Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2022-08. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2022-08. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 sierpnia 2022

Hellblazer. James Delano. Tom 3

Tam piekło twe, gdzie serce twoje

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Egmont bardzo konsekwentnie podszedł do tematu zbiorczych edycji „Hellblazera” – w lipcu otrzymaliśmy trzeci, ostatni tom autorstwa Jamesa Delano. To właśnie ten Brytyjczyk stworzył postać Johna Constantine’a od podstaw – opierając się na kilku podstawowym założeniach Alana Moore’a. W życiu ulicznego maga z Liverpoolu skończył się pewien etap – zobaczymy dziś jak to wyglądało.

Poprzedni tom zawierał kilkuodcinkową „Maszynę strachu” – powszechnie uznawaną za najlepszą opowieść o naszym bohaterze, jaką napisał James Delano. A dwa ostatnie odcinki tego tomu rozpoczęły kolejną historię – John Constantine wprowadza się do tajemniczego domostwa swego starego przyjaciela i odkrywa tam przerażające tajemnice. Okazuje się, że kumpel Johna współpracuje z groźnym seryjnym mordercą znanym jako Domator – trzeci tom „Hellblazera” kontynuuje tę opowieść.

piątek, 26 sierpnia 2022

RIP. Tom 1. Derrick. Ciężko przeżyć własną śmierć

Całe życie z robakami


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„R.I.P.” jest tytułem, który dość dużo sugeruje, prawda? No tak, majowa premiera Non Stop Comics porusza tematy blisko związane ze śmiercią, ale nie one są tu najważniejsze. To życie, okrutne i bezlitosne, ciąży bohaterom najbardziej.

Seria autorstwa scenarzysty o pseudonimie Gaet’s, rysowana przez Juliena Moniera, zaplanowana jest na sześć tomów. Bohaterem każdego z nich będzie inna postać opowiadająca te same wydarzenia z własnej perspektywy. Na pierwszy ogień idzie niejaki Derrick, czterdziestolatek, „któremu wszyscy dają sześćdziesiąt”. W dzieciństwie chciał być weterynarzem, kolekcjonował różne owady i robale. Ale nic w jego życiu nie potoczyło się jak powinno. Teraz mieszka w obskurnym lokum z „tlenioną zdzirą” i codziennie z upragnieniem wyczekuje nocy – gdy zasypia, ucieka choćby na kilka godzin, z koszmaru egzystencji. Derrick i jego kumple (przyszli bohaterowie kolejnych tomów) pracują w firmie prowadzącej pewien nielegalny biznes – zajmują się „sprzątaniem” domów, w których umarł ktoś samotny, kto nie miał nikogo i nikt nie zauważył jego odejścia. Szabrownicy oddają wszystkie „łupy” swoim pracodawcom – sami mogą zatrzymać na przykład papier toaletowy czy inne środki czystości.

środa, 24 sierpnia 2022

Armada. Tom 3

Lekki przesyt


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Armada nadal przemierza galaktykę w poszukiwaniu surowców do wydobycia i światów do podbicia. Ten fakt jest stały i niezmienny. Docieramy do połowy serii i inny fakt, do tej pory wydawać by się mogło równie niepodważalny, wcale takim nie jest. Navis popada w konflikt z Armadą i idzie „na swoje”. Ale po kolei.

Wiemy, kim jest Navis. Młoda, dwudziestoletnia, jedyna znana reprezentantka gatunku homo sapiens, agentka specjalna rządu Armady, specjalistka od misji niemożliwych. Pod koniec tomu drugiego jej zapał do poszukiwania pobratymców mocno opadł – zawiedzione nadzieje pchnęły naszą bohaterkę jeszcze mocniej w wir awanturniczych szpiegowskich misji z ramienia Armady. Takich na przykład jak ta z pierwszego odcinka trzeciego tomu, noszącego tytuł „Pułapka”. Navis przenika w struktury kolejnej organizacji terrorystycznej zagrażającej status quo kosmicznego konwoju. I to właśnie ta misja będzie punktem zwrotnym w życiu Navis, po którym już nigdy nic nie będzie takie samo. Dziewczyna już wie, że przemierzające galaktykę imperium nie jest tym, za kogo się podawało. Navis przeczuwała to już wcześniej – teraz ma dowody.

niedziela, 21 sierpnia 2022

Royal City


Samotni wśród bliskich


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Czternastoodcinkowa seria „Royal City”, ze scenariuszem i rysunkami Jeffa Lemire’a, wydana została w Polsce przez Non Stop Comics w trzech zbiorczych tomach. Jest to jeden z nowszych projektów kanadyjskiego twórcy – taki „typowy Lemire”, zabierający czytelnika do małego, amerykańskiego miasteczka i opowiadający smutną, grającą na emocjach historię. Poznajmy rodzinę Pike’ów.

