Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antonio Segura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antonio Segura. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 lipca 2026

Świat Sarvan

Magia, miecz i erotyka


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Komiksowa pulpa rządzi się swoimi prawami. Nikt nie wymaga od niej niczego więcej poza prostą rozrywką i nieskomplikowaną fabułą. Przygody dzielnej Sarvan autorstwa Antonio Segury to dokładnie ta konwencja – kilkustronicowe odcinki skrojone pod miesięczne antologie. Wszystko w stylu retro – wszak komiksy te liczą sobie już ponad czterdzieści lat.

Antonio Segura wymyślił swą bohaterkę na początku lat osiemdziesiątych – kilkanaście lat po „Barbarelli” Jeana-Calude’a Foresta i kilka lat przed „Druuną” Serpieriego. Skąd te nawiązania? „Świat Sarvan” jest po prostu komiksem erotycznym utrzymanym w konwencji scence fiction. Segura wspomina w przedmowie, że taki był wymóg – pewna siebie bohaterka, piękna i seksowna, wikłająca się w najróżniejsze pikantne awantury. Hiszpański scenarzysta zaprosił do współpracy grafika Jordiego Berneta i wymyślili ludzką społeczność, której przodkowie rozbili się na odległej planecie o nazwie Wolds. Po tysiącu lat potomkowie rozbitków zapomnieli już o swoich korzeniach, nie znają starożytnej technologii, a w każdym jej przejawie widzą magię. Sarvan jest młodą, piękną dziewczyną należąca do jednego z klanów Wolds – osiągnęła właśnie wiek, w którym powinna połączyć się z jakimś jurnym chłopakiem i spółkować z nim na potęgę. Ale oto na Wolds rozbija się statek z potężnym przybyszem z gwiazd, o imieniu Heloin. Ambitna Sarvan chce oddać wianek tylko jemu, tylko temu białowłosemu, traktującemu ją z dużym dystansem, półbogowi.

czwartek, 14 listopada 2024

Morgan

Żywot twardziela


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wydawnictwo Lost in Time wydało w ostatnich dwóch latach aż trzy komiksy autorstwa pewnego nieżyjącego już niestety hiszpańskiego duetu. Antonio Segura pisał scenariusze, José Ortiz rysował – w każdym z trzech przypadków mieliśmy do czynienia z inną konwencją i innym pomysłem. Teraz pora na propozycję numer cztery.

Dwutomowy „Hombre” opowiadał o brutalnych realiach świata po ekologicznej apokalipsie. „Burton & Cyb” to przezabawna, awanturnicza science fiction. Komiks „Tysiąc twarzy Kuby Rozpruwacza” był z kolei serią opowiadań grozy nawiązujących do najsłynniejszego seryjnego mordercy wiktoriańskiego Londynu. Dziś czytamy „Morgana”, zbiór krótkich, zazwyczaj kilkustronicowych komiksów o perypetiach wyjętego spod prawa byłego policjanta, żyjącego w drugiej połowie dwudziestego wieku. Segura i Ortiz wymyślili postać Morgana Ivesa Defoe na początku lat osiemdziesiątych, kiedy to ich współpraca przynosiła najwięcej owoców. Opowiadań mamy dwadzieścia dziewięć, cztery pierwsze opublikowane były w czasopiśmie „Metropol” (stąd wzięła się nazwa miasta, w którym dzieje się akcja pierwszej połowy tomu) a reszta po kilkuletniej przerwie trafiła do magazynu „Cimoc”. Wszystko w czerni i bieli, co podkreśla tylko kunszt rysownika.