Wzdłuż żelaznej drogi
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Lost in Time wydało właśnie trzeci tom „Dzikiego Zachodu” – a właściwie trzeci i czwarty połączone razem. Martha Jane Cannary i James Butler Hickok byli głównymi postaciami dwóch pierwszych – teraz ich losy zostaną związane nierozerwalnie ze sobą, a na dodatek pojawi się kilka nowych postaci.
Martha Jane Cannary to słynna Calamity Jane. James Butler Hickok to jeszcze słynniejszy Dziki Bill. Są to legendy dzikiego zachodu pojawiające się w popkulturze już nie raz od dziesięcioleci. Na początku trzeciego tomu widzimy ich w bardzo niekomfortowych położeniach. Ranna Jane zostaje uratowana przez niejakiego Charlesa Uttera (kolejna historyczna postać) i trafia do pobliskiego miasteczka. Pała żądzą zemsty – Dziki Bill zabił jej indiańskiego męża w walce, a na dodatek straciła dziecko. Hickok tymczasem pełni rolę szefa ochrony obozu robotniczego – kompania Union Pacific Railroad kładzie tory nieprzerwanie i boryka się z problemami dość charakterystycznymi. Wysoka rotacja pracowników, alkoholizm, burdy, strzelaniny. A na dodatek zbliża się do terytoriów Indian, co na pewno nie poprawi sytuacji.

