Drugi, po „Westernie”, komiks „Kolekcji dzieł wybranych Grzegorza Rosińskiego” od Egmontu. Wydany już wcześniej dwukrotnie teraz wyszedł w powiększonym formacie i z dodatkowymi planszami. Autor scenariusza, Yves Sente, pisze w przedmowie, że rysowanie (a raczej malowanie) „Zemsty Hrabiego Skarbka” wypełniło Rosińskiemu luki pomiędzy kolejnymi albumami „Thorgala”. Polski akcent w fabule, awanturnicza opowieść o piratach i egzotycznych miejscach, coś z czasów płaszcza i szpady i malarstwo o zabarwieniu erotycznym – to elementy składowe komiksu.
„Zemsta hrabiego Skarbka” opowiada o… zemście. Paryż, mniej więcej połowa dziewiętnastego wieku. Do miasta artystów przybywa tajemniczy polski hrabia – Mieszko Skarbek. Z pomocą pewnego bankiera szybko trafia na salony i planuje zemstę na bogatym, paryskim marszandzie Danielu Northbrooku. Kim jest Skarbek? Polakiem z powstańczą przeszłością? Kuzynem Fryderyka Szopena? Oszukanym i wrobionym w młodości w morderstwo malarzem, który teraz dochodzi sprawiedliwości? Komiks Sente i Rosińskiego to przepięknie namalowany kryminał, opowiadany w starym stylu – z bogatą narracją, równie bogato ilustrowaną. Czytelnik poznaje naprawdę złożoną, niebagatelną historię, opatrzoną tak sporą ilością twistów, iż pisanie czegokolwiek więcej o fabule byłoby niebezpieczne.
