Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komiks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komiks. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 września 2026

Doktor bezwartościowy

Słyszeliście, co zrobił doktor Wertham?


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Fredric Wertham, czyli Friedrich Ignatz Wertheimer, urodzony pod koniec dziewiętnastego wieku w Norymberdze, znawcom i historykom komiksu jest bardzo dobrze znany. Napisana przez niego książka „Seduction of the Innocent”, w której badał negatywny wpływ komiksu na młodzież, była jedną z przyczyn powołania niesławnego „Comics Code Authority” – skrajnej cenzury całego medium. Dziś czytamy komiks (!) o życiu doktora Werthama, zwanego czasem „Dr. Werthless”.

Autorami komiksu są twórcy już nam znani – Harold Schechter i Eric Powell. To ich dziełem był wydany cztery lata temu komiks „Słyszeliście, co zrobił Eddie Gein?”. Wstrząsająca opowieść o jednym z najsłynniejszych morderców dwudziestowiecznej Ameryki stawiała postać człowieka-potwora w centrum narracji. Teraz również zetkniemy się (i to z kilkoma) przerażającymi mordercami, ale narracyjne reflektory skierowane będą na lekarza psychiatrii, który próbował zgłębić tajemnice ludzkiego umysłu. Tytułowy „Doktor bezwartościowy” chciał wiedzieć, czy przemoc zakodowana jest w ludzkim DNA, czy w głównej mierze przyczyniają się do niej czynniki zewnętrzne. Harold Schechter opowiada historię życia Werthama, zaczynając od samych początków jego kariery. Od zainteresowania psychologią i psychiatrią, poprzez podróż do Stanów Zjednoczonych i wyboistą drogę ku uznaniu w tamtejszym środowisku naukowym, aż do finalnego etapu, w którym doktor „Werthless” zajmował się analizą behawiorystyczną gwałcicieli, pedofilów, morderców i innych ludzkich bestii.

wtorek, 8 września 2026

Bouncer. Hekatomba

Powrót Jodo


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Alejandro Jodorowsky przestał pisać „Bouncera” po dziewiątym albumie. Teraz wraca po dwóch tomach przerwy i razem z etatowym rysownikiem cyklu (Boucq) znów udaje się do Barro-City i słynnego „Infierno Saloon”. To tam mieszka jednoręki Bouncer, dzielny rewolwerowiec, który obecnie szuka tylko odrobiny ciszy i spokoju.

W poprzednim tomie (tym bez Jodorowsky’ego) szliśmy tropem tytułowego „Przeklętego złota”. Po wielu niebezpiecznych zwrotach akcji znalazło się ono w sejfie burmistrza Barro-City, ale wiadomo, że pogłoski o nim już rozeszły się po okolicy. Tylko patrzeć, aż wszelkie zbiry spod ciemnej gwiazdy zjadą się do miasteczka i urządzą w nim hekatombę. Taki właśnie tytuł nosi ostatni album cyklu „Bouncer” – jego podwójna objętość gwarantuje dwa razy więcej przemocy, przygód, awantur i innych elementów komiksów Jodorowsky’ego przeznaczonych tylko dla dorosłych czytelników.

niedziela, 6 września 2026

Ghost Rider. Nocna masakra

Dorwać Ghost Ridera!

Trzeci zbiorczy tom „Ghost Ridera” od Muchy wydany został trochę z zaskoczenia, w miarę szybko po drugim. Mucha kuje żelazo, póki gorące, rozgrzany do białości piekielny motocykl Danny’ego Ketcha śmiało jedzie naprzeciw naszym oczekiwaniom. Czytaliście komiksy TM-Semic? Przed wami lektura obowiązkowa.

Wydany rok temu drugi tom zbiorczy „Ghost Ridera” zawierał historie znane z czasów TM-Semic („Świt synów nocy”, „Dusze Venoma”) oraz kilka odcinków uzupełniających. Mucha wydaje „Ghost Ridera” w stylu marvelowskiego „Epic Collection”. Główny szkielet fabularny tworzy trzecia seria „Ghost Rider”, rozpoczęta na początku 1990 roku (początek pamiętamy z naszego „Mega Marvel 1(2)/94”), która czasami potrzebuje uzupełnienia w postaci serii pobocznych. I tak „Świt synów nocy” z poprzedniego albumu składał się nie tylko z odcinków głównej serii, ale również z jej spin-offu o nazwie „Ghost Rider / Blaze. Spirits of Vengeance” oraz pierwszych odcinków nowych „piekielnych” serii Marvela z 1992 roku – „Nightstalkers”, „Morbius, The Living Vampire” i „Darkhold. Pages from the Book of Sins”. Wymieniam je nie bez powodu, bo wrócimy do nich przy okazji omawianego dziś trzeciego tomu.

czwartek, 3 września 2026

Czarny horyzont

Język tyranii


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Lost in Time” systematycznie powiększa swą ofertę o kolejne europejskie pozycje. Tym razem znów otrzymujemy science fiction – pełne akcji, grozy i specyficznej filozofii. Mroczna historia z najdalszych zakamarków kosmosu – „Czarny horyzont”.

W 1997 roku na ekrany kin wszedł jeden z najlepsz
ych horrorów science fiction w historii – „Event Horizon”, czyli po polsku „Ukryty wymiar”. Bohaterowie filmu dolecieli do samego piekła. Planeta Kepler-4528, na której rozpoczyna się akcja komiksu, również zdaje się być piekłem. Tajemnicza bariera biegnąca przez całą planetę, zwana przez kolonizatorów „czarnym horyzontem”, zabija każdego, kto zbyt blisko się do niej zbliży. Za barierą czai się nieokreślone bliżej zło, ale także źródło gigantycznej energii, na której tak bardzo zależy szturmującym ją oddziałom.

wtorek, 25 sierpnia 2026

Brama Orientu

Wiatr znad Bosforu


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Tytułową „Bramą Orientu” nazywany jest Stambuł, symboliczny punkt przejścia między kulturą europejską i azjatycką. W komiksie autorstwa Vittorio Giardino dojdzie tu do walki wywiadów, wyrafinowanych intryg szpiegowskich oraz nieustannych pościgów i ucieczek.

Pod koniec lata 1938 roku, na dwanaście miesięcy przed początkiem największego horroru w dziejach ludzkości, w Stambule pojawia się tajemniczy przybysz. Ktoś go ściga, prawdopodobnie Sowieci, wie zbyt dużo i jak to zwykle bywa znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Los chciał, że do stolicy Turcji trafia niejaki Max Fridman, były tajny agent francuskiego kontrwywiadu. Takich ludzi jak Fridman przygoda szuka sama – zatrzymany zaraz po zejściu z pokładu statku przez ponurych panów w garniturach, nasz bohater musi walczyć o życie. Na domiar złego/dobrego (zależy, jak spojrzeć) Max spotyka na swej drodze piękną nieznajomą, która skrywa swoje własne tajemnice.

niedziela, 23 sierpnia 2026

Punisher według Ricka Remendera. Tom 2

Won z naszego świata, panie Castle!


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Gdy w 2009 roku trwały w Marvelu „Mroczne rządy”, czyli dystopijna rzeczywistość, w której Norman Osborn stał na czele organizacji dbającej o bezpieczeństwo świata, przygody „Punishera” zaczął pisać Rick Remender. Z początku było niewinnie – po kilku miesiącach czytelnicy i redaktorzy Marvela zdębieli i zaczęli protestować. Nie wszyscy – niektórym się podobało.

Wydany pół roku temu pierwszy zbiorczy tom runu Ricka Remendera zawierał całą ósmą serię „Punisher” z lat 2009-2010 zanim zmieniła nazwę na… „Franken-Castle”. Założeniem Remendera było wrzucenie Pogromcy bardzo głęboko w świat superbpohaterów Marvela – w przeciwieństwie do słynnej serii „Punisher MAX” trzymającej go od tego kolorowego uniwersum tak daleko, jak tylko możliwe. Remender mówił, że chciał powymyślać takie przygody i awantury, że po ukazaniu się ich w sklepach, powinien bać się odbierać pocztę mailową następnego dnia. Różne to były pomysły, ale jeden przebił wszystkie. Daken, wyrodny syn Wolverine’a, pokroił Franka Castle’a na kawałki. Tak, dosłownie. Ten pozszywany został z powrotem przez dziwacznych szalonych naukowców i biega teraz z gigantyczną spluwą u boku Man-Thinga, Morbiusa, mumii i wilkołaka. Nawet na smoku lata. Miano „Franken-Castle” stało się chyba teraz jasne, prawda?

czwartek, 20 sierpnia 2026

Wolverine według Jasona Aarona. Tom 2

Szalony i cybernetyczny


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Drugi tom „Wolverine’a” ze scenariuszami Jasona Aarona skupiony jest na tylko jednej serii – „Wolverine. Weapon X” z lat 2009-2010. Nadal jednak jest to raczej zbiór historii mocno oderwanych od głównego kontinuum Marvela. Aaron wolał właśnie tak – swobodniej i niezobowiązująco.

Pierwszy zbiorczy tom był narracyjnym chaosem – zbierał zeszyty pisane przez Aarona w różnych momentach, których treść mocno zależała od bieżących wydarzeń w uniwersum. Teraz będzie trochę bardziej spójnie i niezależnie. Drugi zbiorczy tom składa się z jedenastu ostatnich odcinków „Weapon X” i dwóch pojedynczych komiksów, od których zaczniemy.

wtorek, 18 sierpnia 2026

Nikt

Otchłań w tobie


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Ludzki umysł nie wyewoluował po to, aby kontemplować ogrom wszechświata. Astronauci przebywający długie miesiące w izolacji oszaleliby bez odpowiedniego przygotowania. Główny bohater komiksu „Nikt” wydanego w czerwcu przez Lost in Time żyje, aby eksplorować kosmos i rzucić wyzwanie niezmierzonej otchłani. Na początku naszej historii nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że jego własny umysł skrywa otchłań jeszcze większą.

Małżeństwo Daniela Nikto się rozpada. Przez dziesięć lat zaniedbywał małą córeczkę i żonę – praca nad misją „Europa” była dla niego wszystkim. Daniel jest pewien, że poleci na jeden z księżyców Jowisza i razem z resztą uczestników misji ustanowi tam nowy przyczółek ludzkiej cywilizacji. Niestety na ostatniej prostej zostaje usunięty z zespołu z przyczyn zupełnie od niego niezależnych – musi zostać w domu. Świat Nikto zaczyna się walić.

niedziela, 16 sierpnia 2026

Ultimate X-Men. Tom 7

Druga Saga o Mrocznej Phoenix


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Siódmy tom „The Ultimate X-Men” rozpoczyna ostatni etap serii. Od teraz do samego końca za scenariusze odpowiadać będzie jeden twórca – Robert Kirkman. Mutanci świata „Ultimate” przeszli już wiele – trzech poprzedników Kirkmana nie dało im się nudzić. Jak będzie tym razem?

Pierwsze trzy tomy napisał Mark Millar – zbudował świat i ustanowił jego zasady. Trzy środkowe tomy napisali Brian Michael Bendis i Brian K. Vaughan – nie było tu wiodącego wątku fabularnego, lecz wiele krótkich opowiadań z różnymi członkami X-Men w rolach głównych. Dwaj scenarzyści o tym samym imieniu wprowadzili bardzo dużo nowych postaci, które jednak z rzadka działały jako większa grupa. Szósty tom, zamykający run Vaughana, zakończył się znów wielką wojną z Magneto, z której mutanci Charlesa Xaviera wyszli poharatani bardziej niż zwykle. Samego Xaviera z kolei o ból głowy przyprawia kilka faktów. Konkurencyjna grupa mutantów dowodzona przez Emmę Frost rośnie w siłę i niekoniecznie podziela jego wizję co do dalszych losów nosicieli genu X, a na domiar złego S.H.I.E.L.D. cofnęło finansowanie Instytutu Xaviera. Przyszłość wielkiej Szkoły dla Uzdolnionej Młodzieży stoi pod znakiem zapytania.

czwartek, 13 sierpnia 2026

Helen z Wyndhorn

Wszystko jest prawdziwe


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Egmont wydał w maju dwa komiksy Toma Kinga i Bilquis Evely. W obydwu mamy główne bohaterki nie wylewające za kołnierz i przeżywające traumę po utracie bliskiej osoby. Obie kooperacje Kinga i Evely są znakomite. Pierwsza związana jest z superbohaterskim światem DC Comics, druga, zupełnie niezależna fabularnie, wydana została pod egidą wydawnictwa Dark Horse

Sześcioodcinkowa opowieść „Helen z Wyndhorn” powstała zaraz po „Supergirl. Kobiecie jutra”. King i Evely dogadywali się w 2024 roku doskonale, a wspomniana „Supergirl” zbierała entuzjastyczne recenzje. Trzeba było kuć żelazo, póki gorące – zwłaszcza, że King miał świetny pomysł na nową opowieść. W wielu miejscach w internecie można znaleźć stwierdzenie, że „Helen z Wyndhorn” to tak naprawdę „Conan Barbarzyńca spotyka Czarnoksiężnika z Oz”, a wszystko to skąpane jest w charakterystycznej, gotyckiej poświacie. I tak faktycznie jest, choć w tym przypadku mamy do czynienia z gotykiem mocno już przetworzonym przez dziewiętnastowieczny romantyzm i klasyczną grozę drugiej połowy rzeczonego wieku – „W kleszczach lęku” Henry’ego Jamesa jest bardzo dobrym tropem, jeśli chodzi o inspiracje.

wtorek, 11 sierpnia 2026

Bouncer. Przeklęte złoto. Smoczy grzbiet

Po Jodorowskym


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wydawnictwo Kurc zaproponowało w kwietniu dwunasty odcinek „Bouncera” pod tytułem „Hekatomba”. Zanim go przeczytamy przypomnijmy sobie dwa poprzednie albumy zebrane i wydane zbiorczo przez Taurus Media już osiem lat temu.

Tytułowego „Bouncera” poznaliśmy już wcześniej – ostatnie, imponujące rozmiarami wydanie zbiorcze, złożone z siedmiu pierwszych odcinków, dostarczyło nam Scream Comics. Ósme i dziewiąte – „Tam i z powrotem” – praktycznie już niedostępne w pierwszym obiegu przeczytaliśmy dzięki Taurusowi. Jednoręki, niepokonany rewolwerowiec i stały bywalec salonu w Barro City powraca teraz w komiksie „Przeklęte złoto. Smoczy grzbiet”.

niedziela, 9 sierpnia 2026

Amazing Spider-Man Epic Collection. Sekret kamiennej tablicy

Wykrzykniki kontra kropki


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Egmont wydał jak do tej pory dwanaście grubych tomów „The Amazing Spider-Man. Epic Collection” – od albumu 17 do 28. Obejmują one okres największej popularności człowieka-pająka – zaczęliśmy od roku 1987 i „Ostatnich łowów Kravena” i skończyliśmy (na razie) na początku roku 1995 i rozpędzającej się „Sadze klonów”. W oczekiwaniu na tomy 29 i 30 (już są zapowiedziane na przyszły rok w USA) cofnijmy się do roku 1969 i przeczytajmy tom piąty.

Postać Spider-Mana wymyślił Stan Lee na początku lat sześćdziesiątych. To wtedy wydawnictwo Atlas Comics przemianowane zostało ostatecznie na Marvel Comics, a Stan Lee wraz z kolegami wymyślali w zadymionych pomieszczeniach coraz to nowych superbohaterów. Odcinki „The Amazing Spider-Man” zawarte w omawianym dziś albumie wydane zostały między styczniem 1969 a czerwcem 1970 roku. Od debiutu „ścianołaza” minęło sześć lat. Steve Ditko zrezygnował z rysowania przygód Pająka a jego miejsce zajął John Romita (nazwany po około trzydziestu latach Seniorem w odróżnieniu od swego niezwykle popularnego syna, również Johna). 

czwartek, 6 sierpnia 2026

Ogr. Tom 1

Wojna i potwór


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wojna Stuletnia była jednym z największych i najdłuższych konfliktów w historii Europy. Z tego powodu popkultura bardzo chętnie sięga do tego okresu – zarówno film, literatura jak i komiks. Całkiem niedawno przenieśliśmy się w te czasy za sprawą „Towarzyszy zmierzchu” Bourgeona, dziś zabierze nas tam Jean Dufaux.

Jest rok 1427. Francja płonie. Anglicy stają się stroną przeważającą w odwiecznym konflikcie, a Francuzi próbują się bronić – choć coraz rozpaczliwiej. Sytuacji nie ułatwia wewnętrzny podział kraju – sprzymierzeni z angielskimi najeźdźcami Burgundczycy walczyli z Armaniakami, poplecznikami francuskiego króla Karola VII. Kraj nie otrząsnął się jeszcze z traumy spod Azincourt, gdzie w 1415 roku angielscy łucznicy zmiażdżyli kilkukrotnie liczniejszą armię francuską. 

wtorek, 4 sierpnia 2026

Wieszcz. Księga druga

Bogowie nadal jak ludzie


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wydawnictwo Lost in Time wydało właśnie drugi, ostatni tom „Wieszcza”. Przed nami kolejne pięć opowieści z czasów starożytnej Grecji – razem z pewnym niewidomym starcem i jego towarzyszką przemierzymy ziemie Hellady początków pierwszego tysiąclecia przed naszą erą. Wtedy to olimpijscy bogowie mieli wyjątkowo mocny wpływ na życie śmiertelników. Albo ci ostatni tylko to sobie wmawiali…

„Księga pierwsza” składała się z pięciu opowieści, które snuł pojawiający się tu i ówdzie ślepiec. Słuchaczem był młody Homer poznający Bogów od tej strony, którą podświadomie znali chyba wszyscy, ale nikt tego głośno nie mówił. Bogowie byli jak ludzie – małostkowi, mściwi, okrutni, fałszywi i zazdrośni. Teraz to Homer jest niewidomym podróżnikiem, któremu towarzyszy oszpecona dziewczyna imieniem Kidyppe. Poznamy historię „Drugiej Tytanomachii”, czyli wielkiej wojny Tytanów z Olimpijczykami, która jest jednocześnie opowiedzianym na nowo mitem Syzyfa. Wraz z niejakim Deuteronem udamy się do miejsc, w których boskie prerogatywy zdają się być na wyciągnięcie ręki a różnica między boskością a człowieczeństwem wydaje się być wyjątkowo niewyraźna. Spotkamy młodego Belferona marzącego o tym, że kiedyś w przyszłości zostanie herosem jak Achilles czy Herakles. Weźmiemy udział w wojnie ze Spartiatami dowodzonymi przez bezlitosnego Aresa i zobaczymy jak ludzki spryt i determinacja mogą uporać się z – wydawać by się mogło – niepokonanymi przeciwnikami. A na sam koniec będziemy świadkami boskiego sądu nad Apollinem, podczas którego Homer stanie się głównym świadkiem oskarżenia (a może obrony?).

niedziela, 2 sierpnia 2026

Batman. Nowe Gotham. Tom 1

Nowe stulecie w Gotham City


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Greg Rucka był jednym z wielu scenarzystów piszących „Ziemię niczyją”, wielki event w świecie Batmana z końca lat dziewięćdziesiątych. Pisał coraz więcej w miarę, gdy „Ziemia niczyja” zbliżała się do końca. Gdy wreszcie nastał rok 2000, został etatowym scenarzystą „Detective Comics”. To on rozpoczął tworzenie „Nowego Gotham”.

