czwartek, 15 kwietnia 2021

Władcy chmielu. Tom 1

Wojny piwne


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

W maju 2019 roku wydawnictwo Ongrys postanowiło wydać „Władców chmielu” – rzecz, która dwadzieścia lat temu wychodziła w Polsce nakładem oficyny „Motopol – Twój komiks”. I zrobiło to w dość oryginalny sposób – w sprzedaży jednocześnie pojawiły się zarówno pojedyncze odcinki składające się na ośmioczęściową epopeję, jak i pierwszy tom zbiorczy, złożony z pierwszych czterech. Do wyboru, do koloru – dowiemy się w końcu, jak dalej potoczyły się losy rodziny Steenfortów.

Autorem scenariusza jest słynny Jean Van Hamme, znany w Polsce przede wszystkim ze współpracy z Grzegorzem Rosińskim. Pierwszy odcinek ukazał się w Belgii w październiku 1992 roku – Van Hamme, który napisał już wtedy osiemnaście odcinków „Thorgala” był wielką gwiazdą komiksowego medium. Nowa seria, do zilustrowania której zaproszony został trochę mniej znany twórca, Francis Vallés, jest jednak zupełnie inna niż ta opowiadająca o fantastycznych przygodach pewnego wikinga. „Les Maîtres de l'orge” (czyli tak naprawdę „Władcy jęczmienia” a nie żadnego chmielu – choć po polsku wiadomo, co lepiej brzmi) to ośmioodcinkowa, epicka saga rodzinna z akcją rozciągniętą na sto pięćdziesiąt lat, czyli na drugą połowę dziewiętnastego i cały dwudziesty wiek. Pierwszy zbiorczy tom zabiera nas do roku 1854, by pod koniec opowieści pozostawić w okresie tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej.


Sto siedemdziesiąt lat temu małe belgijskie miasteczko o nazwie Dorp, było siedzibą wielkiego, rodzinnego browaru Alfreda de Ruitera. Ale nie tylko jego przedsiębiorstwo zajmowało się w okolicy warzeniem piwa. Braciszkowie z pobliskiego opactwa również zgłębiali tajemnice piwnych drożdży, fermentacji i ogólnie pojętego browarnictwa, którego sekretem były „praca, cierpliwość i wiara w Boga”. Szczególnie bystrym i uzdolnionym we wzmiankowanej dziedzinie był młody nowicjusz, Karol Steenfort, który szukał u braciszków spokoju a także uciekał od niesprzyjającej mu rzeczywistości. Życie napisało jednak dla Karola zupełnie inny scenariusz niż ten, którego mógłby się spodziewać – wypędzony z opactwa za romans z piękną dziewczyną z Dorp, postanawia rozkręcić własny interes browarniczy. Przybycie Karola do miasteczka i założenie przez niego własnego browaru, który z miejsca stał się wielką konkurencją dla molocha De Ruiterów, zapoczątkowały naszą opowieść.

Dzieje Karola i jego starcie z De Ruiterem poznajemy z pierwszego odcinka – „Karol, 1854”. Drugi epizod zabiera nas do roku 1886, kiedy to Karol Steenfort, starszy już jegomość, dorobił się majątku i próbuje rewolucjonizować belgijski przemysł piwny poprzez wprowadzenie na rynek piwa w jasnym kolorze – czyli „lagera”. Widzimy również jak rodzi się socjalizm a wielcy, bogaci właściciele fabryk muszą się w końcu zacząć liczyć ze swoimi pracownikami. Akcja kolejnych odcinków to czasy pierwszej wojny światowej („Adrien, 1917”) oraz Wielki Kryzys lat trzydziestych („Noel, 1932”). Historia browaru w Dorp znaczona jest krwią przelaną podczas Wielkiej Wojny a także pisana przez Wielką Politykę niepokojących lat trzydziestych – poprzedzających dekadę wielokroć straszniejszą. Opowieść o kolejnych przedstawicielach rodu Steenfortów, ich perypetie rozciągnięte na całe lata, dojrzewanie, złe wybory, dobre wybory, błędy, porażki, tragedie, ale także i sukcesy i ulotne chwile szczęścia – wszystko osadzone w perfekcyjnie oddanych realiach każdego z okresów i z dbałością o wiarygodność i szczegóły.


To wszystko właśnie stanowi o wysokiej jakości „Władców chmielu”. Z jednej strony bowiem mamy naprawdę ciekawą i wciągającą historię rodziny Steenfortów, emocjonujące zwroty akcji, szczegółowe charakterystyki bohaterów, uzasadnienie ich motywacji i wiarygodność psychologiczną. Natomiast z drugiej otrzymujemy dokładnie naszkicowany rys historyczny, wierną charakterystykę każdej z epok oraz naprawdę rewelacyjnie przedstawiony upływ czasu i wynikające z niego zmiany. Każdy epizod rozpoczyna wprowadzenie – Van Hamme, w kilku zwięzłych punktach, wymienia najważniejsze z punktu widzenia opowieści fakty historyczne, z czego mniej więcej połowa dotyczy rozwoju przemysłu browarniczego. Nic dziwnego, przecież czytamy komiks o władcach jęczmienia… czy tam chmielu. Wszystkie przedsięwzięcia podejmowane przez bohaterów są ściśle powiązane z wydarzeniami historycznymi. Wojny piwne stały u podstaw rozwoju branży, to one nadawały rytm życiu browarniczych potentatów.

Rysunki Francisa Vallésa nie rzucają może na kolana, ale tak właściwie nie muszą. Grafik reprezentuje typową, europejską szkołę komiksową z szczegółowo rozrysowanym tłem, dopracowaną scenografią i nieco zbyt statycznymi, „zastygającymi w teatralnych pozach” i nie zawsze perfekcyjnie narysowanymi postaciami. Nie umniejsza to jednak zbytnio jego pracy – wszelkie mankamenty i tak niweluje rewelacyjny scenariusz autora „Thorgala”

A drugi zbiorczy tom „Władców chmielu” wyszedł pod koniec grudnia 2020 roku – trzy z czterech składających się na niego albumów pojawi się w Polsce po raz pierwszy.





Tytuł: Władcy chmielu. Tom 1
Scenariusz: Jean Van Hamme
Rysunki: Francis Vallés
Tłumaczenie: Grażyna Morawiec-Jóźwicka
Tytuł oryginału: Les Maitres de l’Orge. Intégrale 1
Wydawnictwo: Ongrys
Wydawca oryginału: Editions Glénat
Data wydania: maj 2019
Liczba stron: 208
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 220 x 296
Wydanie: I
ISBN: 9788365803474

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza