Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jonathan Hickman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jonathan Hickman. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2026

SHIELD

... bo nie tak skończy się świat


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Jonathan Hickman zaczyna coraz szybciej piąć się w górę listy moich ulubionych scenarzystów komiksowych. Najnowszy komiks jego autorstwa z Egmontu jest jednym ze starszych, jeśli chodzi o jego karierę w Marvelu. Dwie kilkuodcinkowe serie „SHIELD” wydane w latach 2010-2011 (i dokończone dopiero w 2018 roku) proponują nam spojrzenie na uniwersum Marvela, jakiego do tej pory nie znaliśmy.

Hickman dokładnie w tym samym czasie pisał rewelacyjną „Fantastyczną Czwórkę”, w której kult wiedzy i nauki oraz zaprzęganie ich do walki o lepsze jutro dla człowieka były tematami wiodącymi. Redaktorzy Marvela zaproponowali mu napisanie jeszcze jednej serii, która miała nosić tytuł „S.W.O.R.D.” – czyli opowieści o organizacji będącej dopełnieniem „S.H.I.E.L.D.”. Hickman zaproponował coś innego. Od pewnego czasu chodził mu po głowie pomysł historii o „najfajniejszych” naukowcach w dziejach świata i zbudowanie wokół niej wielkiej mitologii sięgającej czasów Imhotepa – pierwszego naukowca naszej cywilizacji.

niedziela, 21 czerwca 2026

Projekty Manhattan. Tom 2. Pseudonauka

Nowi bogowie


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Mucha Comics przybywa z drugim tomem jednego ze swoich najlepszych komiksów ostatnich lat. Oto niezwykle oryginalna historia, w której żaden motyw nie jest zbyt szalony, a żaden bohater zbyt ekstrawagancki. Oto rzeczywistość, w której Projekt Manhattan był tylko jednym z wielu – tu prawdziwa walka o panowanie nad światem odbywa się poprzez rozwijanie tych dodatkowych, tajnych i absolutnie fantastycznych.

Pierwszy tom „Projektów Manhattan” zakończył się cliffhangerem. Oppenheimer (nie podaję imienia celowo – kto ma wiedzieć, ten wie) zdradził swoich kolegów naukowców i knuje niecne plany przejęcia władzy nad światem (wszechświatem?!). Tytułowe Projekty, czyli szereg tajnych programów badawczych, dla których ten dotyczący bomby atomowej był tylko przykrywką, stały się narzędziem walki o wpływy. Połączone siły amerykańskich, radzieckich i niemieckich naukowców rozpoczęły wspólne działania mające na celu wyniesienie ludzkiej rasy na wyższy poziom, zażegnanie niebezpieczeństwa płynącego z odległych zakątków galaktyki i – co chyba najważniejsze – odsunięcie od władzy tych, którzy dzierżą ją teraz.

niedziela, 12 października 2025

Projekty Manhattan. Tom 1. Niedobra nauka

Sięgaj po gwiazdy ostrożnie


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Dziś zabieramy się za najlepszy komiks Muchy tego roku. Jestem skłonny zaryzykować to twierdzenie, mimo że przed nami jeszcze trzy i pół miesiąca. Jonathan Hickman zabiera nas w szaloną podróż wydeptanymi już co prawda szlakami, ale za to takim wehikułem, w jakim jeszcze nie siedzieliśmy. Za kierownicą – Nick Pitarra.

Dwudziestopięcioodcinkowa seria „The Manhattan Projects” wydana została między marcem 2012 a listopadem 2014 roku nakładem Image Comics. Pierwszy z dwóch tomów zbiorczych, noszący tytuł „Niedobra nauka”, zawiera piętnaście odcinków – zakończenie poznamy prawdopodobnie już pod koniec tego roku. Jonathan Hickman i Nick Pitarra pisali wszystko według planu wybiegającego w przyszłość maksymalnie na pięć zeszytów – w zasadzie tworzyli wszystko na bieżąco, zgodnie ze starą „metodą Marvela”. Podstawowym założeniem komiksu było to, że Projekt Manhattan (dobrze nam znany z obowiązującej historii) był tylko jednym z wielu programów badawczych. Naukowcy zaangażowani w projekt wypełniali oczywiście jego podstawowe zadanie, czyli konstrukcję bomby atomowej, ale poza tym, w sekrecie przed rządem i obywatelami, zgłębiali tajemnice innych wymiarów, fantastycznych broni, alternatywnych rzeczywistości i obcych cywilizacji.

niedziela, 25 maja 2025

Fantastyczna Czwórka według Jonathana Hickmana

Nie ma problemu nie do rozwiązania


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.



„Fantastyczna Czwórka” jest u nas swego rodzaju ewenementem. Najstarsza grupa Marvel Comics, kamień węgielny uniwersum, popularna jest za oceanem do dziś. W Polsce jest obecna tylko symbolicznie, niemal całkowicie pominięta w czasach TM-Semic, niezbyt popularna również teraz. Egmont podjął próbę zmiany tego stanu rzeczy i w ciągu ostatnich czterech lat wydał kompletną, czterotomową, edycję przygód „Fantastic Four” Jonathana Hickmana. W opinii znawców jest to jeden z najlepszych okresów w karierze drużyny.