Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Javier Pulido. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Javier Pulido. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 sierpnia 2024

Catwoman wg Eda Brubakera

Robin Hood w lateksie


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Dwa miesiące temu czytaliśmy trzy zbiorcze tomy przygód najbardziej znanej superbohaterki DC Comics. Dziś czeka nas również wielka trzytomowa lektura – oto kolejna słynna żeńska postać w kostiumie. Nie superheroina (choć czasami tak), a raczej antybohaterka – przyjaciółka, kochanka i przeciwniczka Batmana, jego femme fatale. Obecna w komiksach i filmach spod znaku DC Comics od zawsze. Selina Kyle alias Catwoman.

niedziela, 10 stycznia 2021

Hellblazer. Warren Ellis

Londyn magiczny (zły)

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Warren Ellis jest już trzecim autorem serii „Hellblazer”, którego komiksy możemy przeczytać w Polsce. Egmont nie wydaje przygód Johna Contantine’a chronologicznie – najpierw były te Briana Azzarello, potem słynny run Gartha Ennisa a teraz, jedenaście odcinków Ellisa zamknięte w jednym, zgrabnym wydaniu zbiorczym. Londyński uliczny mag i życiowy włóczęga znowu stawia czoła złym mocom.

Wydaje się, że Warren Ellis w ostatnich latach dwudziestego wieku nie sypiał, tylko cały czas pisał komiksy. „Transmetropolitan”, „Planetary”, „Authority” i jeszcze kilka innych tytułów – wszystko to wychodziło w tym samym czasie i w żadnym przypadku nie było mowy o spadku jakości. Warren Ellis przejął „Hellblazera” po Paulu Jenkinsie, choć tak po prawdzie runy obydwu autorów dzieli jeszcze króciutki łabędzi śpiew Gartha Ennisa – „Syn człowieczy” ilustrowany przez Johna Higginsa, który znamy z ostatniego, zbiorczego tomu od Egmontu. Cały rok 1999 należy już do Ellisa – między lutym a grudniem wyszło dziesięć odcinków jego autorstwa, które zilustrowali najróżniejsi graficy. Niestety tylko dziesięć (a właściwie jedenaście) – o przyczynach tego stanu rzeczy wspomnę później.