Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gail Simone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gail Simone. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 sierpnia 2023

Deadpool Classic. Tom 10

Do brzegu

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Przegląd „Deadpool Classic” dobiega końca. W ostatnim tomie Wade Wilson zniknął, ale za to pojawił się dziwny koleś każący nazywać się Alexem Haydenem. Wiemy dobrze, że Deadpool ma się obecnie całkiem dobrze, więc nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że kiedyś musiał powrócić. A co w takim razie z Alexem? Wszystkiego dowiemy się z ostatniego, dziesiątego tomu zbiorczego.

Gail Simone napisała wszystkie scenariusze tomu dziewiątego – zarówno te kończące trzecią serię „Deadpoola” jak i rozpoczynające „Agenta X”, bo taki dokładnie pseudonim przyjął nowy bohater. Omawiany dziś tom zawiera pozostałe dziewięć zeszytów serii plus pewną zabawną niespodziankę, o której wspomnę na samym końcu. Simone i współpracująca z nią grupa „mangowych” grafików o nazwie „Udon Studios” odpowiadają za odcinek pierwszy i zamykającą serię trylogię wyjaśniającą praktycznie wszystkie niejasności i otwierającą drzwi do kolejnej serii z zamaskowanym najemnikiem, która rozpoczęła się już cztery miesiące później – „Cable & Deadpool”.

czwartek, 3 sierpnia 2023

Deadpool Classic. Tom 9

Zastępstwo

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Najważniejszym twórcą „Deadpoola” z przełomu wieków był Joe Kelly. Wcale nie był najlepszy, ale to on „zbudował” tę postać od podstaw. Kolejni autorzy nawiązywali do wzorca Kelly’ego – w tym ostatnia scenarzystka w serii, czyli Gail Simone. Ale ona zrobiła coś więcej.

Ostatnio omawiany ósmy tom zbiorczy „Deadpool Classic”, autorstwa Franka Tieriego, był dość średni – włoski scenarzysta wziął na tapet starszą o dekadę „Śmierć Supermana” i zrobił jej deapoolową parodię. Przychodząca po nim Simone zrobiła rzecz podobną, tylko tym razem ruch ten podyktowany był „z góry”, narzucony przez pewne zmiany wydawnicze – ale o tym za chwilę. Dziewiąty tom „Deadpool Classic” zawiera pięć ostatnich odcinków trzeciej serii „Deadpool” z 2002 roku i sześć odcinków czegoś (niezupełnie) nowego.

niedziela, 14 listopada 2021

Ptaki nocy. Wielkie łowy

Magia, komputery, mordobicie


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Gdy trochę ponad rok temu przeczytałem pierwszy tom „Ptaków nocy”, otwierający pięćdziesięcioczteroodcinkowy run Gail Simone, zastanawiałem się czy Egmont zdecyduje się wydać kolejne odcinki. I oto są – drugi, zbiorczy tom „Birds of Prey” (nadal bez Harley Quinn – choć to akurat dobrze) pojawia się na naszym rynku. 

Ptaki nocy liczą już sobie trójkę członkiń. Nieformalną szefową jest Barbara Gordon, pseudonim Oracle, była Batgirl, przykuta do wózka inwalidzkiego w wyniku wydarzeń z „Zabójczego żartu”. Genialna hakerka i specjalistka od wszelkiej elektroniki pomaga zdalnie swoim koleżankom – Black Canary (Dinah Lance) i Huntress (Helena Bertinelli). Pierwsza współpracuje z Oracle „od zawsze”, druga dołączyła do ekipy pod koniec pierwszego tomu. W omawianym dziś albumie pojawi się jeszcze czwarta zawodniczka, ale to już zobaczycie sami. Trzy (cztery) panie stawiają czoła najróżniejszym bandziorom i łotrom spod ciemnej gwiazdy, często wyposażonym (no pewnie, przecież to uniwersum DC) w nadludzkie moce.

czwartek, 2 września 2021

Punisher MAX. Tom 10

Kropka nad i


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Dotarliśmy w końcu do ostatniego, dziesiątego tomu „Punisher MAX” od Egmontu. Po pasjonującej, długiej opowieści ze scenariuszem Jasona Aarona i rysunkami Steve’a Dillona, którą poznaliśmy w tomach ósmym i dziewiątym, dostaniemy teraz mnóstwo króciutkich, nie powiązanych ze sobą fabularnie odcinków. Stawiamy kropkę nad i.

Tom dziesiąty to prawdziwe zatrzęsienie scenarzystów i rysowników. Najpierw sześć strzałów sygnowanych logiem „Punisher MAX”, wydanych między sierpniem 2009 a październikiem 2010 roku. Frank rozprawi się z bestiami kręcącymi filmy „snuff” na szczycie ekstremalnie strzeżonego wieżowca; dorwie płatną zabójczynię i jej pamiętniki; pojedzie na wakacje do Walii, gdzie skorumpowany oddział S.A.S. handluje narkotykami przywiezionymi z Afganistanu; rozjedzie swym wozem bojowym gang motocyklowy i zainspiruje dwóch kolesi w jednych z najlepszych odcinków całego zbioru. Pierwszym natchnionym będzie księgowy-everyman Joe, szukający po kłótni z żoną pocieszenia w salonie masażu „Happy Ending” a drugim obrzydliwy psychopata – każdemu z nich spotkanie z Pogromcą przyniesie dokładnie to, na co zasłużyli.

czwartek, 17 września 2020

Ptaki nocy. Tajemnice i morderstwa

Fantastyczne emancypacje bez Harley Quinn

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Gdy zapowiedziano styczniową premierę kolejnego filmu opartego na historiach z uniwersum Detective Comics, było jasne, że w tym samym czasie będziemy mogli przeczytać również komiks powiązany z tą produkcją. „Ptaki Nocy. Tajemnice i morderstwa” wydane zostały przez Egmont na początku lutego – zbiorcze wydane zawiera dwanaście odcinków komiksu „Birds of Prey”, które za oceanem wychodziły w 2003 i 2004 roku. Komiks nie ma właściwie z filmem nic wspólnego, zatem fani Harley Quinn muszą zostać ostrzeżeni już na początku – tu jej nie ma. Ale to w niczym nie przeszkadza.

„Ptaki nocy” to tak naprawdę dwie dziewczyny. Pierwsza z nich to Barbara Gordon, przybrana córka komisarza Gordona i pierwsza z kobiet, która przywdziała kostium Batgirl. Fani DC doskonale pamiętają przeszywające sceny z „Zabójczego żartu” Alana Moore’a, po których Barbara została przykuta na zawsze do wózka inwalidzkiego. Tragedia nie powstrzymała jej jednak przed walką z przestępczością – kto wie, może właśnie jeszcze bardziej zmobilizowała? Barbara przyjęła pseudonim „Oracle” i zaczęła wykorzystywać swoje niezwykłe informatyczne umiejętności. Została „cyfrowym okiem i uchem” Batmana i jego asystentów – z czasem postanowiła działać też na własną rękę.