Na końcu był chaos
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Ostatni, dziewiąty tom „Ultimate X-Men” jest zwieńczeniem naszej długiej przygody w alternatywnym świecie X-Men, którą w Polsce rozpoczęliśmy sześć lat temu. Do dobrze nam znanego Roberta Kirkmana dołączają dwaj inni scenarzyści – Jeph Loeb i Aron E. Coleite. Razem zamkną dzieje „Mutantów ostatecznych”.
Poprzedni tom zakończył się wielką bitwą z Sentinelami i bliźniętami von Strucker z Fenris International. Hellfire Club z Emmą Frost i Sebastianem Shawem na czele nadal chcą uwolnić moc Phoenix drzemiącą w Jean Grey. Do tego pojawili się Morlokowie, Front Wyzwolenia Mutantów i Wirus Dziedzictwa – wszystko to w swoich wersjach świata „Ultimate”. Robert Kirkman zapowiedział też nadejście Shadow Kinga i Apocalypse’a. Od tych właśnie wydarzeń zaczyna się omawiany dziś, dziewiąty tom.






