Autoportret?
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Enki Bilal potrzebował trzech lat na napisanie i narysowanie czwartego tomu „Buga”. Zawsze wspominał, że nigdy nie planuje fabuły komiksu na więcej niż kilka stron wprzód i daje się ponieść radosnej improwizacji. W przypadku najnowszego albumu było oczywiście dokładnie tak samo – bez najmniejszych prób udawania, że komiks powstaje według dalekosiężnego planu.
„Bug” jest chyba najśmielszym formalnie komiksem Bilala. Francuski twórca przesuwa granice swej twórczości już od „Trylogii Nikopola”, skupiając się coraz bardziej na impresyjnej, malarskiej grafice i specyficznej symbolice, odsuwając przystępność narracji na dalszy plan. Czwarty tom „Buga” nie jest bardziej złożony fabularnie niż poprzednie, ale wydaje się być o wiele bardziej przeszarżowany formalnie.
Skończyliśmy na tym, że Kameron Obb, człowiek z kompletem internetowej wiedzy całej ludzkości w głowie, wylądował na śródziemnomorskiej wyspie Lampedusie. Dorwać chcą go najbardziej wpływowe organizacje świata po cyfrowej apokalipsie, pozbawionego sieci, komputerów i wszelkich baz danych. Szuka go też jego córka, licząc na to, że razem rozwiążą jakoś problem „buga” i wyjaśnią niepokojące zjawiska w przestrzeni kosmicznej między Ziemią i Marsem. Problem w tym, że przepełniony mózg Obba został właśnie zhakowany, a ten stracił pamięć.
Niby rejestrujemy wydarzenia czwartego tomu „Buga”, ale zdają się być one raczej pretekstem do popisów Bilala, niż faktycznym motorem fabuły. Idee, jakie przyświecały autorowi, nadal definiują przesłanie komiksu – uzależnienie od technologii, spłycenie wszelkich treści, utrata pamięci historii i kultury, zidiocenie społeczne i zagrożenie fundamentalizmami. To jest nadal jasne i przejrzyste. Jednak sama narracja już taka nie jest. Bilal szczelnie zamknięty jest w swojej głowie, dokładnie jak Kameron Obb. Tak samo gada częściej do samego siebie niż do innych i nosi w sobie nadmiar treści, której nie chce lub nie potrafi przekazać. Widać też, że eksperymentuje coraz śmielej z rysunkiem, szkoda tylko, że robi to kosztem czytelnika.
„Bug” przestał być opowieścią, a stał się zapisem stanu umysłu autora. Do końca cyklu pozostał już tylko jeden tom. Podejrzewam, że droga do artystycznego uniwersum Bilala, gdzie wszystko działa według tylko jemu znanych zasad, prowadzić będzie schodami o coraz wyższych stopniach. Jeszcze nie wiem, czy nie zawrócę.
Tytuł: Bug. Tom 4
Scenariusz: Enki Bilal
Rysunki: Enki Bilal
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Tytuł oryginału: Bug. Livre 4
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: Casterman
Data wydania: listopad 2025
Liczba stron: 80
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 240 x 320
Wydanie: I
ISBN: 9788328177178



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz