Czerń, biel i czerwień
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
James Tynion IV i Martin Simmonds są twórcami, którzy w duecie dają więcej niż osobno. To nie pierwsza taka synergia w świecie komiksu – patrz: Jeph Loeb i Tim Sale lub Jeff Lemire i Andrea Sorrentino. Ich najnowsza kooperacja nie jest może tak genialna jak poprzednia, ale dajmy im trochę czasu – na pewno się rozkręcą.
Genialny był i jest „Departament prawdy”. Pokręcona groza Tyniona i fantasmagoryczna grafika Simmondsa to jest to, co naprawdę się sprawdza. W 2023 roku, po odcinku dwudziestym drugim, prace nad „Departamentem Prawdy” zostały wstrzymane i autorzy zastanawiali się co dalej. I wtedy padła propozycja: „A może weźmiecie się za potwory z filmowego uniwersum sprzed niemal stu lat?”. James Tynion IV podkreśla w wywiadach, że było to spełnienie marzeń. Martin Simmonds mówi, że nie mógł się doczekać pracy nad projektem.






