Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jock. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 kwietnia 2023

Batman. Wyjątkowo mroczna noc

Ambiwalentne uczucia

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Inicjatywa wydawnicza „DC Black Label” nadal faworyzuje Batmana – Egmont wydał właśnie kolejny komiks cyklu i znów śledzić będziemy przygody mrocznego rycerza latającego po mrocznym mieście. Tym razem wszystko trwać będzie całą jedną „Wyjątkowo mroczną noc”.

Autorem najnowszego komiksu „DC Black Label” jest szkocki grafik Mark Simpson, tworzący pod pseudonimem „Jock”. Czego to on nie robił już podczas swej kariery – szkicował, kładł tusze i czernie, kolorował. Teraz zrobił to wszystko w jednym komiksie i dodatkowo samodzielnie, po raz pierwszy w życiu, napisał cały scenariusz. Jock wspominał w jednym z wywiadów, że od zawsze było to jego marzeniem – w całości odpowiadać za jeden duży projekt i zrobić go bez żadnych podpowiedzi, korekt i wymagań zwierzchników z DC Comics. Zaproponowano mu „DC Black Label” i trzyczęściowy komiks z Batmanem w roli głównej – o to chodziło! Całość wyszła w zeszłym roku za oceanem, a teraz trafiła do Polski. Graficznie mamy do czynienia z majstersztykiem – Jock to Jock, nie mogło być inaczej. Scenariuszowo niestety całość pozostawia sporo do życzenia – Jock to Jock, wspominałem już o tym?

czwartek, 24 lutego 2022

Batman. Mroczne odbicie

Po drugiej stronie lustra


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Oto komiks z Batmanem bez Batmana! „Mroczne odbicie” zbiera jedenaście ostatnich zeszytów „Detective Comics”, najsłynniejszego i najdłużej wydawanego tytułu z przygodami człowieka-nietoperza. W roli mrocznego rycerza tym razem Dick Grayson!

Jak do tego doszło? Po dramatycznych wydarzeniach „Ostatniego kryzysu”, epickiego eventu Granta Morrisona, o którym niedługo dość dużo napiszemy, Batman zniknął. Wszyscy myśleli, że umarł z rąk Darkseida, ale przecież wiadomo, że DC Comics nie odważyłoby się trwale zabić swej flagowej postaci – przynajmniej nie w mainstreamie. Pelerynę przywdział pierwszy Robin, Dick Grayson, który porzucił rolę Nightwinga i rozstał się z Tytanami. Dick wprowadza się do rezydencji Wayne’ów, Alfred szybko dostosowuje się do nowej sytuacji, a ostatni Cudowny Chłopiec, Tim Drake, już jako Red Robin, zaczyna ścisłą współpracę ze swoim starszym poprzednikiem. I nawet gdy Bruce Wayne wraca w końcu do Gotham, Dick nie rezygnuje z roli człowieka-nietoperza. Jego terenem pozostaje Gotham, podczas gdy jego mentor podróżuje po świecie i walczy ze zbrodnią pod różnymi szerokościami geograficznymi.

wtorek, 26 stycznia 2021

Superman. Amerykański obcy

Bardzo ludzki kosmita


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Szortal i została tam pierwotnie zamieszczona.

Egmontowski cykl „DC Deluxe” znowu bierze na tapet postać Supermana. Tym razem mamy kolejną opowieść o młodości Kryptończyka, czyli tematykę, którą podejmowało już wielu twórców – ostatnio chociażby Frank Miller w komiksie „Superman. Rok pierwszy”. Co takiego ma do zaoferowania Max Landis – scenarzysta „Supermana. Amerykańskiego obcego”?

Komiks Landisa różni się od poprzedników tym, że nie zawiera jednej, spójnej historii biegnącej nieprzerwanie od punktu A do Z. Zamiast tego mamy siedem krótkich opowieści z różnych etapów życia Clarka Kenta, ułożonych w porządku chronologicznym. Każdy z nich stanowi swego rodzaju kamień milowy w rozwoju Supermana – zmiany, jakie zachodzą w życiu bohatera pod wpływem tych wydarzeń są bardzo znaczące. Co ciekawe, każdą z siedmiu historii ilustruje inny rysownik – mamy tu całkowicie różne style, techniki i klimat poszczególnych opowieści.