Gotham wróciło do macierzy – Stany Zjednoczone ponownie uznały je za swoją część. Ruszyła odbudowa miasta – w ostatnim tomie „Ziemi niczyjej” pozbyliśmy się Lexa Luthora i teraz możemy liczyć na to, że mroczne miasto w końcu stanie pewnie na własnych nogach. Niestety nie będzie to dane komisarzowi Jamesowi Gordonowi – Joker zabił jego ukochaną Sarę Essen i pogrążył go w rozpaczy. Gordon właśnie wraca po dziesięciotygodniowym urlopie i znów staje na czele Gotham P.D. Nic jednak nie będzie już takie samo – Batman, doskonale znający pojęcie traumy i tego, jak wpływa ona na ludzkie życie, nie ukrywa prawdy przed komisarzem. Będzie gorzej, aby kiedyś mogło być lepiej.

czwartek, 30 lipca 2026

Ultimate X-Men. Tom 6

Mutant Show


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Szósty tom „The Ultimate X-Men” jest drugim, w którym znajdziemy scenariusze Briana K. Vaughana. Jest to jednocześnie pożegnanie tego autora z serią. Vaughan pisał najbardziej rozrywkowe odcinki jak do tej pory – w omawianym dziś tomie nic pod tym względem się nie zmienia.

W poprzednim tomie byliśmy świadkami pierwszego pojawienia się Mistera Sinistera, ucieczki Rogue i Gambita, odejścia Wolverine’a i walki X-Men z Mojo na wyspie Genosha. Wszystkie te wątki będą dziś kontynuowane – ale to nie wszystko. Vaughan sięga do tomu czwartego, w którym Brian Michael Bendis powołał do życia konkurencyjną grupę mutantów dowodzoną przez byłą kochankę Charlesa Xaviera – Emmę Frost. Odcinki wchodzące w skład dzisiejszego albumu wydane zostały między majem a grudniem 2005 roku – osiem odcinków „The Ultimate X-Men” i pierwszy „Annual”.

czwartek, 23 lipca 2026

Hellboy i BBPO. Tom 2. 1955-1957

Dla zagorzałych fanów


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Dawno nie było nowego komiksu z Hellboyem i Biurem Badań Paranormalnych i Obrony. Egmont wraca do uniwersum Mike’a Mignoli właśnie teraz – wydając drugi tom serii „Hellboy i BBPO” opowiadającej o początkach kariery czerwonego diabła.

Pierwszy tom, noszący podtytuł „1952-1954” wyszedł w Polsce w październiku 2021 roku. Mignola zakończył już regularną serię, ale postanowił utrzymać uniwersum przy życiu. Zaprosił do współpracy scenarzystę Chrisa Robersona i mnóstwo rysowników. Razem zaczęli wymyślać przeszłe przygody Hellboya i BBPO – w omawianym dziś tomie znajdziemy kroniki z lat 1955-1957. Oto komiks raczej dla zagorzałych fanów uniwersum – bo nie ma w nim ani nic odkrywczego, ani szczególnie zajmującego. Nie narzekam jednak, bo dokładnie wiedziałem, co mnie czeka – dokładnie to samo, co we wspomnianym pierwszym tomie.

niedziela, 19 lipca 2026

Supergirl. Kobieta jutra

Prawdziwe męstwo


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Pod koniec czerwca do kin weszła „Supergirl” w reżyserii Craiga Gillespiego. Film należy do nowego filmowego uniwersum DC Comics i oparty jest na fabule komiksu Toma Kinga sprzed pięciu lat. Oto „Supergirl. Kobieta jutra”! Nie ma co prawda Lobo, który pojawił się w filmie, ale i tak jest bardzo dobrze.

