Artykuł należy do serii "Nie długość się liczy" #6
Każdy odmienny świat stwarza się w ten sposób, że się przemilcza istnienie innych.
Lucyna bierze udział w wycieczce po ruinach gmachu Instytutu Cybernetyki, „perle średniowiecznych obiektów muzealnych”. Starożytni naukowcy żyjący na początku dwudziestego pierwszego wieku, zwani wówczas informatykami, pozostawili po sobie prawdziwe skarby, artefakty o nieznanym przeznaczeniu. Wszystko to w budzącym niepokój miejscu, gdzie zwiedzający co rusz znikają w kolejnych salach a przewodnik zdaje się nie zauważać tego faktu.
Ciężko pisać o fabule tego króciutkiego opowiadania, którego siła leży fabule właśnie i jej twistach (nie jednym). Adam Wiśniewski-Snerg kumuluje w tym tekście większość swoich obsesji i subiektywnych sądów o rzeczywistości. Znajdziemy tu Mechanizm odbierający człowiekowi wolną wolę, jakby wyjęty prosto z „Robota”; manekiny z „Według łotra”; świat w płomieniach, „dach świata” i fabrykacje rzeczywistości z „Nagiego celu”. Rekwizytorium użyte przez Snerga w „Aniele przemocy” spokrewnione jest mocno z dwoma pierwszymi powieściami, jednak to właśnie z „Nagim celem” ma ono najwięcej wspólnego.
Każdy odmienny świat stwarza się w ten sposób, że się przemilcza istnienie innych.
Lucyna bierze udział w wycieczce po ruinach gmachu Instytutu Cybernetyki, „perle średniowiecznych obiektów muzealnych”. Starożytni naukowcy żyjący na początku dwudziestego pierwszego wieku, zwani wówczas informatykami, pozostawili po sobie prawdziwe skarby, artefakty o nieznanym przeznaczeniu. Wszystko to w budzącym niepokój miejscu, gdzie zwiedzający co rusz znikają w kolejnych salach a przewodnik zdaje się nie zauważać tego faktu.
Ciężko pisać o fabule tego króciutkiego opowiadania, którego siła leży fabule właśnie i jej twistach (nie jednym). Adam Wiśniewski-Snerg kumuluje w tym tekście większość swoich obsesji i subiektywnych sądów o rzeczywistości. Znajdziemy tu Mechanizm odbierający człowiekowi wolną wolę, jakby wyjęty prosto z „Robota”; manekiny z „Według łotra”; świat w płomieniach, „dach świata” i fabrykacje rzeczywistości z „Nagiego celu”. Rekwizytorium użyte przez Snerga w „Aniele przemocy” spokrewnione jest mocno z dwoma pierwszymi powieściami, jednak to właśnie z „Nagim celem” ma ono najwięcej wspólnego.

