Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephen Desberg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephen Desberg. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 maja 2025

Skorpion. Tom 5

Kierunek Egipt!


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Armando „Skorpion” Catalano udaje się do Stambułu tropem płatnej zabójczyni Mejai. Skomplikowana relacja, w jaką weszła wspomniana para w poprzednich albumach, staje się jeszcze bardziej złożona – ostatni, piąty tom zbiorczy „Skorpiona” powinien ją w końcu podsumować.

Omawiany dziś album składa się z trzynastego i czternastego odcinka oryginalnej serii, wydanych odpowiednio w 2020 i 2022 roku. Są one czymś w rodzaju nowego otwarcia – nie tylko porzucamy niemal wszystkich starych bohaterów, Rzym i wszystkie skomplikowane rodzinne koligacje Skorpiona, ale również poznajemy nowego rysownika. Enrico Marini odszedł, a jego miejsce zajął inny Włoch, Luigi Critone. Otwierający nasz dwuczęściowy album odcinek „Egipcjanin Tamose” jest pierwszym w serii, do którego lektury naprawdę nie trzeba znać poprzednich. Armando dowiedział się, że Mejai zaszła z nim w ciążę. Teraz, w Stambule, widzi ją znów na ulicy, uskuteczniającą swą skrytobójczą profesję, zamiast gdzieś w domowych pieleszach z półtorarocznym dzieckiem na ręku. Sam bohater nie wie, czego chce i co czuje – na (nie)szczęście jego wewnętrzne rozterki szybko znikają pod wpływem jak najbardziej zewnętrznego zagrożenia.

czwartek, 19 grudnia 2024

Skorpion. Tom 4

Tajemnica rodu Trebaldich


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Pisanie recenzji czwartego tomu „Skorpiona” nie różni się w zasadzie niczym od pisania wszystkich poprzednich. Stephen Desberg i Enrico Marini trzymają cały czas dość wysoki poziom od samego początku serii, nie zmieniając przy okazji konwencji ani sposobu na swój komiks ani na jotę. Krótko pisząc – znasz poprzednie tomy, więc doskonale wiesz, czego spodziewać się po kolejnym.

Trzy poprzednie tomy „Skorpiona” zawierały dziesięć oryginalnych albumów serii, wydanych w Polsce przed laty pojedynczo nakładem Egmontu i Taurus Media. W ostatnim, liczącym sobie aż cztery odcinki, od akcji i jej szalonych zwrotów rodem niemal z telenoweli aż huczało. Armando Catalano zwany „Skorpionem” obalił w końcu swego zaprzysięgłego wroga, papieża Cosimo Trebaldiego i dowiedział się przy okazji, że jest jego bratem. To nie spojler, w końcu, skoro czytacie recenzję czwartego tomu, to zakładam, że czytaliście trzy pierwsze. Państwo Kościelne drugiej połowy osiemnastego wieku stało się areną straszliwego terroru, płonących stosów rozpalonych przez popleczników Trebaldiego. Dziewięć rodów rządzących zakulisowo Rzymem od czasów początku Republiki nadal pozostaje w stanie zimnej wojny – choć, kto wie, być może abdykacja papieża oraz pojawienie się jego ojca, drugiego brata i ujawnienie rzymskiej arystokracji prawdziwej tożsamości i pochodzenia Skorpiona wywoła wojnę o zdecydowanie wyższej temperaturze.

czwartek, 11 lipca 2024

Skorpion. Tom 3

Nie od razu Rzym zrujnowano

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Armando Catalano wraca do Rzymu po awanturniczych eskapadach po Ziemi Świętej. Trzeci zbiorczy tom „Skorpiona” gwałtownie przyspiesza i tak już pędzącą na łeb, na szyję akcję i gmatwa i tak już skomplikowaną intrygę. Oto klasyczny przypadek komiksu płaszcza i szpady – przenosimy się do stolicy Państwa Kościelnego.

Mamy połowę XVIII wieku – papieżem został kardynał Trebaldi, potomek jednego z ośmiu potężnych rodów wywodzących się jeszcze ze starożytnego Rzymu i zakulisowo rządzących całą Europą. Cóż może być potężniejszym narzędziem władzy niż religia, surowe dogmaty, bezlitosne oddziały Kawalerów Chrystusowych i kłamstwo silniejsze niż prawda? Tak rządzi właśnie nowy papież i choć nie jest tak obrazoburczo i groteskowo jak chociażby w „Borgii” Alejandro Jodorowsky’ego, to widać wyraźnie, że instytucja Kościoła Katolickiego w świecie komiksu jest po prostu organizacją mafijną. Trebaldi skrywa jednak pewien sekret, który wyjawiony mógłby zburzyć wielowiekowe status quo. Kluczem do pogrzebania owego sekretu na zawsze jest schwytanie, a najlepiej zabicie, nieuchwytnego Skorpiona – bawidamka, awanturnika, zabijakę, hulakę, złodzieja i poszukiwacza przygód.

czwartek, 28 września 2023

Skorpion. Tom 2

Indiana Catalano

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Drugi zbiorczy tom „Skorpiona” to znów płaszcz, szpada, pojedynki, ucieczki i niebezpieczne wyprawy w poszukiwaniu świętych relikwii. W tym tomie skupiamy się na jednej – odwróconym Krzyżu Świętego Piotra, Główny bohater musi go odnaleźć albo umrzeć. Niestety innego wyjścia za bardzo nie ma.

Wracamy do Italii lat sześćdziesiątych osiemnastego wieku, do okresu poprzedzającego wielkie ludowe rewolucje. Postępowy papież, jawnie popierający dążenie zwykłych ludzi do nie do końca jeszcze zdefiniowanej, ale intuicyjnie wyczuwalnej, „wolności”, został zamordowany. Konklawe, po burzliwych obradach, wybrało na jego miejsce Kardynała Trebaldiego, Prefekta Kongregacji do Spraw Doktryny Wiary, zwierzchnika mnichów-rycerzy z Zakonu Kawalerów Chrystusowych, którymi dowodzi zamaskowany Rochnan. Nowy papież zdobył władzę przekupstwem i terrorem – nie odda jej do śmierci. Chce, aby Kościół, zgodnie z założeniami z czasów poprzedzających upadek Cesarstwa Zachodniorzymskiego, był nadal przedłużeniem władzy ostatnich cesarzy i organizacją trzymająca władzę po prostu dla władzy. Oświeceniowy wiatr przemian trzeba powstrzymać, indoktrynacja i pranie mózgów musi trwać, wielkie rody nadal muszą rządzić zakulisowo całym światem i wszyscy muszą być posłuszni.

wtorek, 28 marca 2023

Skorpion. Tom 1

To nie są rzymskie wakacje

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Egmont wraca do jednej ze swoich starszych serii komiksowych – śledzić będziemy przygody pewnego awanturnika żyjącego w połowie osiemnastego wieku na terenie obecnych Włoch. Płaszcz łopocze na wietrze, szpada krzesze iskry, wino leje się w oberżach, konie ledwo zipią, a cenne skarby przechodzą z rąk do rąk. W tle przemiany społeczne i polityczne Italii tego okresu. Tak będzie.

Pierwszy zbiorczy tom „Skorpiona” składa się z trzech odcinków wydanych pojedynczo przez Egmont już dwie dekady temu. Wydawnictwo porzuciło serię w roku 2006 po odcinku szóstym – dopiero po siedmiu latach ukazały się kolejne zeszyty, tym razem nakładem Taurus Media. Prawdopodobnie wszystkie ukażą się teraz zbiorczo w Egmoncie – zaczynamy od pierwszych trzech.