niedziela, 10 maja 2026

Ultimate X-Men. Tom 3

Most Brooklyński i moralność w ruinie


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Trzeci tom „Ultimate X-Men” zamyka run Marka Millara i otwiera drzwi dla Briana Michaela Bendisa. Millar wpadł do uniwersum mutantów, wyważając drzwi razem z futryną. Jego scenariusze były odważne i bezkompromisowe, choć czasem trochę za bardzo „edgy” – kontrowersyjne dla kontrowersji i ponad miarę wystawiające na próbę starych czytelników. I jak to zwykle bywa w przypadku nowych tytułów powiązanych z grupą X-Men, zaczęło się od starcia z Magneto, największym wrogiem wszech czasów.

W pierwszym tomie Magneto „umarł”, a w drugim „zmartwychwstał”. Gdy Charles Xavier i jego grupa młodocianych mutantów pokonali mistrza magnetyzmu i jego Bractwo, cały świat zobaczył, jak straszliwy Erik Lehnsherr zostaje zabity. Tak naprawdę Profesor X ustanowił blokady w jego umyśle, czyniąc z niego ludzką marionetkę, i ukrył go gdzieś w mało oczywistym miejscu. Pod koniec drugiego tomu Bractwo Mutantów przywraca swego starego wodza do ustawień fabrycznych. Magneto jest żądny krwi – nie tylko X-Men, ale i reszty rodzaju ludzkiego. Trzeci tom rozpoczyna się wielką manifestacją mocy – Most Brooklyński zostaje wysadzony w powietrze, grzebiąc pod gruzami lub w wodach East River setki ludzi. Rozpoczyna się wielka kampania Magneto, mająca na celu całkowite podporządkowanie lub eksterminację naszego gatunku.

czwartek, 7 maja 2026

Lady Baltimore. Tom 1. Królowe czarownic

Trochę na siłę


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Mike Mignola uwielbia wysyłać swoich bohaterów na polowania. Najczęściej to oni występują w roli łowców, choć czasem role się odwracają. Potwory, które szczególnie mocno zasiedliły kreowane przez niego uniwersa, często przejmują inicjatywę w tej wspólnej „zabawie”. W najnowszej serii Egmontu na polowanie rusza kobieta, nieustraszona łowczyni czarownic.

Najbardziej znanym uniwersum Mike’a Mignoli jest oczywiście świat „Hellboya” i „B.B.P.O.”. Równolegle z nim rozwijano inny – „Outerverse”, którego podstawowe założenia zbudował Mignola, ale za scenariusze odpowiadał głównie Christopher Golden, jego dobry kolega. Egmont wydał w ostatnich latach dwa opasłe tomy zawierające kompletne przygody lorda Henry’ego Baltimore’a oraz pojedynczy, chyba największy objętościowo, zbiór wszystkich odcinków serii „Joe Golem”.

wtorek, 5 maja 2026

Coś zabija dzieciaki. Tom 9

Trzecia faza


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Coś znowu zabija dzieciaki – tym razem po rocznej przerwie. James Tynion IV i Werther Dell’Edera wracają po raz kolejny do nastoletnich lat Eriki Slaughter, kiedy to terminowała już u jednej z łowczyń Domu Slaughterów – Jessiki. Stare tajemnice i nierozwiązane sprawy powracają – jak zwykle w najmniej odpowiednim momencie.

To już dziewiąty tom serii! Musieliśmy na niego czekać cały rok – w recenzji tomu ósmego pisałem o tym, że kontynuacja nie nastąpi zbyt szybko. Zamykający go odcinek czterdziesty domknął swego rodzaju „drugą fazę” serii, przenosząc nas o kilkanaście lat wstecz, kiedy to Erica Slaughter dopiero rozpoczynała swą karierę łowczyni potworów. Omawiany dziś tom zawiera odcinki od 41 do 45, wydane po kilkumiesięcznej przerwie, podczas której czytelnicy zastanawiali się, czy seria będzie w ogóle kontynuowana – wszak czuć już było zmęczenie materiału.

niedziela, 3 maja 2026

Lolita

Zło w pięknym przebraniu


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Jeszcze nie tak dawno pisałem o najohydniejszym bohaterze powieści, z jakim miałem do czynienia – Patricku Batemanie z „American Psycho”. Teraz nadchodzi kolejny – Humbert Humbert ze słynnej i przeanalizowanej wzdłuż i wszerz „Lolity” Vladimira Nabokova. Który gorszy? Trudno wyrokować – w końcu żaden nie jest narratorem wiarygodnym. Każdy z nich przedstawia swoje losy w sposób skrajnie subiektywny, a spora część ich relacji może (choć nie musi) okazać się kłamstwem (bez znaczenia czy zamierzonym, czy nie). Humbert wydaje się jednak bardziej realny i przez to – zdecydowanie bardziej odrażający.

