wtorek, 13 października 2026

Pokój na wieży

Drugie pudełko czekoladek

Artykuł należy do cyklu „XX lat Biblioteki grozy wydawnictwa C&T”. Odcinek trzydziesty piąty.

Trzynaście kolejnych opowiadań Edwarda Fredericka Bensona to nowe „pudełko czekoladek”. Tak właśnie zatytułowałem recenzję zbioru „Widzialne i niewidzialne”, złożonego – ciekawostka – również z trzynastu tekstów. Różnorodność i brak jednego wiodącego motywu jest cechą charakterystyczną twórczości autora. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi. Minusem to oczywiście nie jest.

Edward Frederick Benson ma chyba najliczniejszy dorobek z wszystkich autorów cyklu „Biblioteka Grozy” wydawnictwa C&T. Spójrzcie do Wikipedii – końca nie widać. Nic dziwnego zatem, że mamy wrażenie obcowania z całym kalejdoskopem pomysłów. Wszystkie opowiadania pochodzą z początku XX wieku – w tym to najsłynniejsze, najlepsze, tytułowe. „Pokój na wieży” to przerażająca relacja pewnego człowieka, który po latach doświadczania pewnego koszmarnego snu musi zmierzyć się z nim na jawie. Widzieliście może „Mulholland Drive” Davida Lyncha i słynną przerażającą scenę w restauracji? To jest ten sam rodzaj strachu – „slow burning” na bardzo krótkim dystansie i nagła eksplozja przerażenia.

niedziela, 11 października 2026

Ultimate X-Men. Tom 9

Na końcu był chaos


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Ostatni, dziewiąty tom „Ultimate X-Men” jest zwieńczeniem naszej długiej przygody w alternatywnym świecie X-Men, którą w Polsce rozpoczęliśmy sześć lat temu. Do dobrze nam znanego Roberta Kirkmana dołączają dwaj inni scenarzyści – Jeph Loeb i Aron E. Coleite. Razem zamkną dzieje „Mutantów ostatecznych”.

Poprzedni tom zakończył się wielką bitwą z Sentinelami i bliźniętami von Strucker z Fenris International. Hellfire Club z Emmą Frost i Sebastianem Shawem na czele nadal chcą uwolnić moc Phoenix drzemiącą w Jean Grey. Do tego pojawili się Morlokowie, Front Wyzwolenia Mutantów i Wirus Dziedzictwa – wszystko to w swoich wersjach świata „Ultimate”. Robert Kirkman zapowiedział też nadejście Shadow Kinga i Apocalypse’a. Od tych właśnie wydarzeń zaczyna się omawiany dziś, dziewiąty tom.

czwartek, 8 października 2026

Wolverine według Jasona Aarona. Tom 4

Znienawidzony i dalekowschodni


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Przed nami ostatni, czwarty tom „Wolverine’a” ze scenariuszami Jasona Aarona. Rosomak dostał ostatnio tak bardzo w kość, że trudno wyobrazić go sobie w jeszcze trudniejszym położeniu. A jednak – mroczna przeszłość naszego bohatera tylko poprzedza jeszcze czarniejszą przyszłość.

Tom trzeci „Wolverine’a” wprowadził do do gry organizację o nazwie „Czerwona Prawa Ręka” – czyli grupę ludzi pragnących zemsty na Rosomaku. Czym zawinił nasz bohater? Zabił groźnego bandytę, w pościgu za innym przestępcą spowodował śmiertelny wypadek – i tak dalej, i tak dalej. Zrozpaczeni po stracie swych bliskich ludzie zwerbowani zostają przez tajemniczego człowieka, założyciela „Czerwonej Prawej Ręki”. To właśnie on zesłał duszę Rosomaka do piekła a ciało wydał na pastwę demona, który jako „Hellverine” rozpoczął krwawą łaźnię w naszej rzeczywistości. 

wtorek, 6 października 2026

Medjugorie

                                 On rozmawia tylko ze mną

Artykuł należy do serii "Nie długość się liczy" #25


„Teraz już nie tysiąclecia i wieki; nie ta skala. Dni, minuty i sekundy – takie są pokolenia. Chwila jest bliska (…) Gdzieś tam we Flords, w niskich asemblerach, w zerojedynkowym szumie, pośród plików systemowych – zapisana została właśnie trzecia część Biblii, testament Najnowszy, Dzieje Postsetyckie, Apokalipsa Mutawaska.”

