Trochę na siłę
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Mike Mignola uwielbia wysyłać swoich bohaterów na polowania. Najczęściej to oni występują w roli łowców, choć czasem role się odwracają. Potwory, które szczególnie mocno zasiedliły kreowane przez niego uniwersa, często przejmują inicjatywę w tej wspólnej „zabawie”. W najnowszej serii Egmontu na polowanie rusza kobieta, nieustraszona łowczyni czarownic.
Najbardziej znanym uniwersum Mike’a Mignoli jest oczywiście świat „Hellboya” i „B.B.P.O.”. Równolegle z nim rozwijano inny – „Outerverse”, którego podstawowe założenia zbudował Mignola, ale za scenariusze odpowiadał głównie Christopher Golden, jego dobry kolega. Egmont wydał w ostatnich latach dwa opasłe tomy zawierające kompletne przygody lorda Henry’ego Baltimore’a oraz pojedynczy, chyba największy objętościowo, zbiór wszystkich odcinków serii „Joe Golem”.






