niedziela, 2 sierpnia 2026

Batman. Nowe Gotham. Tom 1

Nowe stulecie w Gotham City


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Greg Rucka był jednym z wielu scenarzystów piszących „Ziemię niczyją”, wielki event w świecie Batmana z końca lat dziewięćdziesiątych. Pisał coraz więcej w miarę, gdy „Ziemia niczyja” zbliżała się do końca. Gdy wreszcie nastał rok 2000, został etatowym scenarzystą „Detective Comics”. To on rozpoczął tworzenie „Nowego Gotham”.

Gotham wróciło do macierzy – Stany Zjednoczone ponownie uznały je za swoją część. Ruszyła odbudowa miasta – w ostatnim tomie „Ziemi niczyjej” pozbyliśmy się Lexa Luthora i teraz możemy liczyć na to, że mroczne miasto w końcu stanie pewnie na własnych nogach. Niestety nie będzie to dane komisarzowi Jamesowi Gordonowi – Joker zabił jego ukochaną Sarę Essen i pogrążył go w rozpaczy. Gordon właśnie wraca po dziesięciotygodniowym urlopie i znów staje na czele Gotham P.D. Nic jednak nie będzie już takie samo – Batman, doskonale znający pojęcie traumy i tego, jak wpływa ona na ludzkie życie, nie ukrywa prawdy przed komisarzem. Będzie gorzej, aby kiedyś mogło być lepiej.

czwartek, 30 lipca 2026

Ultimate X-Men. Tom 6

Mutant Show


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Szósty tom „The Ultimate X-Men” jest drugim, w którym znajdziemy scenariusze Briana K. Vaughana. Jest to jednocześnie pożegnanie tego autora z serią. Vaughan pisał najbardziej rozrywkowe odcinki jak do tej pory – w omawianym dziś tomie nic pod tym względem się nie zmienia.

W poprzednim tomie byliśmy świadkami pierwszego pojawienia się Mistera Sinistera, ucieczki Rogue i Gambita, odejścia Wolverine’a i walki X-Men z Mojo na wyspie Genosha. Wszystkie te wątki będą dziś kontynuowane – ale to nie wszystko. Vaughan sięga do tomu czwartego, w którym Brian Michael Bendis powołał do życia konkurencyjną grupę mutantów dowodzoną przez byłą kochankę Charlesa Xaviera – Emmę Frost. Odcinki wchodzące w skład dzisiejszego albumu wydane zostały między majem a grudniem 2005 roku – osiem odcinków „The Ultimate X-Men” i pierwszy „Annual”.

wtorek, 28 lipca 2026

Muchobójca

                                                             Różne są magie


Artykuł należy do serii "Nie długość się liczy" #22

„Ale przecież nie jeden człowiek w kosmosie”

W popkulturze dominuje proste wyobrażenie kosmity. W gruncie rzeczy to my sami tylko ucharakteryzowani – z ludzką percepcją, rozumieniem świata, zmysłami, mentalnością i moralnością. Jednym z największych przeciwników takiego podejścia, prawdziwym orędownikiem Obcości pisanej wielką literą był Stanisław Lem (patrz: „Fiasko”). Jacek Dukaj w „Muchobójcy” prezentuje taki sam pogląd. Jest „Lemem w wersji light”.

niedziela, 26 lipca 2026

Wzlot i upadek D.O.D.O.

Kwantowe wiedźmy

Powieści Neala Stephensona były oczywiście zawsze erudycyjne, błyskotliwe, pełne nerdowskiego klimatu i niesamowitych idei. Były również zabawne – każda z nich. Ostatnia powieść Stephensona wydana w Polsce jest najzabawniejsza z wszystkich – być może przyczyniła się do tego współautorka, Nicole Galland.

Stephenson i Galland współpracowali już wcześniej przy cyklu „Mongoliada”. Współautorka omawianej dziś powieści specjalizuje się w powieściach historycznych z okresu średniowiecza – w „Mongoliadzie” poszło jej tak dobrze, że Stephenson zaprosił ją do współpracy przy jednej z kolejnych książek. W 2017 roku ukazała się powieść „The Rise and Fall of D.O.D.O.” – Stephenson wymyślił ogólny zarys fabuły i był autorem zasad rządzących światem przedstawionym, natomiast Galland po prostu pisała powieść.