„Medjugorie” jest opowiadaniem Jacka Dukaja, ale gdyby mi ktoś dawno temu zasugerował autorstwo Neala Stephensona to bym uwierzył. W świecie przyszłości niezwykle zaawansowane i wydaje obliczeniowo komputery są w stanie wyznaczyć algorytm objawień. Dosłownie wskazują miejsce i czas teofanii oraz osobę, która jej doświadczy. Pewna bogata korporacja wysyła w te miejsca oddziały łowców objawień. W opowiadaniu poznajemy taką właśnie ekipę, która gdzieś w Afryce, tam, gdzie diabeł mówi dobranoc, próbuje wykonać zadanie i zarejestrować objawienie. Są w samym środku wojny między miejscowymi watażkami i w każdej chwili mogą paść ofiarą bojówek jednej lub drugiej strony.

niedziela, 4 października 2026

Osiedle Swoboda 2

Bad trip


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Nie ma chyba fana polskiego komiksu, który nie słyszałby o słynnym komiksowym osiedlu o nazwie Swoboda, prawda? Niebezpieczne miejsce, wzorowane na bydgoskim Szwederowie, powołane do życia zostało w roku 2001 na łamach legendarnego „Produktu”. Kultura Gniewu cofa nas w czasie o ćwierćwiecze i odwołuje się do nostalgii dzisiejszych czterdziestolatków. Choć w zasadzie nie musi, bo „Osiedle Swoboda” po prostu się nie starzeje i trafić może też do młodszego odbiorcy.

W listopadzie zeszłego roku Kultura Gniewu wydała pierwszy tom, zbierający wszystkie odcinki „Osiedla Swoboda” wydane pierwotnie w „Produkcie”. Piątka dwudziestolatków, „których wychowała ulica”, włóczy się po osiedlu, chodzi na imprezy, leczy kaca, ucieka przed dresiarzami i za żadne skarby nie chce się ustatkować. Zeszyty z „Produktu” były tylko lekko powiązane ze sobą fabularnie – wspólni byli tylko bohaterowie i miejsce akcji. Autor komiksu, Michał Śledziński aka „Śledziu”, z zasłyszanych opowieści z blokowiska, a także własnych doświadczeń, stworzył popkulturowy fenomen, któremu trudno wystawić ocenę inną niż maksymalną.

sobota, 3 października 2026

DC All In. Alfa i Omega

Narodziny świata Absolute


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Już niedługo zacznę pisać o kolejnych seriach uniwersum „DC Absolute”, ale wypada przecież najpierw wyjaśnić skąd ten nowy świat się w ogóle wziął. Komiksem tłumaczącym jego genezę i będącym jednocześnie pomostem między dwiema następującymi po sobie erami uniwersum DC Comics jest „DC All In. Alfa i Omega”

Akcja tego dość oryginalnego komiksu toczy się bezpośrednio po wydarzeniach „Władzy absolutnej”, wydanej w trzech tomach zbiorczych przez Egmont. Po pokonaniu Amandy Waller i odzyskaniu swych mocy, bohaterowie DC Comics postanowili (już któryś raz w historii), że nigdy nie pozwolą, aby tak wielkie niebezpieczeństwo znów zawisło nad światem. Trzeba się zatem zjednoczyć i utworzyć nową Ligę Sprawiedliwości – z „bez granic” w nazwie. Jednocześnie, gdzieś na krańcu wszechświata, znów pojawił się Darkseid, jedyna postać w DC Comics nieposiadająca żadnego odpowiednika w żadnym równoległym wszechświecie. Darkseid jest jeden na całe Multiwersum, Darkseid jest jego pierwotną siłą, „Darkseid is!”.

czwartek, 1 października 2026

Sir Edward Grey. Łowca czarownic. Tom 2

Nic nie pozostaje pogrzebane na wieki


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wzmianki o okultystycznym detektywie w stylu Abrahama Van Helsinga, żyjącym w XIX wieku i polującym na czarownice i demony, pojawiały się co jakiś czas w „Hellboyu” i „B.B.P.O.”. Pewnego dnia przyszła pora powołać go do komiksowego życia. Mike Mignola i Chris Roberson napisali wspólnie sześć pięcioodcinkowych historii o Sir Edwardzie Greyu, agencie Jej Królewskiej Mości – dziś czytamy drugą połowę jego przygód.

Pierwszy zbiorczy tom, wydany przez Egmont dokładnie dwa lata temu, zdefiniował założenia komiksu. Nic odkrywczego – wiktoriańska Anglia, tajne kulty, egzorcyzmy, piekielne demony, pulpowa fantastyka podszyta grozą. W zasadzie to samo, co w „Hellboyu” tylko sto lat wcześniej. Sprawdzone schematy fabularne działały w pierwszym tomie, działają również w drugim. To nie jest komiks dla osób szukających czegoś innego niż wszystko, co do tej pory proponował nam Mike Mignola. To jest komiks dla fanów potrzebujących więcej tego samego.