Jodo-fiksacje
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Alejandro Jodorowsky markę ma wyrobioną, bez dwóch zdań. Wznowiona przez wydawnictwo Scream Comics „Castaka” nie wnosi może jakiejś wartości dodanej do całokształtu jego twórczości, ale robi za to coś innego – uwypukla i podkreśla jej cechy. Oto „Jodo w pigułce” – ze wszystkimi wadami i zaletami. Kochasz albo nienawidzisz.
Przed lekturą „Castaki” warto zapoznać się z „Kastą Metabaronów” – omawiany dziś komiks traci dużo bez swojego „starszego brata”. Jest przecież jego prequelem – z „Kasty..” wiemy, że ród pierwszego Metabarona wywodzi się z „marmurowej”, przypominającej bardzo mocno Arrakis z „Diuny”, planety Marmoli. Teraz dowiemy się jak doszło do zasiedlenia tego nieprzyjaznego, lecz skrywającego jeden z największych skarbów wszechświata, globie. Jak to już często bywało u Jodorowsky’ego, mamy bohatera snującego swą opowieść i słuchaczy zafascynowanych jego wywodami. Ważne – jednym z nich jest Otton von Salza, wspomniany pierwszy Metabaron.
