Wołanie zza sceny
Artykuł został przygotowany we współpracy z Carpe Noctem i tam pierwotnie opublikowany.
Artykuł należy do cyklu „XX lat Biblioteki grozy wydawnictwa C&T”. Odcinek trzeci.
H. P. Lovecraft w słynnym eseju Nadprzyrodzona groza w literaturze pisał tak: „Wielkość geniuszu Blackwooda jest poza wszelką dyskusją; dotychczas nikt nawet nie zbliżył się doń, jeśli chodzi o kunszt, powagę i drobiazgową wierność w rejestrowaniu podtekstów dziwności obecnych w zwyczajnych rzeczach i doświadczeniach czy nadnaturalną wręcz przenikliwość w szczegółowym budowaniu kompletnych wrażeń i postrzeżeń wiodących od rzeczywistości w stronę nadnaturalnego życia czy takich wizji”.
Wendigo i inne upiory to zbiór trzynastu opowiadań powstałych w latach 1905-1915. Część z nich możemy nazwać opowieściami o duchach, inne z kolei to historie o zderzeniu człowieka z Nieznanym. Jest to jednak wielkie uproszczenie – twórczość ta posiada o wiele bardziej skomplikowaną strukturę niż się to wydaje na pierwszy rzut oka, a opowiadania są jej fabularnymi manifestacjami i nośnikami idei.
Kim są bohaterowie Blackwooda? W Pradawnej magii poznajemy zwyczajnego człowieka, opowiadającego historię przerażających wydarzeń w pewnym z pozoru zwyczajnym miasteczku, w których odegrał zupełnie przypadkowo główną rolę. O to właśnie chodzi – zwyczajność, przeciętność i szarość są głównymi cechami postaci przewijających się w zbiorze. To właśnie takim everymanom pierwszych lat dwudziestego wieku przydarzają się najbardziej niesamowite i budzące przerażenie wypadki. Guwernantka, mały chłopiec żyjący w elżbietańskiej rezydencji, grupa myśliwych polujących na łosie, dziennikarz, turysta, inspektor mierniczy, student zakuwający do egzaminu w nagły i niespodziewany sposób zostają brutalnie wyrwani ze zwykłej, codziennej egzystencji i zaczynają widzieć więcej niż by chcieli. Pojawia się niepokój, poczucie osaczenia, dyskomfort egzystencjalny, wynikający z konfrontacji z niesamowitością.