Czekamy na Architekta
Artykuł należy do serii "Nie długość się liczy" #24
„Pozbawiony autora przedmiot o oczywistej teleologii. Bo kto mi poda nazwisko twórcy Katedry? Kto mi wskaże architekta, z którego zamysłu powstała ta porażająca wyobraźnię kompozycja kształtów? Komu złożyć hołd? Kto jest autorem tego dzieła sztuki?”
„Katedra” jest najbardziej znanym wczesnym opowiadaniem Jacka Dukaja. Do wzrostu popularności przyczyniła się oczywiście krótka impresja Tomasza Bagińskiego z 2002 roku, nominowana do Oscara w kategorii krótkometrażowych filmów animowanych. „Katedra” Bagińskiego jest jednak reinterpretacją tylko fragmentu opowiadania – wizyty księdza Pierre’a Lavone’a w oszałamiającej budowli wyrosłej z nanotechnologicznych ziaren (żywokrystu) gdzieś na planetoidzie o nazwie Róg. Gigantyczna „katedra” okala grób świętego Izmira Predu, który przed laty poświęcił siebie, aby ocalić rozbitków na Rogu. Ksiądz Lavone został wysłany przez Kościół, potężną i niezwykle bogatą organizację, która chce dowodu lub zaprzeczenia cudów, które podobno dzieją się w okolicach grobu Izmira. W zależności od wyników badań księdza planetoida Róg może zostać ocalona przed grawitacyjnym wpływem gwiazdy Madeleine ściągającej całe Izmiraidy (grupę planetoid, do których należy Róg) do swojej studni grawitacyjnej. Jeśli jednak Kościół zaniecha wszelkich działań Róg razem z – być może – świętym miejscem kultu poszybuje w czarną otchłań kosmosu i zniknie na zawsze.
Jednym z najciekawszych elementów świata przedstawionego „Katedry” jest wspomniany żywokryst – programowalna nanotechnologia, ze zdolnością do samoreplikacji. Zazwyczaj programowanie żywokrystu nie pozwala na jego swobodny rozrost – zaprojektowano „dom”, więc powstaje dom i nic więcej. Bogaty mieszkaniec Rogu postanowił jednak w podzięce za dokonane cuda (wyleczenie jego śmiertelnie chorego syna) zasiać wokół grobu Izmira żywokryst tylko z wdrukowanymi warunkami brzegowymi, bez sztywno zapisanej docelowej formy. To dlatego „katedra” przyjęła formy o jakich nikomu się nie śniło – i ewoluuje dalej i dalej, wymykając się wszelkim predykcjom i ludzkiemu poznaniu. Doświadczenie Lavone’a podczas wizyty w katedrze jest zatem mistyczne, całkowicie wychodzące poza sferę profanum – co też znakomicie pokazał Tomasz Bagiński w swej animowanej miniaturze.
Kadr z "Katedry" Tomasza Bagińskiego
Jacek Dukaj inspirował się projektem katedry La Sagrada Familia w Barcelonie, którą w XIX zaprojektował Antoni Gaudi. Katedry miały onieśmielać wiernych, przypominać im o boskim majestacie, uświadamiać znikomość człowieka wobec Absolutu. Katedra Dukaja robi to samo choć zdaje się być swego rodzaju antytezą katedry Gaudiego. Spowija ją mrok, jej wnętrze nie jest wielką przestrzenią, lecz nieustannie rozwijającym się splotem żywokrystnych konstruktów urągających ludzkiej potrzebie nadawania sensu i celu. Katedra zdaje się być produktem deterministycznego chaosu – zadaj warunki początkowe i pozwól na niczym nie skrępowaną ewolucję a nie przewidzisz efektu.
Ksiądz Lavone określa katedrę mianem „acheiropoieta” – świętym wizerunkiem powstałym w sposób naturalny, bez udziału człowieka. Jest to relikwia samej natury, sztuka cudowna spod niczyjej ręki. Katedra to byt pozbawiony autora – czy może być zatem metaforą całego wszechświata? Na to pytanie inaczej odpowie człowiek wierzący a inaczej ateista. Ludzie jednak, niezależnie od stosunku do Absolutu, wiary i religii, dopatrują się we wszystkim sensu i znaczenia. „Niebezpiecznie się zapatrzeć” – jak mówi Lavone. Przychodzi wówczas ochota na interpretacje, szukanie znaczenia – nadal nie wiemy i wiedzieć nie będziemy, czy nadajemy znaczenie, czy może raczej je odkrywamy. „Kto jest konstruktorem Katedry?” – tu odpowiedzi być nie może. Samo pytanie wystarczy.
Jacek Dukaj mówi, że nauka nie przynosi odpowiedzi na wszystkie pytania, nawet metafizyka ich nie przyniesie. Duża część tajemnic wszechświata pozostanie ukryta na zawsze.
Tytuł: Katedra
Autor: Jacek Dukaj
Rok pierwszej publikacji: 2000
Miejsce pierwszej publikacji: W kraju niewiernych, 2000, supernowa
Inne publikacje: W kraju niewiernych, 2008, WL


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz