niedziela, 29 marca 2026

Superman. Doomsday powraca

Największy potwór DC Comics


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Trzeci, ostatni tom kolekcji komiksów opowiadających o śmierci i odrodzeniu postaci Supermana, czyli o wydarzeniach jakie wstrząsnęły amerykańskim komiksem w latach dziewięćdziesiątych, poświęcony jest w całości jednej postaci. Tej, której jako jedynej w historii udało się zabić niepokonanego Człowieka Ze Stali. „Doomsday powraca” a my wraz z nim – do estetyki i założeń komiksu superbohaterskiego sprzed trzydziestu lat.

Wielki pojedynek Supermana z potężnym Doomsdayem zakończył się śmiercią ich obydwu, pojawieniem się czterech nowych wersji Supermana oraz ostatecznie powrotem tego jedynego, najważniejszego. Superman, cudownie zmartwychwstały dzięki zapomnianej kryptońskiej technologii uratował Ziemię przed zakusami Supermana-Cyborga, jednego z czterech uzurpatorów. Ciało Doomsdaya wystrzelone zostało ostatecznie w przestrzeń kosmiczną – pokonany Cyborg dokonał tego w sobie tylko znanym celu. O wszystkich tych wydarzeniach pisałem w tym artykule bazując na komiksach niezapomnianego wydawnictwa TM-Semic. Egmont opowiedział ostatnio tę historię jeszcze raz, wydając dwa opasłe tomy zatytułowane odpowiednio „Śmierć Supermana” i „Powrót Supermana”. Istotne jest to, że zawierają one więcej materiału niż komiksy TM-Semic – trzydzieści lat temu dostaliśmy wersję lekko okrojoną.


Arek Wróblewski, czyli „Marvel Arek” ze stron klubowych „Supermana” TM-Semic, wspominał swego czasu, że DC Comics wydało dość krótko po tych wydarzeniach trzytomowy komiks specjalny opowiadający o tym, co stało się dalej z ciałem Doomsdaya dryfującym gdzieś w międzygwiezdnej przestrzeni. „Superman/Doomsday. Hunter/Prey” z 1994 roku otwiera trzeci tom Egmontowej kolekcji. Clark Kent cierpi na swego rodzaju stres pourazowy – w koszmarnych snach regularnie spotyka swego kata i mordercę. Wiedziony dziwnym przeczuciem rusza na poszukiwania Doomsdaya – trop wiedzie ku Apokolips, słynnej planecie równie słynnego „Czwartego Świata” wymyślonego w latach siedemdziesiątych przez samego Jacka Kirby’ego. Włada nim jedna z najpotężniejszych istot uniwersum DC, Darkseid dysponujący przerażającym Równaniem Antyżycia. Doomsday oczywiście żyje – Apokolips ze swoimi skrajnie nieprzyjaznymi warunkami i równie wrogimi mieszkańcami jest idealnym miejscem dla istoty, dla której mord, polowanie, brutalna siła i przemoc są życiową filozofią.


Autorem rysunków i scenariusza „Hunter/Prey” jest Dan Jurgens, czyli posiadacz jednego z najgorętszych nazwisk komiksowego świata tamtych lat. Jurgensa znamy doskonale z czasów TM-Semic, jego wizja Supermana była jedną z najbardziej charakterystycznych i w dużej mierze ukształtowała postać Człowieka ze Stali w umysłach polskich czytelników. Po Jurgensie znajdziemy w omawianym dziś albumie jeszcze kilku scenarzystów i rysowników – „Doomsday powraca” jest kolekcją wszystkich komiksów z pogromcą Supermana, jakie wydano w latach dziewięćdziesiątych a także dwóch specjalnych wydań z lat 2022-2023. Doomsday, ten wydawać by się mogło bezmyślny, niemy, kierowany nieokiełznaną furią i wypaczona ideą doboru naturalnego stwór staje się tym samym głównym bohaterem całego zbioru.