Gdy Nabokov szukał wydawcy dla „Lolity” spotykał się z regularnymi odmowami. Jeden z nich powiedział mu nawet, że gdyby ta powieść ujrzała światło dzienne wszyscy zaangażowani skończyliby w więzieniu. Jest ona zbiorem wspomnień europejskiego intelektualisty oczekującego w więzieniu na proces w sprawie o zabójstwo. „Lolita” to jego spowiedź życia obejmująca okres, kiedy to osiadł w Nowej Anglii z zamiarem napisania powieści. Humbert od samego początku przyznaje, że fascynują go „nimfetki”, czyli dziewczynki w wieku 12-15 lat, które w jego pokręconym umyśle jawią się jako wiodące na pokuszenie, emanujące seksem istoty. Humbert jest po prostu pedofilem i wcale się z tym nie kryje – tłumaczy tylko, że najprawdopodobniej ukształtowany został przez nieszczęśliwą miłość swej do zmarłej przed laty trzynastoletniej przyjaciółki Annabell. Czytelnik staje się ławnikiem w procesie życia Humberta, a on sam przeprowadza długą mowę obronną we własnej sprawie.

czwartek, 30 kwietnia 2026

Niepisane. Tom 4

Wojna na słowa


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Mike Carey i Peter Gross powracają z czwartym tomem „Niepisanego”. Jedna z najbardziej wymagających serii komiksowych nieistniejącego już imprintu DC Vertigo wchodzi w fazę kulminacyjną i choć wiemy już całkiem sporo o intrydze i zasadach rządzących światem przedstawionym, to mamy wrażenie, że większość tajemnic wciąż pozostaje ukryta.

„Idę po was, bydlaki” – tym zdaniem, wypowiedzianym przez Toma Taylora, głównego bohatera, kończy się poprzedni, trzeci tom. Tajemnicza organizacja zwana Kabałą stara się przejąć władzę nad opowieściami, wszelkimi narracjami kształtującymi nasz gatunek od zarania dziejów. Tom i jego dwójka wiernych przyjaciół robią wszystko, aby pokrzyżować plany Kabały, a także odkryć prawdę o pochodzeniu Toma. Najprawdopodobniej bowiem jest on postacią fikcyjną (!), którą jego „ojciec”, autor książek dla młodzieży w stylu „Harry’ego Pottera”, powołał do życia poświęcając przy tym własnego potomka. Chociaż w sumie diabli wiedzą – podstawowym założeniem świata „Unwritten” jest bowiem całkowite zrównanie fikcji i realności. Struktura tegoż świata zbudowana jest z opowieści i każda jest prawdziwa w pewnym stopniu. W jakim? Zależnym od wiary, nastawienia i potrzeb odbiorców tychże opowieści.

niedziela, 26 kwietnia 2026

Batman. Hush

Przepisywanie Batmana


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Batman. Hush” był jedną z najgłośniejszych historii z Człowiekiem-Nietoperzem początku dwudziestego pierwszego wieku. „Hush” to pseudonim przeciwnika Batmana – jednego z najniebezpieczniejszych, z jakimi ten kiedykolwiek się zetknął. Jak zwykle okazuje się, że siła fizyczna jest niczym w porównaniu do siły umysłu.

Dwunastoodcinkowy „Hush” powstawał w tajemnicy przed prasą w 2002 roku. Jeph Loeb kilkanaście miesięcy wcześniej zakończył prace nad „Mrocznym zwycięstwem”, a Jim Lee na dobre zadomowił się w DC Comics po tym, jak w 1998 roku sprzedał temu wydawnictwu swoje własne – Wildstorm. Opowieść „Hush” ukazała się ostatecznie w serii „Batman” między grudniem 2002 a listopadem 2003 roku i okazała się wielkim sukcesem sprzedażowym. Co słychać u Batmana? Próbuje uwolnić dziesięcioletniego chłopca z rąk Killer Croca, który zażądał za niego dziesięciu milionów dolarów okupu. Dziwna sprawa – Killer Croc to dzika bestia i nigdy nie popełniał tego rodzaju przestępstw. Pieniądze przeznaczone na okup kradnie Catwoman, a Batman prawie traci życie podczas misji ratunkowej. I od tego momentu robi się jeszcze dziwniej…

czwartek, 23 kwietnia 2026

Krew dziewicy

Jakoś to będzie


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Krew dziewicy” opowiada o procesie tworzenia, niemożności jego pogodzenia z życiem rodzinnym, rozpadzie związku, traumach międzypokoleniowych i ciągłych ucieczkach od problemów w nadziei, że „jakoś to będzie”. No, nie będzie.

Seymour ma dwadzieścia siedem lat i pracuje jako montażysta w podrzędnym studiu filmowym, produkującym głównie horrory klasy B i filmy eksploatacji. Napisał już nawet swój własny scenariusz, choć ten wymaga jeszcze podrasowania. Między montowaniem kolejnych zwiastunów filmowych marzy o wielkiej karierze – wszak żyje w Los Angeles u progu lat siedemdziesiątych, a nurt tak zwanego Nowego Hollywood zaczyna płynąć coraz szerszą falą. I oto trafia się okazja – jego studio z braku laku postanowiło nakręcić film na podstawie skryptu Seymoura. Ruszają prace nad „Krwią dziewicy”, a nasz bohater zaczyna zmagać się z kolejnymi wielkimi problemami.