Demony Paryża
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Kompletne, zbiorcze wydanie „Łupieżców imperiów” od Lost in Time to kolejna „wypasiona” europejska pozycja na naszym rynku. Miłośnicy komiksu frankofońskiego powinni być bardziej niż zadowoleni – wszak siedmiotomowe dzieło Jeana Dufaux i Martina Jamara jest jego bardzo modelowym przykładem.
Jean Dufaux rozpoczął pisanie „Les Voleurs d'Empires” na początku lat dziewięćdziesiątych – dokładnie w tym samym czasie, gdy wystartował ze „Skargą utraconych ziem” we współpracy z Grzegorzem Rosińskim. Seria przyjęła się bardzo dobrze – Dufaux napisał ostatecznie siedem tomów, wydawanych aż do roku 2002. „Łowcy imperiów” nie jest tak znanym komiksem autora jak chociażby „Dżinn”, „Barakuda”, czy „Murena” ale jest rzeczą godną uwagi. Autor sprawnie połączył realia historyczne z awanturniczą przygodą i odrobiną grozy – czyli tak, jak to często w europejskim komiksie bywa. A dodatkowo ubrał to wszystko w dość ciekawą symbolikę.
