„…w każdym z tekstów zapadam się jak w bagnie, duszę się, a lepkie, cuchnące błoto ciemnych i zimnych słów wdziera się w moje gardło, które, bulgocąc w agonii, prosi o więcej…”
Weird fiction na święta? Czemu nie?! Dziś czytamy „Zachwyt”, opowiadanie Wojciecha Guni, które wydane było do tej pory dwukrotnie. Najpierw w „Powrocie”, debiutanckim zbiorze autora od Agharty, a potem w pierwszym tomie „Fantazmatów” – darmowej, cyfrowej antologii, która zapoczątkowała jedno z ciekawszych, fantastycznych przedsięwzięć wydawniczych w naszym kraju. Przenieśmy się do zatęchłej piwnicy pewnego mocno podupadłego domu kultury, gdzie wieczorami zbiera się regularnie kółko literackie domorosłych, niespełnionych pisarzy amatorów.

