Londyn poza mapą
Zakończyliśmy już podróże po uniwersum Bas-Lag Chiny Miéville’a (no dobrze, wrócimy dziś jeszcze na chwilę, ale już po raz ostatni). Angielski pisarz-buntownik-socjalista-fantasta napisał jeszcze wiele innych znakomitych rzeczy. Zanim zabierzemy się za jego kolejne powieści warto przeczytać krótsze formy. Oto „W poszukiwaniu Jake’a i inne opowiadania”.
W zbiorze tym znajdziemy czternaście opowiadań. Dziewięć wydanych w najróżniejszych magazynach i antologiach w latach 1998-2004 (w Polsce ukazywały się głównie w „Nowej Fantastyce”), cztery teksty napisane specjalnie do tej edycji oraz zamykającą zbiór niesamowitą nowelkę, minipowieść wydaną w 2002 roku samodzielnie.
W omawianym dziś zbiorze nie zabrakło niczego, z czym kojarzy nam się China Miéville – jest mroczna fantastyka, a nawet groza idąca w stronę weird fiction, a gdzieś tam w tle – z różnym natężeniem – manifest przekonań społeczno-politycznych autora. Niektóre opowiadania są mocno impresyjne – niemal pozbawione fabuły, ale za to bardzo oddziałowujące na wyobraźnię i swego rodzaju czytelniczą wrażliwość. Tytułowe „W poszukiwaniu Jake’a” albo „Fundamenty” to jest właśnie niemal poetyckie weird fiction – bardziej wewnętrzne monologi cierpiących bohaterów. Metafikcyjne „Doniesienia o pewnych wypadkach w Londynie” przypominają archiwa Zampano z „Domu z liści” – samoświadome (!) ulice pojawiają się w różnych miejscach (i czasach) Londynu, będąc jednak zagrożeniem a nie atrakcją (jak chociażby w „Doom Patrolu” Granta Morrisona). Jedna z tych ulic pojawia się potem w „LonNieDyn” – młodzieżowej powieści fantasy Miéville’a, którą może kiedyś przeczytam.




