Narodziny świata Absolute
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Już niedługo zacznę pisać o kolejnych seriach uniwersum „DC Absolute”, ale wypada przecież najpierw wyjaśnić skąd ten nowy świat się w ogóle wziął. Komiksem tłumaczącym jego genezę i będącym jednocześnie pomostem między dwiema następującymi po sobie erami uniwersum DC Comics jest „DC All In. Alfa i Omega”
Akcja tego dość oryginalnego komiksu toczy się bezpośrednio po wydarzeniach „Władzy absolutnej”, wydanej w trzech tomach zbiorczych przez Egmont. Po pokonaniu Amandy Waller i odzyskaniu swych mocy, bohaterowie DC Comics postanowili (już któryś raz w historii), że nigdy nie pozwolą, aby tak wielkie niebezpieczeństwo znów zawisło nad światem. Trzeba się zatem zjednoczyć i utworzyć nową Ligę Sprawiedliwości – z „bez granic” w nazwie. Jednocześnie, gdzieś na krańcu wszechświata, znów pojawił się Darkseid, jedyna postać w DC Comics nieposiadająca żadnego odpowiednika w żadnym równoległym wszechświecie. Darkseid jest jeden na całe Multiwersum, Darkseid jest jego pierwotną siłą, „Darkseid is!”.