czwartek, 18 sierpnia 2022

Może pora z tym skończyć

Syndrom gotującej się żaby

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


„Może pora z tym skończyć”, debiutancka powieść kanadyjskiego pisarza Iana Reida, jest thrillerem psychologicznym, książką-zagadką, opowieścią grozy i naprawdę świetnie napisaną, emocjonującą fabułą. Jest jednocześnie powieścią dosłownie budzącą niepokój i uczucie niesamowitości oraz wpędzającą w dość poważny dyskomfort.

Bezimienna narratorka, młoda, dwudziestokilkuletnia dziewczyna wybiera się z chłopakiem w podróż na farmę jego rodziców – przyszła w końcu pora, aby po kilku miesiącach związku poznać być może swoich przyszłych teściów. Dużo czasu nie ma, jutro trzeba do pracy, a tu nadchodzi zmierzch i śnieżyca. Ale jadą – on dziwny, trochę aspołeczny, nerdowaty, może i trochę przystojny; ona dziwniejsza, dręczona przez niewytłumaczalne i absurdalne wspomnienia jakichś koszmarnych wizji z dzieciństwa, tajemnicze telefony od przerażającego Rozmówcy i uporczywą myśl: „Może pora z tym skończyć”. Tak właśnie, Jake (bo tak nazywa się chłopak bohaterki) to poczciwiec, ale ona chyba nie tego szuka. Tylko, że my od samego początku nie bardzo wierzymy narratorce, traktujemy jej relację z dystansem, wyczuwamy w niej poważne nieprawidłowości i czujemy, że coś jest tu bardzo, ale to bardzo nie tak. A potem, gdy już dojeżdżamy na rzeczoną farmę robi się już tylko zdziwniej i zdziwniej.

niedziela, 14 sierpnia 2022

Batman. Biały Rycerz przedstawia Harley Quinn

Nowe Gotham

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Alternatywny mini-świat DC stworzony przez Seana Murphy’ego w ramach inicjatywy „DC Black Label” rozrasta się coraz bardziej. Wzięli się za niego nowi twórcy – zarówno scenarzystka i rysownik. Przed miesiącem otrzymaliśmy najnowszy komiks „Myrphyverse” – znajdziemy w nim całkiem ciekawą, historię poboczną. 

Tym razem Sean Murphy stoi tylko za szeroko pojętym „doradztwem” fabularnym i kilkoma okładkami. Scenariusz do wszystkich sześciu części „Batman. Biały rycerz przedstawia Harley Quinn” napisała… jego żona, Katana Collins, a wszystko to narysował Matteo Scalera – tak bardzo w stylu Murphy’ego, że niemal nie do odróżnienia. Główną bohaterką komiksu jest Harley Quinn, ta oryginalna, rozpoczynająca kiedyś karierę w stroju arlekina, a nie ta druga, ubrana… trochę inaczej (tak, w „Murphyverse”, są dwie Harley, choć ta druga nosi już inną, dość znamienną ksywę – Neo-Joker).

czwartek, 11 sierpnia 2022

Batman. Rozbite miasto i inne opowieści

Skoki w bok

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


Zbiór „Batman. Rozbite miasto i inne opowieści”, wydany w egmontowskim cyklu „DC Deluxe”, zawiera wszystkie komiksy z Batmanem jakie napisał i narysował jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów – Brian Azzarello i Eduardo Risso. Nie są może to najlepsze odcinki „Batmana” jakie zostały wydane, ale warto je poznać – zwłaszcza jeśli znamy historię pewnej walizki z śmiercionośną zawartością.

Azzarello i Risso to „100 naboi” – nie ma i nie będzie słynniejszego komiksu autorstwa tej dwójki. To w niej właśnie agent Graves oferował (nie)przypadkowym ludziom rzeczoną walizkę. Estetyka noir, skomplikowana fabuła, zaawansowane szermierki słowne, gangsterski klimat, teorie spiskowe i obłędne rysunki Risso. Obaj panowie zostali zaproszeni do narysowania „Batmana” już na samym początku pracy nad swym najlepszym dziełem – otwierające omawiany dziś zbiór, krótkie, kilkustronicowe, czarno-białe „Blizny”, były swego rodzaju przygrywką do tego, co miało nastąpić później. Pod koniec roku 2003, kiedy to „100 naboi” osiągnęło apogeum swej jakości i popularności, Azzarello i Risso zabrali się znowu człowieka-nietoperza. Tym razem dostali do dyspozycji sześć zeszytów flagowej serii o nazwie „Batman” – numery 620-625 to sześcioczęściowa opowieść, zatytułowana „Rozbite miasto”. Egmont wydał już ją we wrześniu 2007 – teraz przyszła na nią pora w połączeniu z „innymi historiami”.

niedziela, 7 sierpnia 2022

Niewidzialni. Tom 1

Wolność – kocham i… rozumiem?!