Inne komisy z lat dziewięćdziesiątych jakie tu znajdziemy to „Doomsday Annual” z 1995 roku, trzyczęściowy „Superman. Doomsday Wars” z przełomu lat 1998 i 1999, a także zamieszczony na samym końcu, przezabawny 75 odcinek „The Man of Steel” ze stycznia 1998. „Hunter/Prey” wyjaśnia szczegółowo kim jest Doomsday, skąd pochodzi i dlaczego jest tak potężny, odzierając go tym samym z pewnej aury tajemniczości. „Annual” opowiada o losach Doomsdaya sprzed jego pierwszego pojawienia się w komiksach z Supermanem, czyli zanim wydostał się z tajnego laboratorium Cadmusa i ruszył na podbój Metropolis. „Annual”, czyli rocznik, jak każdy inny, czyli mnóstwo scenarzystów i rysowników – Louise Simonson, Jerry Ordway i Roger Stern, żeby ograniczyć się tylko do najważniejszych.


„Doomsday Wars” z kolei to powrót potwora na Ziemię po rozróbie na Apokolips, a także Dana Jurgensa, znów odpowiedzialnego zarówno za tekst i grafikę. Czytelnicy polubili Doomsdaya, więc cóż stało na przeszkodzie, aby wycisnąć z niego ostatnie soki. Zmienia się sceneria, ale sam pojedynek i ogólne odczucia podczas lektury nie różnią się zbyt wiele od tego co widzieliśmy w „Hunter/Prey”. Obrońcę Metropolis dręczy pewien problem moralny – czy powinien nosić miano „Supermana”, skoro nie jest w stanie uratować wszystkich zagrożonych ludzi? A na końcu albumu mamy wspomniany odcinek serii „The Man of Steel” – pora na czarny, absurdalny humor. Mr. Mxyzptlk powołuje do życia stwora „Bada-Bing Bada-Boomsday!”. Głupotka za głupotką, ale w porządku – nie bierzmy tego na poważnie.


Do tych wszystkich komiksów z lat dziewięćdziesiątych dodano dwa albumy wydane specjalnie z okazji jubileuszu pojedynku na ulicach Metropolis. „The Death of Superman 30th Anniversary” i „The Return of Superman 30th Anniversary” zawierają łącznie osiem historii uzupełniających wydarzenia sprzed trzydziestu lat. Napisane i narysowane zostały przez tych samych twórców, którzy uśmiercili Supermana i powołali do życia jego alternatywne wersje. W wywiadach wszyscy jednogłośnie przyznali, że było to niezwykłym doświadczeniem – dopisanie opowieści dziejących się w trakcie walki Supermana i Doomsdaya a potem uzupełnień biografii czterech uzurpatorów było nostalgicznym powrotem do czasów młodości. Estetyka wszystkich tych komiksów jawnie odwołuje się do lat dziewięćdziesiątych, co wpisuje się świetnie w całościowy obraz albumu.


Komiksy jubileuszowe przeznaczone są dla dwóch pokoleń. Dla nastolatków lat dziewięćdziesiątych pamiętających te niesamowite wydarzenia. Jest też dla czytelników współczesnych, z których spora grupa w latach dziewięćdziesiątych jeszcze się nie narodziła. Obie grupy docelowe podejdą inaczej – pierwsza z wielką nostalgią, druga być może z konsternacją. Prawdą jest bowiem, że te komiksy nie stoją na własnych nogach – wspierają się na fundamentach sprzed trzydziestu lat. „Doomsday powraca” to nie tylko historia o potworze, który kiedyś zabił Supermana – to także powrót do epoki, gdy komiksy potrafiły być jednocześnie absurdalne, przesadne i absolutnie niezapomniane.


Tytuł: Superman. Tom 3. Doomsday powraca
Scenariusz: Dan Jurgens, Jerry Ordway, Dan Jurgens, Louise Simonson, Roger Stern, Karl Kesel, 
Rysunki: Dan Jurgens, Dennis Janke, Chris Batista, Gil Kane, Tom Grummet, Jackson Guice, Jon Bogdanove, Travis Moore
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Tytuł oryginału: Superman Doomsday. The Death and Return of Superman 30th Anniversary Collection
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: Marvel Comics
Data wydania: luty 2026
Liczba stron: 568
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 170 x 260
Wydanie: I
ISBN: 9788328173361

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz