„Ziemia coraz bardziej wydaje mi się urojeniem. Liczy się tylko to, co jest na stacji”
Dziś czytamy „Mr Fiction” ze zbioru „Requiem dla lalek”. Na małą stację kosmiczną o nazwie „Millenium” przybywa Valdus, główny bohater opowiadania. Jest trochę inaczej niż sobie wyobrażał – zamiast monumentalnych przestrzeni, błyszczących pulpitów i atrakcyjnych wnętrz ze „Star Treka” albo „Star Wars”, zastał „wielką puszkę, w której jakiś wariat upchnął dwa razy więcej korytarzy i pomieszczeń, niż powinno się zmieścić”. Połączenie z Ziemią przestaje nagle działać i na domiar złego na pokładzie stacji dochodzi do dramatycznych wydarzeń – regularnie co kilka dni, znika w niewyjaśnionych okolicznościach jeden z załogantów. Nie umiera, nie chowa się gdzieś po kątach, lecz właśnie znika – wyparowuje bez śladu, gdy tylko nikt nie patrzy.