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.


O komiksach Granta Morrisona piszę dużo i zawsze od razu, gdy tylko pojawią się na polskim rynku. Teraz atakują go „Niewidzialni” uznawani za jedną z najważniejszych i najistotniejszych historii Szalonego Szkota. Niebezpodstawnie.

Grant Morrison na początku lat dziewięćdziesiątych był już znanym i uznanym twórcą. Najlepsze rzeczy pisał wówczas dla DC Comics („Doom Patrol”, „Azyl Arkham” i „Animal Man”) – oczywistym było zatem, że gdy w 1993 roku powstał słynny imprint „DC Vertigo”, nie mogło w nim zabraknąć jego komiksu. We wrześniu 1994 roku ukazał się pierwszy zeszyt „The Invisibles”, serii zakończonej dokładnie dwa lata później po dwudziestu pięciu odcinkach (choć nie na długo, bo już cztery miesiące później ruszyła seria druga). Egmont zebrał właśnie niemal połowę pierwszej (dwanaście odcinków) i wydał w jednym zbiorze – pierwszy tom „Niewidzialnych” jest komiksem, na który w Polsce czekało naprawdę wielu fanów. 

czwartek, 4 sierpnia 2022

Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie

Z literatury do komiksu


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wszystkie najlepsze i najbardziej znane komiksy Neila Gaimana już dawno zostały u nas wydane. Autor jest żywą legendą, więc nic dziwnego, że Egmont wyciska z niego, ile się da – tym razem wydane zostały trzy komiksowe opowiadania w jednym zbiorze. Oto Gaiman w trzech dawkach – nadal wchodzi gładko i z wielką przyjemnością!

Neil Gaiman pisze powieści, opowiadania, scenariusze filmowe, serialowe i komiksowe – człowiek renesansu, człowiek orkiestra. Najnowszy komiks tego autora w Polsce, „Szkło, śnieg i jabłka oraz inne historie”, składa się z trzech graficznych adaptacji wcześniejszych literackich opowiadań autora – poza tą jedną cechą nie mają fabularnie ze sobą zbyt dużo wspólnego. Fabularnie – bo przecież tak naprawdę nadal łączy je osoba scenarzysty, który każde swoje dzieło oznacza wieloma, charakterystycznymi cechami. My wiemy dobrze od samego początku, że czytamy Gaimana.

wtorek, 2 sierpnia 2022

Blue Note. Ostatnie dni prohibicji

Odliczanie do końca epoki


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wydawnictwo Lost in Time dzielnie walczy o swoje miejsce na zapchanym rynku komiksowym w Polsce, dostarczając czytelnikom produkcje europejskie. Dziś zajmiemy się luksusowym (wielki format, twarda oprawa i dwie wersje okładki wzięte z dwóch części składowych albumu) wydaniem „Blue Note” autorstwa Mathieu Mariolle’a i Mickaela Bourgouina. Jesteśmy w Ameryce w roku 1933.

„Blue Note” jest historią (a właściwie dwiema historiami) muzyka jazzowego i zawodowego boksera, żyjących w Nowym Jorku podczas trzydziestu ostatnich dni prohibicji. Dwaj panowie się nie znają i nigdy się nie spotykają, ale widzimy ich co chwilę kątem oka w „nie swoim” komiksie. Pierwsza połowa „Blue Note” opowiada o doświadczonym irlandzkim bokserze, Jacku Doyle’u, który czasy Wielkiego Kryzysu spędzał na prowincji obijając (lub dając sobie obić) gęby w nielegalnych walkach na gołe pięści. Jack dostaje propozycję nie do odrzucenia – wróć do Nowego Jorku, stocz ostatnią zawodową walkę z odwiecznym wrogiem, zarób legalną kasę i zwróć ponownie na siebie uwagę jupiterów. No, czemu nie? Niestety bokserski światek, zdominowany przez bandyckich bukmacherów i mafijne układy, zastawia pułapkę na Jacka. Ten, aby się z niej wydostać musi przedsięwziąć radykalne kroki – albo już zawsze będzie stawał w ringu na skinienie palcem lokalnego bossa.