Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaouen Salaün. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jaouen Salaün. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 grudnia 2025

Eternum

Archeologia kosmosu


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

W ostatnich miesiącach ukazało się sporo komiksów europejskich z akcją osadzoną w średniowieczu lub starożytności. Lost in Time proponuje teraz, może dla równowagi, science fiction – rasową space operę z wszystkimi charakterystycznymi cechami tej konwencji. Bardzo dobra rzecz, raczej przygodowa i rozrywkowa, niż filozoficzna i problemowa.

Pod koniec XXIII wieku ludzkość opanowała odległe planety Drogi Mlecznej i prowadzi na nich intensywne prace terraformujące. Na Aldemanie, głęboko pod ziemią tego dalekiego księżyca, robotnicy znaleźli dziwaczny obiekt przypominający starożytny sarkofag. Artefakt, wskazujący na możliwość istnienia cywilizacji starszych od ludzkości o tysiące lat, zostaje zabrany do laboratorium badawczego. Po krótkim czasie kontakt Ziemi z Aldemanem zostaje przerwany – ludzkość wysyła na niego ekspedycję rozpoznawczą. Jednocześnie największe centra obserwacyjne na naszej planecie rejestrują emisję dziwnego, potężnego sygnału energetycznego spoza naszej galaktyki zmierzającego w stronę naszego układu słonecznego. Czy wypadki na Aldemanie uruchomiły ciąg wydarzeń prowadzących do nieuniknionej apokalipsy? A może dzieje się coś zgoła zupełnie odmiennego?

czwartek, 14 grudnia 2023

Elecboy. Tom 2

Homo deus


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Jaouen Salaün na początku 2023 roku zakończył pisanie (i rysowanie) czwartego, ostatniego albumu serii „Elecboy”. Serii wyjątkowo dla niego osobistej, bo tworzonej niemal dwadzieścia lat i prezentującej autorskie obawy co do przyszłości naszej cywilizacji i kondycji całej ludzkości.

Drugi zbiorczy tom „Elecboya” od wydawnictwa Lost in Time zawiera albumy numer trzy i cztery. Nie stanowi odrębnej całości i bez lektury tomu pierwszego jest niezrozumiały. Ba, moim zdaniem, nawet jeśli mamy tę lekturę za sobą, to nie zaszkodzi ją powtórzyć – fabuła omawianego dziś albumu rozpoczyna się od razu po końcówce poprzedniego. Pamiętamy, że jest rok 2122, a Ziemia jest postapokaliptycznym pustkowiem. Joshua, osiemnastolatek żyjący na pustynnej enklawie atakowanej bez przerwy przez dziwne, mechaniczne twory sztucznej inteligencji, odkrywa, że nie jest tym, za kogo się uważał przez całe życie. Nie tylko nie jest synem człowieka, którego od zawsze nazywał ojcem, ale prawdopodobnie nie jest nawet człowiekiem. Rusza zatem w świat, aby dowiedzieć się, kim jest. A także kto lub co doprowadziło do upadku ludzkiej cywilizacji. My z kolei chcemy poznać jeszcze jedną tajemnicę – naturę niepokojących, potężnych istot zmierzających do Ziemi. Ich imiona brzmią dość swojsko i budzą skojarzenie z powieściami „Ilion” i „Olimp” Dana Simmonsa.

czwartek, 26 stycznia 2023

Elecboy. Tom 1

Dobre postapo i tyle


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Pierwszy tom zbiorczy komiksu „Elecboy” (zawierający dwa pierwsze albumy oryginalne, wydane w 2021 roku) jest czymś, co „już znamy, już gdzieś widzieliśmy i wiemy, jak to czytać”. Jednocześnie nie jest niczym wtórnym – popkultura ma przecież ograniczony zasób wzorców, które należy umiejętnie przerabiać na różne sposoby. Francuskiemu autorowi, Jaouenowi Salaünowi, ta sztuka się udała.

A nie zaczyna się wcale tak prosto i jednoznacznie – jest niemal jak w powieściach Jacka Dukaja, który wrzucał czytelnika w całkowicie obcy świat, pełen nieznanych form, sformułowań i zasad. Widzimy postapokaliptyczną scenerię, zrujnowany świat przemierzany przez latające, lekko przerażające androidy jak z serialu „Wychowane przez wilki”. Te dziwne, zmiennokształtne byty, złożone z roju drobnych elementów (nanobotów?), ścigają łysego kolesia, ni to buddyjskiego mnicha, ni to Indianina, który raczy nas mało zrozumiałym wewnętrznym monologiem, pełnym podcoelhizowanych frazesów i komunałów o swej niedoli i konającej Ziemi. Jest grubo i zapowiada się lektura wymagająca intelektualnie – lub wręcz przeciwnie, obrażająca intelekt.