Ambasadorka wojny
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Uniwersum DC Absolute zaczyna się rozpędzać. Egmont na razie zapowiedział wielką trójcę DC – Batmana, Wonder Woman i Supermana – ale niewątpliwy sukces tej inicjatywy za oceanem wróży poszerzenie oferty w przyszłym roku. Dziś poznamy księżniczkę Dianę z Temiskiry w nowej, bardzo odmienionej, „absolutnej” wersji.
Seria „Absolute Wonder Woman” wystartowała w październiku 2024, ma już na koncie dwadzieścia cztery zeszyty i właśnie obchodzi drugie urodziny. W pierwszym albumie zbiorczym mamy siedem premierowych odcinków – stanowią one przede wszystkim wprowadzenie do świata najpotężniejszej Amazonki DC i charakterystykę jej postaci. Autorka scenariusza Kelly Thompson, znana w Polsce raczej z komiksów Marvela, bardzo mocno i konsekwentnie trzyma się zasad działania świata „Absolute” – zasad wynikających z jego niebywałej kosmologii. Uniwersum to jest po prostu mrocznym odbiciem głównego kontinuum DC. Wszechświat przesycony negatywną mocą umierającego Darkseida („DC All In. Alfa i Omega”) nie może być niczym innym. Jego bohaterowie nie różnią się aż tak bardzo od złoczyńców, są moralnie niejednoznaczni i nie walczą ze złem, aby je przepędzić ze świata zbudowanego na pozytywnych wartościach. Oni próbują utrzymać przejawy dobra w świecie, w którego ontologię zło jest wręcz wpisane. Taki był „Absolutny Batman”, którego zdążyliśmy już poznać. Taka też jest „Absolutna Wonder Woman”.
Diana wychowywała się w piekle. Zesłali ją tam greccy bogowie, aby ukarać Amazonki z Temiskiry za nieposłuszeństwo. Dianą zajmuje się Kirke, skazana kiedyś na wieczny pobyt w najgłębszych zakamarkach piekła – nasza bohaterka wyrasta na dzielną wojowniczkę, która kumpluje się z piekielnym pomiotem, zna czarną magię i nie waha się używać nasyconych nią artefaktów. Pierwszy tom „Absolute Wonder Woman” prowadzony jest na dwóch planach narracyjnych. Jeden z nich wyjaśnia, kim dokładnie jest Diana, jak to się stało, że postanowiła zostać obrończynią Ziemi i jak działa uniwersum. Drugi jest opowieścią o pierwszej walce „Ostatniej Amazonki” o naszą planetę, która ulega koszmarnej inwazji z zewnątrz, a także o walce z przeznaczeniem, jakie przygotowali dla niej greccy bogowie.
Elementów świata DC Comics znajdziemy w komiksie bardzo mało. O wiele więcej tu konwencji fantasy, takiego mrocznego sandmanowskiego klimatu (ale raczej z „Sandman Universe”, a nie oryginalnej opowieści Neila Gaimana) oraz greckiej mitologii, ale w bardzo popkulturowym wydaniu. Dianą targają dwie sprzeczne natury: jedna rwie się do obrony Ziemi, jako tytułowa „Ostatnia Amazonka”, druga to wiedźma prosto z piekła. Z pozornego, jak się okazuje, konfliktu owych natur powstaje ciekawa synergia – wiedźma Diana z małym płomieniem dobra w kaganku. Siłą pierwszego tomu jest przede wszystkim wizja świata i postaci, a nie szczególna złożoność fabuły. Zgodnie z założeniami „Absolute” czytać go można bez jakiejkolwiek znajomości komiksów z głównego kontinuum, ale moim zdaniem czytelnicy dobrze z nim zaznajomieni wyniosą z niego jeszcze więcej.
Rysuje dwóch młodych grafików – Hayden Sherman i Mattia De Iulis. Pierwszy wydaje się trochę niedbały, nie skupia się na szczegółach – ale taki ma pomysł na grafikę, która w ostatecznym rozrachunku wypada nieźle, trochę psychodelicznie. Drugi jest bardziej konkretny, ale przez to mniej oryginalny, choć w zasadzie trudno mu cokolwiek zarzucić. Panowie dobrze interpretują zamysł scenarzystki – mamy tu kilka ciekawych i dość ekstrawaganckich rozwiązań. Potwór, z jakim mierzy się Diana, oraz rodzaj zagrożenia przywodzą na myśl Ogdru Jahada z „B.B.P.O.”, a jej zmieniający rozmiary, gigantyczny miecz przypomina broń agenta Teda Howardsa z tego komiksu. Choć w sumie jeszcze bardziej nawiązuje do absurdalnie wielkiej broni niejakiego Gutsa z mangi „Berserk”. Diana lata na mitycznym Pegazie, z którego został tylko spopielony szkielet. I jest jeszcze kilka ciekawych, jednak niespecjalnie rewolucyjnych pomysłów.
Wonder Woman nazywana była często „ambasadorką pokoju”. W uniwersum DC Absolute na pewno nią nie jest. Ona mówi jak starożytni Rzymianie: „Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny”. W styczniu 2027 roku Egmont wyda drugi tom. Diana nie dorównuje jeszcze „Absolutnemu Batmanowi”, ale w świecie, w którym dobro jest aktem buntu, jej wojna może okazać się równie ważna.
Tytuł: Absolute Wonder Woman. Tom 1. Ostatnia Amazonka
Scenariusz: Kelly Thompson
Rysunki: Hayden Sherman, Mattia De Iulis
Tłumaczenie: Paulina Walenia
Tytuł oryginału: Absolute Wonder Woman #1-7
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: DC Comics
Data wydania: wrzesień 2026
Liczba stron: 192
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 170 x 260
Wydanie: I
ISBN: 9788328173620




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz