Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Philippe Xavier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Philippe Xavier. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 stycznia 2026

Skarb widmo

Komiks filmowy


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Czy wśród najróżniejszych konwencji komiksowych możemy wyróżnić coś takiego jak „komiks filmowy”? Chodzi o kinowe kadrowanie, filmową narrację i wielkie, imponujące rozmachem ilustracje. Jeśli miałbym na szybko wskazać twórców, którzy dokładnie wiedzą, o co chodzi, bez wątpienia wybrałbym Matza i Xaviera.

Cztery komiksy autorstwa wspomnianego duetu wydało u nas Lost in Time. Pierwszy był „Wąż i kojot”, sensacyjno-awanturnicza opowieść o świadku koronnym w procesie mafijnym, który ukrywa się gdzieś w amerykańskim interiorze. Potem przyszła pora na dwa tomy „Tanga”, komiksu o perypetiach dwójki facetów, którzy uciekają od przygód, ale tak nieudolnie, że te za każdym razem ich doganiają. Teraz mamy „Skarb widmo”, nowość wydaną we Francji w maju 2025 roku, której akcja toczy się w tym samym świecie co „Wąż i kojot”.

niedziela, 9 listopada 2025

Krucjata

Krzyż i półksiężyc


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Krucjata” od Lost in Time jest małym zaskoczeniem. Komplet ośmiu pięćdziesięciostronicowych części tej francuskiej serii zebranych razem imponuje rozmiarami i zapowiada długą lekturę. Tak też się dzieje – „Krucjata” spełnia wymagania wszystkich fanów komiksu frankofońskiego, a szczególnie tych preferujących opowieści historyczne z domieszką fantastyki. Dobra robota, Lost in Time – takich decyzji wydawniczych potrzeba nam więcej.

Popularny Jean Dufaux („Skarga utraconych ziem”) pisze, a nieco mniej znany Philippe Xavier („Tango”) rysuje. Seria „Croisade” wydana na Zachodzie w latach 2007-2014, zebrana w całości w jednym albumie zawiera zamkniętą opowieść z czasów trzeciej krucjaty – tej najsłynniejszej, opiewanej w legendach i podaniach o wielkich starciach Ryszarda Lwie Serce z potężnym Saladynem, na polach Ziemi Świętej końca dwunastego wieku.

czwartek, 9 stycznia 2025

Tango. Tom 2

Bo do tanga trzeba dwóch


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Tango” pisane i rysowane jest według ustalonego schematu. Dwóch kumpli, młodszy w okolicach trzydziestki i starszy po pięćdziesiątce – jak Mel Gibson i Danny Glover lub Eddie Murphy i Nick Nolte – w poszukiwaniu nie przygód, lecz chwili spokoju, ciągle owe przygody znajdują. Bijatyka, romans, strzelanina, pościg samochodowy – a wszystko to w południowoamerykańskich scenografiach. Fajne czytadło, możecie mi wierzyć.

Wydawnictwo Lost in Time dostarczyło właśnie drugi zbiorczy tom serii „Tango”, złożony podobnie jak pierwszy z trzech odcinków. Sytuacja jest jak zwykle prosta – czytałeś tom pierwszy, więc dokładnie wiesz co dostaniesz; nie czytałeś, to przeczytaj zanim weźmiesz się za drugi. John Cruz (młodszy) i Mario Borges (starszy) pod koniec pierwszego tomu ledwo wykaraskali się z kłopotów. John, czyli tytułowy Tango, okazuje się dawnym tajnym współpracownikiem D.E.A. żyjącym teraz poza prawem – jego dawny zwierzchnik, agent Reyes pracujący teraz dla Interpolu, wystawia Johna na przynętę i liczy na to, że złapie dzięki temu groźną szajkę bandytów. John i Mario przywłaszczają sobie trzydzieści milionów dolarów w gotówce i ruszają w głąb kontynentu - mając nadzieję, że pozostawią za sobą przeszłość i wszelkie związane z nią kłopoty. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość mają jednak wobec nich zupełnie inne plany.

czwartek, 14 marca 2024

Tango. Tom 1

Buddy comics


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Niektóre komiksy napisane i narysowane są tak, że czas akcji jest w nich nieistotny – są aktualne teraz i były takie w dziesięć, dwadzieścia czy trzydzieści lat temu. Nie chcę używać tu określenia „ponadczasowy”, bo zupełnie nie o taki, niosący uniwersalne wartości czy idee komiks chodzi. Pierwszy tom „Tango” wydany przez Lost in Time serwuje odporną na upływ czasu rozrywkę, opartą na wypróbowanych schematach i zawsze działającą tak, jak trzeba.

John Cruz ma około trzydziestu lat i ukrywa się w małej wiosce w Andach. Nie mówi o sobie za wiele (jest narratorem komiksu), poza tym, że uwielbia ciszę, spokój i samotność. Ucieka nie wiadomo skąd i przed kim – tego jesteśmy pewni niemal od samego początku. Nie jest mu jednak dane żyć w oderwaniu od reszty świata. Nieznani sprawcy atakują dom jego aktualnego przyjaciela – John, gringo na którego wszyscy w okolicy wołają „Tango”, staje w obronie kumpla. Niestety otwiera tym samym drzwi, przez które włazi do jego życia tak bardzo niechciana i unikana przeszłość. Tango zdaje sobie sprawę, że spokojne dni minęły, ale jak mówi – nie ma co rozczulać się nad przeszłością, skoro to teraźniejszość domaga się pełnej uwagi i jeśli ma istnieć jakakolwiek przyszłość.