Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daniel Keyes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daniel Keyes. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 czerwca 2019

Kwiaty dla Algernona

Porażający blask

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Szortal i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wydawnictwo Rebis wystartowało w kwietniu z nową serią wydawniczą, zatytułowaną „Wehikuł czasu”. I od razu z grubej rury – „Kwiaty dla Algernona” Daniela Keyesa to powieść znakomita, wymieniana często jako jedna z najważniejszych w historii gatunku. Wydana pierwotnie w 1966 roku i nagrodzona od razu Nebulą, jest tak naprawdę rozwinięciem krótkiego opowiadania autora z 1959 roku, które również zdobyło ważną nagrodę literacką – Hugo.   Poznajmy Charliego Gordona.

Doktur Sztros muwi ja mam pisać co myślę i pamientam i fszystko co sie mi dziać od dziś. Nie wiem po co ale doktur muwi że czeba to oni zobaczo czy sie nadam. Hciałby sie nadać bo pani Kinnian muwi że może ja zmondżeć. A ja chce zmondżeć. Jestem Charlie Gordon pracuje w piekarni pana Donnera pan Donner daje mi 11 dolary na tydzień i hleb i ciasto jak hce. Mam 32 lat i nastempny miesionc urodziny – dokładnie tak zaczyna się powieść Keyesa, którą w Polsce można przeczytać w przekładzie Krzysztofa Sokołowskiego. Wspominam o tłumaczeniu nie bez przyczyny – specyficzna narracja oryginału jest kluczowa dla całego wydźwięku powieści. Pełne błędów, niezręcznie konstruowane zdania w miarę upływu czasu stają się poprawne i klarowne. Dlaczego?