Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Grabiński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Grabiński. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 czerwca 2026

Znaki niesamowite

 

Odgadywacz zaświatów

Artykuł należy do cyklu „XX lat Biblioteki grozy wydawnictwa C&T”. Odcinek trzydziesty drugi.

Ta pozycja „Biblioteki grozy” jest dla mnie szczególna. Redaktor naczelny C&T, Paweł Marszałek, zapytał mnie w 2018 roku, czy nie zechciałbym pomóc w doborze opowiadań i napisać przedmowy do całego zbioru. I tak się właśnie stało – przerobiłem / poprawiłem nieco swój stary tekst o Stefanie Grabińskim i tak powstał wstęp do „Znaków niesamowitych”. Zamieszczam go tu w całości, zachęcając jednocześnie do lektury całego zbioru.

Stefan Grabiński urodził się 26 lutego 1887 roku w Kamionce Strumiłowej nad Bugiem. Ojciec Stefana, Dionizy, galicyjski inteligent i naczelnik sądu powiatowego umiera na gruźlicę około 1898 roku. Dwunastoletni Stefan wraz z matką Eugenią przeprowadza się po tym wydarzeniu do Lwowa, gdzie z powodzeniem kończy tamtejsze liceum bernardynów w 1905 roku. Zaraz potem zaczyna studia na Uniwersytecie Lwowskim, gdzie zgłębia literaturę polską i filologię klasyczną. To właśnie w tym okresie mają miejsce dwa bardzo ważne wydarzenia w życiu Stefana Grabińskiego. Debiutuje pod pseudonimem „Stefan Żalny”, wydając zbiór opowiadań „Z wyjątków. W pomrokach wiary”. Debiut ten przeszedł bez echa, na to trzeba będzie poczekać do okresu międzywojnia. Drugim wydarzeniem jest atak choroby – tej samej gruźlicy, która odebrała mu ojca. Straszliwa, nieuleczalna przypadłość pozostanie ze Stefanem aż do śmierci.Autorpozostał związany z Lwowem już do końca życia, gruźlica ostatecznie pokonuje go w 1936 roku. Co pisał? Co chciał pozostawić kolejnym pokoleniom? Jaką wartość ma jego twórczość?

niedziela, 8 stycznia 2017

Stefan Grabiński - Przybysz z przeszłości



Artykuł został przygotowany we współpracy z Carpe Noctem i tam pierwotnie opublikowany.

Stefan Grabiński był twórcą, który debiutował bez echa w 1908 roku, a dostrzeżony został zaraz po I wojnie światowej. Aktywnie publikował w latach dwudziestolecia międzywojennego, ale duch unoszący się nad jego opowiadaniami pochodzi prosto z Młodej Polski, kiedy to wracano w literaturze do programu romantyzmu. Urodzony w 1887 roku w dobrze sytuowanej rodzinie, studiował literaturę polską i filologię klasyczną we Lwowie. Grabiński został związany z tym miastem już do końca życia, do śmierci spowodowanej gruźlicą, która ostatecznie pokonała go w 1936 roku. Co pisał? Co chciał pozostawić kolejnym pokoleniom? Jaką wartość ma jego twórczość?

Należy pamiętać, że cezury oddzielające epoki literackie XIX i XX wieku stają się coraz bardziej rozmyte w miarę zbliżania się do czasów współczesnych. Młodopolanie tworzyli już w czasach, gdy pozytywizm miał się w całkiem dobrze, a pojęcie „dwudziestolecia międzywojennego” stanowi bardziej hasło z programu nauczania języka polskiego potrzebne do skatalogowania lektur niż ścisły, odrębny program literacki o jasno określonych ideowych granicach. Twórczość Stefana Grabińskiego to Młoda Polska w stanie czystym, zarówno pod względem stylu, języka i tematyki, którą poruszał. Widać tutaj też silny wpływ filozofii drugiej połowy XIX wieku – głównie Henri Bergsona, ale i Artura Schopenhauera oraz Fryderyka Nietzsche.

Młodopolski ideał sztuki „dla sztuki”, stawiający artystę na wyróżnionej pozycji, z góry patrzącego na tłumy filistrów, pasuje do Grabińskiego zdecydowanie bardziej niż rola romantycznego wieszcza czy propagatora pracy u podstaw. To jest ten rodzaj twórczości, który ucieka od pozytywistycznego zaufania szkiełku i oku, wyrzuca kaganek oświaty, a w zamian zwraca się ku tematom uniwersalnym filozoficznie, fantastycznym, irracjonalnym, przesiąkniętym nastrojami fin de siècle. Jednocześnie nie zajmuje się, jak to w czasach romantyzmu, podrywaniem ciemiężonego przez zaborcę społeczeństwa do walki, sytuuje artystę w mrocznych palarniach opium zamiast na barykadach z kosami postawionymi na sztorc.