Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henry James. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Henry James. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 maja 2017

W kleszczach lęku

W oryginale z 1898 roku młoda guwernantka, opiekująca się dwójką sierot, została poddana „dokręcaniu śruby”. W polskim tłumaczeniu Witolda Pospieszały ściskana jest coraz bardziej „kleszczami lęku”. W zasadzie chodzi o to samo – o narastające sukcesywnie napięcie i uczucie grozy.

Pan Douglas, starszy angielski dżentelmen, podczas wigilijnej nocy, odczytuje swoim zgromadzonym gościom pewien notatnik. Są to zapiski młodej guwernantki, która postanowiła uwiecznić w ten sposób swoje przeżycia w pewnej wiktoriańskiej posiadłości. Pracowała tam jako opiekunka dwójki dzieci - kilkuletniej Flory i nieco starszego Milesa. Ich prawny opiekun zostawia ją w rezydencji w towarzystwie dzieci i starszej pani Grose – wieloletniej pomocy domowej. Guwernantka utrzyma pracę pod warunkiem, że niezależnie od tego co się będzie działo, sama poradzi sobie z przeciwnościami losu. No i właśnie - zaczyna się coś dziać.

Młoda kobieta zaczyna widzieć zjawy, których nie widzi nikt inny poza nią. Gdy opisuje ich wygląd pani Grose, ta rozpoznaje w nich poprzednią opiekunkę dzieci oraz byłego kamerdynera – dwa obmierzłe i podstępne indywidua, których prawdopodobnie łączył potajemny związek. Co gorsza, wszystko wskazuje na to, że dwa widma wzięły na cel wychowanków narratorki i ich niewinne dusze. Śruba się przekręca, kleszcze się zaciskają, napięcie narasta. Otóż dwójka słodkich dzieci, wedle słów zapisanych w notatniku, zaczyna pokazywać swej opiekunce drugie oblicze, zza ich uśmiechniętych twarzy zaczynają przezierać demoniczne maski.