Afrykańskie noir
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
W styczniu wydawnictwo Non Stop Comics zaproponowało nowy rewelacyjny komiks autorstwa dwóch francuskich twórców – Caryla Fereya i Corentina Rouge’a. Teraz przyszła pora na inne dzieło wspomnianego duetu – nieco starsze, ale utrzymane w podobnej konwencji, choć już innej estetyce.
Ów styczniowy komiks to oczywiście pierwszy tom „Islandera”, czyli opowieści o wielkim eksodusie Europejczyków do ostatniego bastionu ludzkości – Islandii. Przygoda, sensacja, odrobina thrillera i dramatu – świetna lektura od początku do końca. Dziś czytamy komiks „Sangoma. Przeklęci z Kapsztadu” z 2021 roku – tym razem lądujemy w Południowej Afryce, w Prowincji Przylądkowej Zachodniej. Apartheid jest już przeszłością, ale jego skutki wywierają dalekosiężny wpływ na codzienne życie zarówno Afrykanerów, jak i czarnoskórych rdzennych mieszkańców.






