Komiks skrojony na miarę
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
„DC Black Label”, czyli linia wydawnicza, której zadaniem było godne zastąpienie zlikwidowanego w styczniu 2020 roku „DC Vertigo”, regularnie oferuje nowe tytuły. Czytelnicy DC Comics nie są zgodni co do tego, czy ta nowa inicjatywa wydawnictwa jest udana – duża część fanów twierdzi po prostu, że „to już nie to”. Na którą stronę przeważy szalę najnowszy komiks „DC Black Label” w Polsce?
„Hellblazer. Rise and Fall” to trzyczęściowa historia autorstwa Toma Taylora, wydana pierwotnie między listopadem 2020 a kwietniem 2021 roku. Rysuje nie byle kto, bo sam Darick Robertson, którego charakterystyczne rysunki znamy z „Transmetropolitan” Warrena Ellisa lub „Chłopaków” Gartha Ennisa. Oto nowa opowieść z Johnem Constantine’em w roli głównej – zgodnie z założeniem „DC Black Label” jest ona nie związana z podstawowym kontinuum fabularnym DC, a co za tym idzie autor scenariusza miał o wiele większą swobodę twórczą i pole do popisu.