„Wzlot i upadek D.O.D.O.” jest zbiorem najróżniejszych dokumentów, stenogramów, listów, pamiętników i relacji spisanych przez osoby w jakiś sposób związane z najtajniejszym z tajnych projektów rządowych USA. D.O.D.O., czyli Department of Diachronic Operations, zajmuje się zadaniami jedynymi w swoim rodzaju – przywróceniem magii, która tak powszechnie praktykowana w starożytności i średniowieczu, zaczęła słabnąć w czasach nowożytnych, aby całkowicie zniknąć ze świata dokładnie 29 lipca 1851 roku. Co wydarzyło się tego dnia i dlaczego miało taki a nie inny wpływ na naturę rzeczywistości dowiesz się czytelniku z powieści – szkoda byłoby zdradzić tak ważny element konstrukcji świata.

czwartek, 23 lipca 2026

Hellboy i BBPO. Tom 2. 1955-1957

Dla zagorzałych fanów


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Dawno nie było nowego komiksu z Hellboyem i Biurem Badań Paranormalnych i Obrony. Egmont wraca do uniwersum Mike’a Mignoli właśnie teraz – wydając drugi tom serii „Hellboy i BBPO” opowiadającej o początkach kariery czerwonego diabła.

Pierwszy tom, noszący podtytuł „1952-1954” wyszedł w Polsce w październiku 2021 roku. Mignola zakończył już regularną serię, ale postanowił utrzymać uniwersum przy życiu. Zaprosił do współpracy scenarzystę Chrisa Robersona i mnóstwo rysowników. Razem zaczęli wymyślać przeszłe przygody Hellboya i BBPO – w omawianym dziś tomie znajdziemy kroniki z lat 1955-1957. Oto komiks raczej dla zagorzałych fanów uniwersum – bo nie ma w nim ani nic odkrywczego, ani szczególnie zajmującego. Nie narzekam jednak, bo dokładnie wiedziałem, co mnie czeka – dokładnie to samo, co we wspomnianym pierwszym tomie.

wtorek, 21 lipca 2026

Wędrowne duchy

Gotyk odrestaurowany

Artykuł należy do cyklu XX lat Biblioteki grozy wydawnictwa C&T”. Odcinek trzydziesty trzeci.

Francis Marion Crawford jest kolejnym dziewiętnastowiecznym autorem, którego twórczość znajdziemy w „Bibliotece grozy” wydawnictwa C&T. Siedem jego opowiadań grozy z przełomu XIX i XX wieku znajdziemy w „Wędrownych duchach” – zbiorze, którego fan klasycznej grozy nie powinien pominąć. Jest w nim bowiem wszystko co taki fan lubi.

Oto siedem opowiadań, z których dwa uznawane są za jedne z najlepszych w swej konwencji. „Upiorny uśmiech” jest opowieścią gotycką napisaną kilkadziesiąt lat po czasach największej świetności tego typu literatury. Syn umierającego bogacza próbuje odkryć tajemnicę przerażającego uśmiechu pojawiającego się na twarzy swego ojca, gdy ten odchodzi na tamten świat. Mamy rodzinną tajemnicę, podłego nestora rodu, odziedziczone poczucie winy, grobowce, ciała w całunach – Edgar Alan Poe i Nathaniel Hawthorne jako kontynuatorzy literatury gotyckiej byli inspiracjami autora. Plot twist tego opowiadania wielce zaskakujący nie jest, łatwo się go domyślić – ale i tak działa.

niedziela, 19 lipca 2026

Supergirl. Kobieta jutra

Prawdziwe męstwo


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Pod koniec czerwca do kin weszła „Supergirl” w reżyserii Craiga Gillespiego. Film należy do nowego filmowego uniwersum DC Comics i oparty jest na fabule komiksu Toma Kinga sprzed pięciu lat. Oto „Supergirl. Kobieta jutra”! Nie ma co prawda Lobo, który pojawił się w filmie, ale i tak jest bardzo dobrze.

„Supergirl. Woman of Tomorrow” jest ośmioodcinkowym ilustrowanym opowiadaniem (dlaczego nie „komiksem”, wyjaśniam później), w którym poznajemy nastolatkę Ruthye, mieszkającą na jakiejś odległej planecie. Ruthye ogarnięta jest żądzą zemsty. Zepsuty do szpiku kości Krem z Żółtych Wzgórz zabija jej ukochanego ojca i dołącza do bezlitosnych kosmicznych piratów – Bandytów Barbonda. Ruthye zrobi wszystko, aby sprawiedliwości stało się zadość, ale wie, że jest zbyt słaba, aby samodzielnie puścić się w pogoń za Kremem. Namawia zatem do współpracy tajemniczą, niezwykle silną dziewczynę poznaną w jakimś przypadkowym barze – oto Kara Zor-El, czyli Supergirl, kuzynka Kal-Ela znanego na Ziemi jako Superman! Supergirl lubi zaglądać do kieliszka i nie ma celu w życiu – no może poza opieką nad dobrze nam znanym psem o imieniu Krypto.