„Supergirl. Woman of Tomorrow” jest ośmioodcinkowym ilustrowanym opowiadaniem (dlaczego nie „komiksem”, wyjaśniam później), w którym poznajemy nastolatkę Ruthye, mieszkającą na jakiejś odległej planecie. Ruthye ogarnięta jest żądzą zemsty. Zepsuty do szpiku kości Krem z Żółtych Wzgórz zabija jej ukochanego ojca i dołącza do bezlitosnych kosmicznych piratów – Bandytów Barbonda. Ruthye zrobi wszystko, aby sprawiedliwości stało się zadość, ale wie, że jest zbyt słaba, aby samodzielnie puścić się w pogoń za Kremem. Namawia zatem do współpracy tajemniczą, niezwykle silną dziewczynę poznaną w jakimś przypadkowym barze – oto Kara Zor-El, czyli Supergirl, kuzynka Kal-Ela znanego na Ziemi jako Superman! Supergirl lubi zaglądać do kieliszka i nie ma celu w życiu – no może poza opieką nad dobrze nam znanym psem o imieniu Krypto.

piątek, 17 lipca 2026

Świat Sarvan

Magia, miecz i erotyka


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Komiksowa pulpa rządzi się swoimi prawami. Nikt nie wymaga od niej niczego więcej poza prostą rozrywką i nieskomplikowaną fabułą. Przygody dzielnej Sarvan autorstwa Antonio Segury to dokładnie ta konwencja – kilkustronicowe odcinki skrojone pod miesięczne antologie. Wszystko w stylu retro – wszak komiksy te liczą sobie już ponad czterdzieści lat.

Antonio Segura wymyślił swą bohaterkę na początku lat osiemdziesiątych – kilkanaście lat po „Barbarelli” Jeana-Calude’a Foresta i kilka lat przed „Druuną” Serpieriego. Skąd te nawiązania? „Świat Sarvan” jest po prostu komiksem erotycznym utrzymanym w konwencji scence fiction. Segura wspomina w przedmowie, że taki był wymóg – pewna siebie bohaterka, piękna i seksowna, wikłająca się w najróżniejsze pikantne awantury. Hiszpański scenarzysta zaprosił do współpracy grafika Jordiego Berneta i wymyślili ludzką społeczność, której przodkowie rozbili się na odległej planecie o nazwie Wolds. Po tysiącu lat potomkowie rozbitków zapomnieli już o swoich korzeniach, nie znają starożytnej technologii, a w każdym jej przejawie widzą magię. Sarvan jest młodą, piękną dziewczyną należąca do jednego z klanów Wolds – osiągnęła właśnie wiek, w którym powinna połączyć się z jakimś jurnym chłopakiem i spółkować z nim na potęgę. Ale oto na Wolds rozbija się statek z potężnym przybyszem z gwiazd, o imieniu Heloin. Ambitna Sarvan chce oddać wianek tylko jemu, tylko temu białowłosemu, traktującemu ją z dużym dystansem, półbogowi.

środa, 15 lipca 2026

Murena. Cykl pierwszy. Matka

Purpura i trucizna


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Murena” jest kolejnym komiksowym cyklem, który był kiedyś wydawany w Polsce w pojedynczych albumach, ale z różnych powodów został porzucony. Egmont zaserwuje nam go jeszcze raz – ale już w wydaniach zbiorczych. Jean Dufaux i Philippe Delaby opowiedzą o spiskach i intrygach na dworze cesarskim Nerona.

„Murena. Cykl pierwszy. Matka” zawiera cztery odcinki otwierające całą serię. W Polsce ukazały się już w 2002 i 2003 roku nakładem Egmontu – stanowią one zamkniętą fabularnie całość. Mamy rok 54 naszej ery – cezarem jest Klaudiusz, choć jak wiemy z historii zbyt długo na tronie już nie posiedzi. Jego czwartą już żoną jest Agrypina Młodsza, jego własna bratanica i matka przyszłego cezara Nerona. Agrypina robi wszystko, aby schedę po Klaudiuszu przejął usynowiony przez niego Neron, a co za tym idzie – ona sama. Klaudiusz jednak zwraca coraz większą uwagę na swego rodzonego syna z poprzedniego małżeństwa – kilkuletniego Brytanika. A że w czasach Cesarstwa Rzymskiego cezarów, którzy zmarli śmiercią naturalną, ze świecą szukać – Agrypina postanawia tę tradycję zdecydowanie kultywować.