, niezapomniany „Knightfall”.

niedziela, 17 grudnia 2023

Batman. Dziedzictwo

Indiana Wayne i starożytna zaraza


Uwielbiam „Batmana” z lat dziewięćdziesiątych. Pewnie jest nas wielu – a Egmont o tym wie. Mieliśmy już pięciotomowy „Knightfall”, potem „Contagion” a teraz przyszła pora na „Legacy”. Czyli mamy cały czas rok 1996 – okres, do którego wydawnictwo TM-Semic już nie dotarło (zakończyło działalność mniej więcej przed odcinkami „Epidemii”).

Wspomniany event „Contagion / Epidemia” miała miejsce wiosną 1996 roku. Gotham opanowała śmiertelna zaraza. Wywołał ją Filowirus Apokalipsy przemycony do metropolii przez Zakon Świętego Dumasa. Batman mierzył się z zagrożeniem do tej pory niespotykanym, no bo jak walczyć z niewidzialnym wrogiem? Wokół człowieka nietoperza sformowała się nieformalna „Bat-Rodzina” – Nightwing, Robin, Catwoman, Huntress, Oracle i Azrael robili wszystko, aby ocalić Gotham. W zasadzie bezpośrednio po „Epidemii” rozpoczyna się „Dziedzictwo”, czyli znów wydarzenie przewijające się przez niemal wszystkie bat-komiksy, choć tym razem rozproszenie to wydaje się być zrobione nieco na siłę.

niedziela, 3 września 2023

Batman. Epidemia

Niewidzialny wróg


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Superbohater walczy zazwyczaj z superłotrem. Może być też tak, że łapie bandytów, porywaczy albo złodziei. A co, jeśli stawić musi czoła wirusowi? Jeśli jego ukochane miasto sparaliżuje epidemia i zacznie się ono chylić ku upadkowi? Batman, już dwa lata po swoim powrocie do Gotham, zmierzył się właśnie z takim zagrożeniem.

Latem 1994 roku Batman przywdział charakterystyczny, czarny strój i znów zaczął pilnować porządku w mrocznym mieście. Echa „Knightfall” zaczęły cichnąć. Do marca 1996 roku w świecie Batmana nie było jakichś wielkich, rewolucyjnych wydarzeń. Kelley Jones, rysownik charakterystyczny, zadomowił się już na dobre w serii „Batman” i powoli przyzwyczajał czytelników do swego ekscentrycznego stylu. W „Detective Comics” rysownicy zmieniali się co kilka numerów, ale pisał zawsze Chuck Dixon, stary wyga. Pod koniec 1995 roku serie Batmana zostały wciągnięte w krótki, ale obejmujący całość uniwersum, crossover „Underworld Unleashed”, a wiosną 1996 roku doszło do epidemii w Gotham City. I właśnie to wydarzenie stanowi oś fabuły najnowszego komiksu z Batmanem od Egmontu.

niedziela, 11 czerwca 2023

Batman Knightfall. Tom 4. Koniec mrocznych rycerzy

Rycerz odrodzony

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Latem 1993 roku Bane złamał Batmana a niejaki Jean-Paul Valley zajął jego miejsce. Minął rok – w sierpniu 1994 roku doszło do kulminacji następstw tego wydarzenia. Bruce Wayne wrócił do Gotham i założył z powrotem swój kostium – czwarty tom zbiorczy „Batman. Knightfall” opowiada o odrodzeniu mrocznego rycerza.

Cały wielki pięciotomowy cykl nosi nazwę „Knightfall”, ale tak naprawdę w omawianym dziś albumie znajdziemy uzupełnienie „Knightquest” i cały „Knightsend”. Poprzedni tom składał się w całości z odcinków pokazujących krucjatę nowego Batmana – Jeana-Paula Valleya zakutego w absurdalną, bardzo podrasowaną technicznie zbroję i niszczącego dorobek (głównie ten symboliczny) swego poprzednika. Niepełnosprawny Bruce Wayne siedzący na wózku inwalidzkim oraz opiekujący się nim Alfred Pennyworth pojawili się na jednym, może dwóch kadrach. Teraz przyszła pora, aby oddać im głos. Zobaczymy co porabiali w tym czasie i jak wyglądały ich poszukiwania porwanych przyjaciół – Jacka Drake’a (ojca aktualnego Robina) i pani doktor Shondry Kinsolving, z którą zaczęła łączyć Bruce’a dość intymna relacja.

