Wojna i potwór
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Wojna Stuletnia była jednym z największych i najdłuższych konfliktów w historii Europy. Z tego powodu popkultura bardzo chętnie sięga do tego okresu – zarówno film, literatura jak i komiks. Całkiem niedawno przenieśliśmy się w te czasy za sprawą „Towarzyszy zmierzchu” Bourgeona, dziś zabierze nas tam Jean Dufaux.
Jest rok 1427. Francja płonie. Anglicy stają się stroną przeważającą w odwiecznym konflikcie, a Francuzi próbują się bronić – choć coraz rozpaczliwiej. Sytuacji nie ułatwia wewnętrzny podział kraju – sprzymierzeni z angielskimi najeźdźcami Burgundczycy walczyli z Armaniakami, poplecznikami francuskiego króla Karola VII. Kraj nie otrząsnął się jeszcze z traumy spod Azincourt, gdzie w 1415 roku angielscy łucznicy zmiażdżyli kilkukrotnie liczniejszą armię francuską.
Pewien mały oddział pod wodzą kapitana Wilhelma de Balmonta przemierza splądrowaną i zrujnowaną Francję w poszukiwaniu oszalałego, brutalnego mordercy, którego ochrzczono „Ogrem”. Ogr przypomina trochę Dzwonnika z Notre Dame, ale jest o wiele większy, silniejszy i bez litości zabija (i zjada) swe ofiary. Dopiero gdy spotyka niejaką Joannę, piękną i odważną dziewczynę, przyszłą świętą Kościoła Katolickiego zaczynają pojawiać się w nim iskierki człowieczeństwa.
Jean Dufaux stara trzymać się faktów wszędzie tam, gdzie nie ogranicza to jego swobody twórczej. Na ostatnich stronach albumu znajdziemy listę prawdziwych postaci historycznych, które pojawiają się w komiksie, a dodatkowo niektóre wydarzenia (jak chociażby słynna bitwa pod Azincourt) opisane są bardzo wiernie. Ogr z kolei jest całkowitą fantazją, a Joanna jest potraktowana bardzo swobodnie. Tak właściwie to pojawia się w tym komiksie tylko na chwilę, zaznacza swą obecność i zapowiada większy występ w tomie drugim. Na razie stanowi przede wszystkim element proroctwa, które tak bardzo przeraża Izabelę Bawarską, matkę Karola VII: „Francja utracona przez niewiastę zostanie pewnego dnia ocalona przez dziewicę!”.
Pierwszy tom „Ogra” ma bardzo gawędziarski charakter. Wszechobecny i wszechwiedzący narrator opowiada nam bardzo dużo, opisuje wewnętrzne przeżycia bohaterów, ich przeszłości i motywacje. U Dufauxa narracja tekstowa wydaje się być nawet ważniejsza niż obrazkowa – ta pełni rolę raczej dekoracyjną. Jean Luis Landa rysuje oczywiście znakomicie. Szczególnie mocno lubuje się w szerokich, panoramicznych kadrach, często dwustronicowych, pełnych drobiazgowo zaplanowanych elementów. Landa wie, że musi mocno podporządkować się Dufauxowi – robi to pokazując w pełni swe umiejętności. A te ma niemałe. Wszystko mu wychodzi – mimika, anatomia, scenografie, architektura, pejzaże, batalistyka.
Nie wiem na ile tomów zaplanowano „Ogra”. Po pierwszym wygląda na to, że na całkiem sporo. Akcja skacze bowiem po różnych postaciach i miejscach bez umiaru – szachownica, na której Dufaux ustawia pionki, jest olbrzymia. Osoba w ogóle nie znająca historii Wojny Stuletniej może poczuć się zagubiona. Nie wiem też jaką właściwie rolę ma pełnić tytułowy „Ogr” – na razie jest takim średniowiecznym potworem Frankensteina, którego wszyscy ścigają a tylko piękna Joanna, zupełnie nie wiedzieć czemu, dostrzega w nim człowieka. Potworowi z powieści Mary Shelley mogliśmy bowiem współczuć, potworowi z komiksu Dufauxa nie możemy w żaden sposób. Może co nieco wyjaśnia pewien cytat z komiksu. Karol VII myśląc o Ogrze mówi: „Czy trzeba do pożogi wojny dodawać jeszcze i takie szaleństwo?”. Jego doradca odpowiada: „To właśnie wojna pociąga za sobą szaleństwo”.
Być może właśnie w tym zdaniu ukrywa się sens obecności Ogra. Nie jest on kolejnym komiksowym potworem grasującym po lasach Francji. Jest produktem świata, który od dziesięcioleci żyje wojną, głodem i przemocą. W takim świecie potworność nie przychodzi z zewnątrz — rodzi się pośród ludzi. Czekamy na tom drugi, pewnie w nim znajdziemy jakieś odpowiedzi.
Tytuł: Ogr. Tom 1
Scenariusz: Jean Dufaux
Rysunki: Jean Luis Landa
Tłumaczenie: Jakub Syty
Tytuł oryginału: L’Ogre. Acte 1
Wydawnictwo: Lost in Time
Wydawca oryginału: Glenat
Data wydania: czerwiec 2026
Liczba stron: 112
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 240 x 320
Wydanie: I
ISBN: 9788368346657




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz