niedziela, 23 listopada 2025

Niepisane. Tom 3

Oceany kreacyjnej mocy


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Przygody Toma Taylora, syna autora poczytnych powieści w stylu „Harry’ego Pottera”, trwają w najlepsze i powoli wchodzą w decydującą fazę. Jedna z najlepszych serii DC Vertigo doczekała się właśnie trzeciego, środkowego tomu zbiorczego – wyzwania stawiane czytelnikowi są coraz większe i ambitniejsze.

Oto kilka podstawowych faktów dla czytelników nieznających komiksu. Seria „Niepisane” Mike’a Careya opowiada o poszukiwaniach głównego bohatera prawdy o swoim pochodzeniu i egzystencji. Wraz z dwójką znajomych tworzą tercet do złudzenia przypominający ten z „Harry’ego Pottera”, choć już w dorosłej wersji. Oto Tom Taylor w okularach, rezolutna i pewna siebie Lizzie oraz rudowłosy, niespokojny duchem Richie Savoy. Szukają oni notatek ojca Toma, zaginionego pisarza książek dla dzieci, wzorującego postać bohatera na swoim własnym synu – niczym Alexander A. Milne w przypadku Krzysia z „Kubusia Puchatka”. Poszukiwania te odbywają się nie tylko w świecie realnym – w rzeczywistości komiksu wszystkie narracje, opowieści, mity i historie cechują się równoprawnym statusem ontologicznym. Tu słowo (dosłownie!) staje się ciałem.


Na przykład pod koniec drugiego tomu byliśmy świadkami wizyty Toma na pokładzie „Pequoda”, statku wielorybniczego ze słynnego „Moby Dicka”. Dwa z pięciu tomów zbiorczych „Niepisanego” nauczyły nas czytać ten specyficzny i metaliteracki komiks, zatem lektura trzeciego albumu nie powinna już nikogo zaskoczyć. Chyba że chcemy zacząć od niego, co wszem i wobec stanowczo odradzam. Tym razem otrzymujemy tylko sześć odcinków regularnej serii (od 26 do 30) składających się na historię zatytułowaną „On to Genesis” oraz powieść graficzną będącą dopełnieniem i rozwinięciem pierwszej części albumu – „The Unwritten: Tommy Taylor and the Ship That Sank Twice”.


Już w poprzednim tomie dowiedzieliśmy się, że Wilson Taylor, ojciec Toma (i Tommy’ego z kart swych powieści), był człowiekiem wątpliwej moralności. Albo może raczej twórcą ogarniętym tak bardzo ideą tworzenia, że akceptującym powstające po drodze do niej zło i straty uboczne. Teraz dowiadujemy się jeszcze więcej, a literackie tropy kierują nas do lat trzydziestych, do okresu sprzed ery superbohaterów, kiedy to w gazetach i magazynach rządzili tak zwani „mystery men”. To tutaj, pod postacią niejakiego „Tinkera”, materializują się wszystkie cechy późniejszego komiksu superbohaterskiego, wraz z tym całym kryptońskim wątkiem proroczo-mesjanistycznym z 1938 roku. Kapsuła wystrzelona z umierającej planety, wiklinowy koszyk z niemowlakiem dryfujący po rzece – nie ma w zasadzie różnicy, oto wybraniec.


Teraz chodzi o to, aby ustalić, czy Tom/Tommy Taylor został faktycznie wybrany, a jeśli tak, to do czego? Powieść graficzna, stanowiąca drugą połowę trzeciego tomu „The Unwritten” wydana została w listopadzie 2013 roku, czyli de facto razem z dwoma ostatnimi odcinkami całej serii. Dlaczego zatem poznajemy ją już teraz, praktycznie w połowie historii? Prawdopodobnie dlatego, że jej fabuła stanowi bezpośrednie rozwinięcie wydarzeń z „On to Genesis”. „The Unwritten: Tommy Taylor and the Ship That Sank Twice” opowiada o pracy i szaleństwie Wilsona Taylora, dbającego o rozwój jednocześnie swych dwóch potomków – dopiero co narodzonego Toma i ledwie zaprojektowanego Tommy’ego. Tropy potterowskie są wręcz nachalne – w przepełnionej literackimi nawiązaniami opowieści o pierwszej przygodzie Tommy’ego mamy Konserwatorium Magicznego Tulkinghorna, odmienione wersje Dumbledora czy Voldemorta i całą masę innych – ale nie pełnią tu one tylko funkcji dekoracyjnych. Stanowią konkretną warstwę metaliteracką, jeden z niezliczonych przykładów archetypów wydobywanych z jungowskiego oceanu nieświadomości zbiorowej.


Nie bez znaczenia jest przecież motyw wody, morza, oceanu, do którego Mike Carey wraca nieustannie. Moby Dick, Lewiatan, rzeka Styks, komory deprywacyjne (niezwykle istotne!) czy chociażby sam tytuł powieści graficznej. Otóż pływamy nie po faktycznych zbiornikach wodnych, lecz po rezerwuarach wspomnianego morza archetypów, toposów, mitów, opowieści i snów. Tak jak w „Sandmanie”, „Lucyferze” czy „Shade. Człowieku przemiany” – symbolika zbiorczych narracji szeroko pojętej ludzkości jest aż nadto widoczna.

Po trzecim tomie zbiorczym „Niepisanego” postać Williama Wilsona wyrasta na kluczową, jeśli chodzi o ideę komiksu Careya i Grossa. Mityczna figura ojca, twórcy, w pewnym sensie Boga – wszystkie te przypuszczenia zweryfikują dwa kolejne tomy.


Tytuł: Niepisane. Tom 3
Scenariusz: Mike Carey
Rysunki: Ryan Kelly, Al Davison, Peter Gross, Vince Locke
Tłumaczenie: Marek Starosta
Tytuł oryginału: Unwritten #25-30; Unwritten: Tommy Taylor and the Ship That Sank Twice
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: DC Comics. DC Vertigo
Data wydania: wrzesień 2025
Liczba stron: A
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 170 x 260
Wydanie: I
ISBN: 9788328177062

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz