Czarny Marvel
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Ziemia-90214 – tak nazwano kolejny wszechświat równoległy uniwersum Marvela, powstały w roku 2009 wraz ze startem serii „Spider-Man Noir”. Wydany właśnie przez Egmont wielki zbiór o nazwie „Marvel Noir” poszerza uniwersum i dostarcza naprawdę dobrej, choć specyficznej, lektury.
W lutym tego roku Egmont wydał wspomnianego „Spider-Mana Noir” wraz z późniejszymi dodatkami w ramach „Marvel Deluxe”. Odbiór komiksu w 2009 roku za oceanem był na tyle dobry, że postanowiono sprawdzić, czy w tym świecie istnieją jeszcze inni superbohaterowie. Okazało się, że jak najbardziej – Daredevil, Luke Cage, Iron-Man i Punisher w wersji pulp/noir, żyjący w USA czasów prohibicji i Wielkiego Kryzysu, opowiadają swoje mniej lub bardziej zajmujące historie. Każda z nich składa się z czterech odcinków – szesnastozeszytowy zbiór „Marvel Noir” prezentuje je po kolei. Fabularnie nie są połączone w żaden sposób, czytać można dowolnie, a kolejność w zbiorze ustalona jest po prostu na podstawie dat oryginalnych wydań.