niedziela, 4 czerwca 2023

Batman Knightfall. Tom 3. Krucjata mrocznego rycerza

Rycerz zastąpiony

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Trzeci tom „Batman. Knightfall” w całości koncentruje się na jednej, centralnej postaci. Bane’a już nie ma, siedzi w Blackgate. Niepełnosprawny Bruce Wayne i jego wierny Alfred zniknęli i pojawiają się na jakimś jednym kadrze pod koniec komiksu. Robina może i trochę tu znajdziemy, ale tylko z doskoku. Ale jest on, Jean-Paul Valley. Azrael, Rycerz Zakonu Świętego Dumasa. AzBat.

Saga „Knightfall” ma bardzo jasno sprecyzowaną strukturę. Najpierw był „Prolog”, czyli zbiór opowieści prowadzących do upadku Batmana („Venom”, „Miecz Azraela”, „Zemsta Bane’a” i pojedyncze zeszyty regularnych serii). Potem przyszedł czas na sam tytułowy „Knightfall” w dwóch częściach, zakończony przyjęciem przez Jeana-Paula Valleya roli Batmana i odejściem Bruce’a Wayne’a. Następujący po tym „Knightquest” ma trzy części. Dwie zatytułowane „The Crusade” i trzecią – „The Search”. To właśnie cała „Krucjata” znajduje się w omawianym dziś komiksie – „Poszukiwanie” znajdziemy dopiero w tomie czwartym. W skład „The Crusade” wchodzą pojedyncze zeszyty takich serii jak „Detective Comics”, „Batman”, „Shadow of the Bat” (przede wszystkim) oraz „Robin”, „Catwoman” i „Showcase” (jako niewielkie uzupełnienie) – wszystko wyszło pierwotnie między listopadem 1993 a czerwcem 1994 roku.

niedziela, 28 maja 2023

Batman Knightfall. Tom 2. Upadek mrocznego rycerza

Rycerz złamany

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


W Stanach Zjednoczonych były to wakacje roku 1993. U nas zimowe ferie roku 1996. Wtedy to Bane złamał kręgosłup człowieka-nietoperza – w „Batmanie 1/96” od TM-Semic. To nie spojler, dajcie spokój – to widać na okładce. Zresztą jest to historia już na starcie zapowiadająca, co tak naprawdę się wydarzy. Drugi zbiorczy tom „Batman Knightfall” od ponad pół roku jest w sprzedaży – Egmont zebrał wszystko to, co dokładnie trzydzieści lat temu co miesiąc kupowaliśmy w kioskach.

Tydzień temu pisałem o „Prologu” – pierwszym tomie imponującej pięcioczęściowej edycji zbiorczej „Batman. Knightfall”. Poznaliśmy Jeana-Paula Valleya – egzekutora tajnego Zakonu Świętego Dumasa, młodego chłopaka uwarunkowanego przez „system” (czytaj: uśpione umiejętności nabyte przez pranie mózgu nabyte w dzieciństwie). To jego wziął pod swoje skrzydła Batman w nadziei, że uchroni go przed zgubnym działaniem rzeczonego „systemu”. Poznaliśmy też Bane’a, nadludzko inteligentnego i silnego człowieka napędzanego przez „venom”, skrajnie uzależniający specyfik wzmacniający siłę mięśni, któremu uległ wcześniej (ale się od niego uwolnił) sam Batman. Bane przybył do Gotham po to, aby pokonać Batmana – symbol nietoperza, uosabiający jego własny strach (czytaj: nieakceptowalną słabość) prześladuje go bowiem od dzieciństwa. Obserwujemy wreszcie samego mrocznego rycerza osuwającego się sukcesywnie w otchłań. Postępująca degrengolada psychiczna i fizyczna człowieka-nietoperza, obserwowana przez mocno zaniepokojonych Alfreda i Robina, nieustannie rośnie.