Co tam w Spiral City?
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
W „Czarnym Młocie. Wydarzeniu” zabrakło jednego odcinka. Tego, w którym Lucy Weber opowiada o swoim dzieciństwie w Spiral City. Jesteśmy po wielkiej wojnie z Antybogiem i tajemniczym zniknięciu zwycięskich superbohaterów z jej tatą na czele. To od tego właśnie epizodu rozpoczyna się spin-off „Czarnego Młota” – „Sherlock Frankenstein i Legion Zła”.
Lucy Weber dorasta w cieniu straty. Jej ojciec był największym bohaterem, jakiego nosiła Ziemia. Teraz, gdy dziewczyna ma już dwadzieścia lat, postanawia odnaleźć tatę za wszelką cenę. Nawet wbrew temu, co przekazał jej na „nagraniu, na wypadek śmierci” – Lucy nie ma zamiaru zniszczyć dopiero co odnalezionej bazy Czarnego Młota, lecz użyć jej zasobów w swojej niemal niemożliwej misji. Skoro nie można znaleźć ekipy superherosów, usuniętej ze świata w błysku przerażającego światła, to może warto odnaleźć ich największych przeciwników i spróbować zasięgnąć u nich języka. „Nie jest ważne bezpieczeństwo, lecz to, że jestem córką Czarnego Młota!” – mówi Lucy i, wykorzystując swą jedyną supermoc jaką jest jej determinacja, rusza na poszukiwania Sherlocka Frankensteina i członków jego Legionu Zła.

