Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Weston. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chris Weston. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 maja 2024

Niewidzialni. Tom 4

Oto koniec znanego nam świata


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Nieistniejący już imprint DC Comics o nazwie „Vertigo” miał kilka flagowych tytułów, takich swego rodzaju wizytówek lat dziewięćdziesiątych amerykańskiego komiksu. Jedną z nich są bez wątpienia „Niewidzialni”, których ostatni, czwarty tom zbiorczy wyszedł w marcu nakładem Egmontu. Każdy, kto uważa, że pierwsze trzy były trudne w odbiorze, musi przygotować się na jeszcze większe wyzwanie. Teraz Grant Morrison nie ma już zupełnie litości i nie bierze jeńców.

Komiksowe arcydzieło znane jako „The Invisibles” składa się z trzech serii wydawanych między 1994 a 2000 rokiem. Polska edycja Egmontu zbiera wszystko w czterech wielkich albumach – dwa pierwsze zawierają serię pierwszą, „brytyjską”; a trzeci składa się z większości odcinków drugiej, „amerykańskiej”. Omawiany dziś, najtrudniejszy i najbardziej wymagający, tom czwarty, kończy serię drugą i prezentuje trzecią złożoną z dwunastu odcinków – plan autora, Granta Morrisona, był taki, żeby zakończyć wszystko w styczniu 2000, ale problemy wydawnicze przeciągnęły wszystko do czerwca. Nie ma to wielkiego znaczenia, charakterystyczne odliczanie do końca świata (trzecia seria rozpoczyna się odcinkiem numer dwanaście, a kończy na „jedynce”) wybrzmiewa zgodnie z założeniami. Ale zanim udamy się w podróż krętymi ścieżkami umysłu Szalonego Szkota, podsumujmy szybko trzy pierwsze tomy.

niedziela, 23 maja 2021

Lucyfer. Tom 1

Wolności!


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wydawnictwo Egmont kontynuuje zasilanie polskiego rynku komiksowego najróżniejszymi, coraz bardziej ekskluzywnymi i „grubymi” wydaniami zbiorczymi. Jedną z najważniejszych premier kwietnia jest pierwszy z trzech tomów „Lucyfera” ze scenariuszem Mike’a Careya. Oto jedna z najpotężniejszych istot w uniwersum Detective Comics – przyobleczona w ludzką postać knuje swoje własne, przerastające nasze rozumienie, plany.

„Lucyfer zrzekł się tytułu Króla Zaświatów i zamieszkał na Ziemi, a konkretnie w Los Angeles, gdzie prowadzi świetnie prosperujący bar i szykuje się na długą, spokojną emeryturę. Taką historię opowiedział Neil Gaiman w sadze „Pora mgieł” w ramach serii „Sandman”. To streszczenie wystarczy, żeby ze zrozumieniem przeczytać niniejszą książkę” – pisze Mike Carey w przedmowie do pierwszego tomu „Lucyfera”. 

czwartek, 20 maja 2021

Authority. Tom 2

Ku utopii


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Authority” powraca! Najbardziej bezwzględna grupa superbohaterska uniwersum „Wildstorm” wkracza w dwudziesty pierwszy wiek. Już bez swojej szefowej, niesamowitej Jenny Sparks, ale za to ze wsparciem opinii publicznej i w blasku jupiterów. Warren Ellis i Bryan Hitch oddają pałeczkę swoim następcom – po dwunastu numerach przestali pisać i rysować „Authority”. Oczywiście szkoda, ale na szczęście kontynuatorzy ich dzieła stanęli na wysokości zadania.

Jenny Sparks, „duch XX stulecia”, zmarła o północy trzydziestego pierwszego grudnia 1999 roku, kiedy to cały świat żegnał odchodzące millenium. Jednocześnie, w innym miejscu świata, urodziła się dziewczynka – ostatnie strony pierwszego tomu „Authority” jednoznacznie sugerują, kim jest i jaką ma rolę do odegrania w przyszłości. A oto i sama grupa – John Hawskmoor, potrafiący „rozmawiać z miastami”; Apollo i Midnighter, czyli homoseksualna para superbohaterów będących jawnym nawiązaniem do Supermana i Batmana; Mechanik, kobieta z ciałem zbudowanym z ciekłego metalu; skrzydlata, supersilna Swift oraz Doktor, „szaman Ziemi”, dysponujący niewyobrażalnymi mocami. Dwudziesty pierwszy wiek należy do nich! Popularni, rozpoznawani, zapraszani do najróżniejszych programów telewizyjnych, pozujący na „ściankach” – to celebryci, którzy po zaprowadzeniu porządku i ukaraniu superłotrów, urządzają sobie suto zakrapiane libacje na swoim statku-bazie, zawieszonym gdzieś między wymiarami uniwersum Wildstorm, między którymi płynie tak zwana „Posoka”. Tak właśnie.