Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Umbrella Academy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Umbrella Academy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 listopada 2021

Opowieści z Akademii Umbrella. Tom 1. Wyglądasz jak śmierć

 

Klausie goes to Hollywood...


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Nie trzeba być wielkim wydawcą, aby zaproponować polskim czytelnikom komiks, którego samo posiadanie w ofercie powinno budzić zazdrość u konkurentów. Wydawnictwo KBOOM ma w swoim katalogu przynajmniej jeden taki produkt (no, może więcej, ale ten jest absolutnie bezdyskusyjny) – trzytomową „Akademię Umbrella”. Minął rok od publikacji ostatniego odcinka – pora zatem na spin-off.

Przygody dziwacznych superbohaterów, wychowanków nie żyjącego już Sir Reginalda Hargreevesa, absolwentów tajemniczej „Umbrella Academy” znamy nie tylko z komiksu. Za nami dwa sezony równie znakomitego (choć odbiegającego fabularnie od pierwowzoru) serialu, a trzeci jest właśnie w produkcji. KBOOM wydało właśnie pierwszy odcinek „Opowieści z Akademii Umbrella” – akcja komiksu zatytułowanego „Wyglądasz jak śmierć” dzieje się dziesięć lat przed tragicznymi wydarzeniami „Suity apokaliptycznej”. Sir Hargreeves ma dość jednego ze swoich uczniów – Klaus, zwany „Seansem” lub po prostu „Czwórką” zostaje wyrzucony z Akademii. Jego zamiłowanie do heroiny, nieodpowiedzialność i brak chęci zmiany nastawienia musiały się kiedyś zemścić. Klaus leci zatem do Hollywood, które w pewien bliżej nieokreślony sposób zdaje się być miejscem oferującym szansę takim przegrańcom jak on.

czwartek, 5 listopada 2020

Umbrella Academy. Hotel Niepamięć

Powrót po latach


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Dwa pierwsze tomy „Umbrella Academy” ukazały się kolejno w 2008 i 2009 roku. Dopiero po dziesięciu latach, we wrześniu 2019 roku, wydawnictwo Dark Horse Comics wydało tom trzeci – „Hotel Oblivion”. Minął dokładnie rok i możemy w końcu przeczytać go po polsku.

Trzeci tom opowieści o dysfunkcyjnej rodzinie groteskowych superbohaterów był jednym z najbardziej wyczekiwanych komiksów drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku. Autor scenariusza, Gerard Way, zapowiedział go już na Comic-Conie w 2009 roku, ale zaraz potem zajął się karierą muzyczną (był frontmanem „My Chemical Romance”) i sobie odpuścił. Duży odstęp czasu nie wpłynął jednak negatywnie na jakość najnowszego albumu – wydaje się, że „Hotel Niepamięć” pochodzi z jakiegoś innego wymiaru, w którym czas i przestrzeń rządzą się własnymi prawami.

czwartek, 7 maja 2020

Umbrella Academy. Dallas.

Narracyjna czkawka

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Według słów Gerarda Waya drugi tom „Umbrella Academy”, wydany ostatnio w Polsce przez KBOOM, miał być potwierdzeniem tego, że pierwsze sześć odcinków nie było jednorazowym wyskokiem, a sam autor myśli o serii rozpisanej na lata. „Dallas” ukazało się krótko po „Suicie apokaliptycznej” a potem przyszło dziesięć lat przerwy. Way zatem nie dopiął swego – ale i tak chwała mu za to, że próbował. Mamy bowiem do czynienia z rewelacyjną kontynuacją trzymającą poziom pierwowzoru.

Akademia Umbrella przestała istnieć. Drużyna siedmiu (w sumie sześciu, bo „Szóstka” umarła w przed laty podczas akcji i istnieje już tylko we wspomnieniach) superbohaterów ocaliła naszą planetę, ale tragiczne wydarzenia z końcówki pierwszego tomu spowodowały, że poszła w rozsypkę. W piwnicach pod gruzami wielkiej budowli, zniszczonej podczas odpierania apokalipsy, ukrywa się „Jedynka” – pogrążony w depresji Luther „Kosmochłopak”, były lider grupy, który teraz ma dość całego świata. Jego postępowania nie rozumie „Dwójka” – Diego „Kraken”, aktywnie próbujący rozwiązać tajemnicę zaginięcia „Piątki”, starca w ciele dziesięciolatka, prawdopodobnie porwanego przez bandę kolesi w dziwacznych, żółtych kostiumach. „Czwórka” – Klaus „Seans”, włóczy się po salonach piękności i ma jak zwykle wszystko gdzieś. „Trójka” – Allison „Plotka” pozbawiona dopiero co swoich mocy odwiedza w szpitalu „Siódemkę” – Vanyę „Białe Skrzypce” – przez którą w głównej mierze o mało nie doszło do zagłady. Allison nie może mówić, Vanya nic nie pamięta – ciężko o gorszy moment na reaktywację drużyny. Groteskowa Orkiestra Verdammten została pokonana – niestety na horyzoncie widać kolejne zagrożenie.

sobota, 27 lipca 2019

Umbrella Academy. Suita postapokaliptyczna.

Jazda bez trzymanki

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wydawnictwo KBOOM, wydało właśnie bardzo specyficzny komiks superbohaterski, który w lutym tego roku doczekał się serialowej adaptacji na Netflixie. „Umbrella Academy” kojarzy się z różnymi tworami popkultury – powiedzmy może na początek, że jest to coś w stylu „Iniemamocnych” dla starszego odbiorcy i z kilkoma znaczącymi poprawkami. Mamy opowieść o dysfunkcyjnej rodzinie z niezaleczonymi ranami i traumami kształtującymi dorosłe życie jej członków, a wszystko to w formie szalonego komiksu pełnego czarnego humoru, groteskowej grozy i psychodeli.

„Wszystko stało się tego samego dnia, kiedy Tarmoszący Tom Gurney powalił ośmiornicę z Rigela X-9, o 21:38” – jak możemy wyczytać na pierwszej stronie komiksu. O tej właśnie godzinie, dokładnie w tym samym czasie, w różnych miejscach naszego globu narodziło się czterdzieści troje dzieci obdarzonych, jak się potem okazało, cudacznymi nadludzkimi mocami. Siedmioro z nich zostało adoptowanych przez niejakiego Reginalda Hargreevesa, bogatego przedsiębiorcę i naukowca, który zrobił to, jak sam przyznał prasie, „aby uratować świat”. Mali bohaterowie już od najmłodszych lat walczą z dziwacznymi superłotrami – robotami, zombie, robotami-zombie i tak dalej. Z niewyjaśnionych bliżej przyczyn grupa się rozpada i każdy z jej członków idzie w swoją stronę. Po dwudziestu latach wracają do Akademii Umbrella – miejsca, w którym się wychowali i uczyli superbohaterskiego rzemiosła. Ich mentor umarł a nad światem zawisło niebezpieczeństwo. Prawdopodobnie właśnie to, które Hargreeves miał na myśli przed laty.