czwartek, 29 stycznia 2026

Wiek cienia

Widokówki z apokalipsy


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Czy apokalipsa może być poetycka? Philippe Cazamayou, słynny francuski twórca komiksowy, udowadnia, że tak. Kilkanaście obrazkowych opowiadań Cazy zbiera „Wiek cienia” wydany ostatnio przez Lost in Time. Każde z nich jest swego rodzaju widokówką, krótką relacją z postępującego armagedonu, choć równie dobrze może być sennym majakiem.

Caza pod koniec lat siedemdziesiątych, na dekadę przed „Światem Arkadiego”, który został u nas wydany niedawno przez Lost in Time w dwóch tomach, pracował dla słynnego magazynu „Métal Hurlant”. Pisał do niego krótkie, kilkustronicowe komiksowe miniatury opowiadające o świecie dalekiej przyszłości, który rażony został niezwykłą apokalipsą. Ziemia zwalnia swe obroty i wszystko wskazuje na to, że za chwilę przestanie obracać się wokół własnej osi. Jest to wielkie uproszczenie, bo tak naprawdę nasza planeta synchronizuje obrót z obiegiem wokół Słońca, tak aby być do niego zwróconą cały czas tą samą stroną. Od naszych czasów minęły tysiące lat – obecnie mamy rok 666 (!) Ery U-dzi. U-dźmi Caza nazywa potomków ludzkości – zhomogenizowanych, podobnych do siebie i tak samo bezradnych wobec bezlitosnej rzeczywistości. Zamknięci w „Miastach”, wielkich aglomeracjach zawiadywanych przez elektryczne mózgi, przypominają nieporadnych ludzi z filmu animowanego „Wall-E”. Nie żyją, lecz wegetują – dni mijają podobne do siebie jak dwie krople wody, a za murami Miast, tam, gdzie rozciąga się „Wielki Eksterior”, świat umiera. Paradoksalnie więcej w nim życia niż w bezpiecznych enklawach betonu.


„Wiek cienia” zawiera wszystkie opowiadania Cazy z lat 1979-1983, plus jedno dodatkowe z roku 1997 (ostatnie pod tytułem „Lobo”). Akcja wszystkich z nich toczy się oczywiście w uniwersum wspomnianego „Świata Arkadiego”, tylko wiele lat wcześniej. W recenzji „Świata…” pisałem o oniryzmie i poetyckości wizji Cazy – często niezrozumiałej i językowo przeszarżowanej. W „Wieku cienia” mamy do czynienia z tymi zjawiskami jeszcze bardziej. Caza powołuje do życia humanoidalne mandragory, bezgłową hebanową postać wychodzącą z pojawiającej się nagle dziury w asfalcie, latające istoty (gnomy? Elfy?) zwane „Innymi”, „Demony Eksterioru”, cyklopy, a nawet potwora w stylu Godzilli. Wszystko to może dziać się naprawdę lub być wielką metaforą, efektem narkotycznej wizji.


Rozróżnienie to bardzo szybko przestaje być istotne. „Wiek cienia” jest komiksem pozbawionym dymków i opatrzonym trudną w odbiorze i czasami bełkotliwą narracją. „Gdy zaś ona pożywiała się twoimi sokami, ciebie przenikał głos. Głos starszy nawet niż mowa – powolna, atonalna, hipnotyczna modulacja. Głos chaosu, który chciał poprzez ciebie eksplorować swoją własną niespójność w poszukiwaniu pierwotnego słowa” – pisze Caza, atakując czytelnika totalnym wizualnym rozpasaniem. Tych opowiadań nie należy czytać dosłownie – są to graficzne ekspresje Cazy, eksperymentalne w formie, często pulsujące od niebezpośredniej przemocy lub erotyzmu, ale przede wszystkim nacechowane niepohamowaną wyobraźnią autora.



Caza rysuje przepięknie. W jego stylu najwięcej jest Moebiusa (zwłaszcza w wizjach U-dzi i ich miast), ale znajdziemy też Philippe’a Druilleta, a nawet wczesnego Enkiego Bilala („Legendy naszych czasów 1975-1977”) i odrobinę Jacka Kirby’ego w scenach z elektrycznym mózgiem. Z kart komiksu bije nieokreślony niepokój, oniryzm i dekadencja – w jednym z opowiadań mamy bezpośrednie nawiązanie do „Maski Czerwonego Moru” Poego. Caza zbudował świat na fundamentach z psychodelii, bardzo intensywny i hipnotyzujący. Oto stara europejska fantastyka komiksowa, bardzo daleka od twardej science fiction, choć śmiało wykorzystująca jej rekwizyty. Dla świadomego odbiorcy.


Tytuł: Wiek Cienia
Scenariusz: Philippe Cazaumayou
Rysunki: Philippe Cazaumayou
Tłumaczenie: Paweł Łapiński
Tytuł oryginału: L’Âge d’Ombre
Wydawnictwo: Lost in Time
Wydawca oryginału: Delcourt
Data wydania: listopad 2025
Liczba stron: 112
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 240 x 320
Wydanie: I
ISBN: 9788368346435

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz