czwartek, 22 stycznia 2026

Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe

Co nam po moralnym zwycięstwie?


„Lód” Jacka Dukaja będzie miał niedługo osiemnastkę! Uświadomiłem sobie, że od lat nie czytam Dukaja, a to błąd i to całkiem spory. Zanim zatem ta wspaniała powieść obchodzić będzie okrągłe dwudzieste urodziny postanowiłem powtórzyć wszystko, co napisał Dukaj. Mam dwa lata, powinienem zdążyć. Zaczniemy oczywiście od „Xavrasa Wyżryna” i dołączonych do niego w pewnym momencie „innych fikcji narodowych”.

„Xavras Wyżryn” wydany został pierwotnie w 1997 roku przez pamiętną superNOWĘ razem z nowelą „Zanim noc”. Ten drugi tekst jest horrorem z akcją umiejscowioną w czasach niemieckiej okupacji. Czytamy w nim o nazistowskim okultyzmie, żydowskiej kabale i grozie z czwartego wymiaru, ale głównie o dukajowych eksperymentach z fizyką, matematyką a nawet metafizyką. Autor był niezadowolony z ostatecznego kształtu noweli, a sarkał głównie na zbyt daleko idące uproszczenia, jeśli chodzi o wykorzystanie idei dodatkowego wymiaru przestrzennego. „Zanim noc” jest bardzo wczesnym tekstem, całkiem niezłym, lecz nieobowiązkowym. „Xavrasa Wyżryna” z kolei przeczytać trzeba koniecznie, jeśli naprawdę chcemy poznać twórczość Dukaja.


W roku 1920 doszło do wydarzenia, które zmieniło dalszy bieg historii. W alternatywnym świecie „Xavrasa Wyżryna” nie było Cudu nad Wisłą. Polska przegrała wojnę z bolszewikami i stała się najbardziej na zachód wysuniętą republiką sowiecką. Po siedemdziesięciu kilku latach (akcja minipowieści toczy się w 1996 roku) cała Europa Środkowa i Wschodnia stała się Europejską Strefą Wojny (EWZ), na terenie której dochodzi nie tylko do starć Rosji w rosnącymi w siłę Niemcami czy wojskami Syna Mahometa (nowa inkarnacja Imperium Osmańskiego) ale i z polskimi bojownikami o wolność – Armią Wyzwolenia Polski dowodzoną przez zdeterminowanego, bezwzględnego pułkownika Xavrasa Wyżryna. Wyżryn jest już międzynarodową gwiazdą, o jego walkach z Sowietami na terenie tak zwanego Trójkąta Atomowego (obszaru, którego dymiącymi wierzchołkami są Warszawa, Kijów i Leningrad zmiecione z powierzchni ziemi przez alianckie bomby atomowe) opowiada nawet Hollywood. Amerykanie wysyłają na ukraińskie stepy reportera wojennego, Iana Smitha, który ma wziąć udział w kampanii Wyżryna, zdać relację z pól bitew i przeprowadzić szereg wywiadów z dowódcą. Na miejscu okazuje się, że celem Wyżryna jest sama Moskwa…


„Xavras Wyżryn” napisany był pięć, może sześć lat przed wydarzeniami, po których słowo „terroryzm” zdominowało dyskurs międzynarodowy. Dukaj pokazuje antybohatera, człowieka jakże dalekiego od polskiego wzorca romantycznego cierpiętnika, kogoś kto „nie ma miłości do bladolicych męczenników o dziewczęcych oczach”. Wyżryn jest nieludzko bezlitosny dla swojego wroga, postępuje z nim dokładnie tak samo oni, bo nie narzuca sobie kajdan moralnej wyższości. Próbuje tłumaczyć przerażonemu i zbulwersowanemu Smithowi, że obopólne wyniszczenie i tak jest lepsze niż jednostronne, bo wszystko jest dobrze, dopóki wyniszczasz a nie jesteś wyniszczany. Co nam po moralnym zwycięstwie, skoro przegrywamy pod każdym innym względem? Dukaj nie chce usprawiedliwiać swego bohatera, chce tylko podyskutować z tym całym, nie tylko polskim, uwielbieniem dla martyrologii, za którą stoją (leżą) stosy trupów. Wielkich bohaterów i wojowników, ale mimo wszystko – trupów. „Xavras Wyżryn” jest w pewnym sensie wiwisekcją polskiego mesjanizmu. Pokazuje co zostaje z romantycznej ikonografii, gdy oczyścimy ją z moralnego piękna i zostawimy praktykę przemocy.


Nowelka Dukaja to fantastyka militarna, political fiction i historia alternatywna. Największą jej siłą nie jest akcja, lecz dialog idei, to nieustanne ścieranie się światopoglądu Wyżryna i Smitha, bez jednoznacznego wskazywania zwycięzcy. Podobnie zresztą jest w kolejnych opowiadaniach dołączonych do „Xavrasa Wyżryna” przez Wydawnictwo Literackie, które uczyniły z niego jedną z tytułowych „fikcji narodowych”. Dyskurs filozoficzno-polityczny dominuje w „Sprawie Rudryka Z.”, opowiadaniu mającego sporo wspólnego z „Dialogami” Stanisława Lema i paradoksem statku Tezeusza. Bohaterowie „Przyjaciela prawdy” debatują praktycznie cały czas – o Żydach od wieków rządzących zakulisowo całym światem albo wcale nie, bo to jedna z wielu nośnych teorii spiskowych. A jest jeszcze „Gotyk”, tekst znów nawiązujący do polskiego romantyzmu, bo trudno nie wyczuć pewnego duchowego pokrewieństwa z „Kordianem” Słowackiego. A no i znów mamy Żydów i ich niecne knowania. Ale – znów – jeśli celem glinianego golema jest car Rosji, to czy owe knowania możemy nazywać niecnymi? Xavras Wyżryn byłby odmiennego zdania.

Dobrze było wrócić do Dukaja, przypomnieć sobie za co zawsze uwielbiałem jego twórczość, choć nie zaglądam już do niej od czasów „Króla bólu”. W kolejnych wpisach przypomnę po prostu jego najstarsze opowiadania ze zbioru „W kraju niewiernych”. Wiadomo przecież, że nie długość się liczy! 






Tytuł: Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe
Autor: Jacek Dukaj
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 232
Wydanie: I
ISBN: 9788308043820

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz