Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2022-02. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2022-02. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 lutego 2022

Mroczny rycerz. Rasa panów

Być człowiekiem


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Mroczny rycerz kontratakuje”, czyli kontynuacja „Powrotu mrocznego rycerza”, wydana została w 2001 roku, czyli piętnaście lat później (w świecie komiksu minęły trzy lata). Trzeci komiks cyklu, zatytułowany „Mroczny rycerz: Rasa panów”, ukazał się znowu po piętnastu latach. I jak łatwo się domyśleć, w komiksowej rzeczywistości posunęliśmy się ponownie o trzy lata. 

Najwidoczniej jest to jakaś zasada Ziemi-31, a więc wszechświata, w którym Frank Miller osadził fabułę swych opowieści o mrocznym rycerzu – czas mija tam dokładnie pięć razy wolniej niż u nas. Miller podkreślał często, że Batman jest jego ulubionym bohaterem komiksowym, więc zakończenie całej historii powinno być epickie. Tym razem zaprosił kilku kolegów do współpracy – scenariusz pisał razem z Brianem Azzarello, za rysunki do głównych dziewięciu części odpowiadali Andy Kubert i Klaus Janson a tak zwane „tie-iny”, które należy czytać pomiędzy poszczególnymi odcinkami, zilustrowali Frank Miller, John Romita Jr. oraz Eduardo Risso. Cała opowieść, wydana została w odcinkach w latach 2015-2017 – w Polsce, już w rok po ostatnim odcinku, Egmont wydał całość w jednym wydaniu zbiorczym.

czwartek, 24 lutego 2022

Batman. Mroczne odbicie

Po drugiej stronie lustra


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Oto komiks z Batmanem bez Batmana! „Mroczne odbicie” zbiera jedenaście ostatnich zeszytów „Detective Comics”, najsłynniejszego i najdłużej wydawanego tytułu z przygodami człowieka-nietoperza. W roli mrocznego rycerza tym razem Dick Grayson!

Jak do tego doszło? Po dramatycznych wydarzeniach „Ostatniego kryzysu”, epickiego eventu Granta Morrisona, o którym niedługo dość dużo napiszemy, Batman zniknął. Wszyscy myśleli, że umarł z rąk Darkseida, ale przecież wiadomo, że DC Comics nie odważyłoby się trwale zabić swej flagowej postaci – przynajmniej nie w mainstreamie. Pelerynę przywdział pierwszy Robin, Dick Grayson, który porzucił rolę Nightwinga i rozstał się z Tytanami. Dick wprowadza się do rezydencji Wayne’ów, Alfred szybko dostosowuje się do nowej sytuacji, a ostatni Cudowny Chłopiec, Tim Drake, już jako Red Robin, zaczyna ścisłą współpracę ze swoim starszym poprzednikiem. I nawet gdy Bruce Wayne wraca w końcu do Gotham, Dick nie rezygnuje z roli człowieka-nietoperza. Jego terenem pozostaje Gotham, podczas gdy jego mentor podróżuje po świecie i walczy ze zbrodnią pod różnymi szerokościami geograficznymi.

niedziela, 20 lutego 2022

Cromwell Stone

Dziwny jest ten świat


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Andreas Martens po raz trzeci. Po „Rorku” i „Koziorożcu” czytamy „Cromwella Stone’a”. W porównaniu z dwiema pierwszymi historiami ta jest krótsza, bardziej zwięzła i konkretna. Sygnalizowane w „Rorku” zagadnienia kosmicznego horroru wybrzmiewają tu głośno i wyraźnie, a filozofia Howarda Phillipsa Lovecrafta znajduje kolejną fabularną ilustrację.

„Cromwell Stone”, który doczekał się w Polsce dwóch wydań zbiorczych (Egmont w 2007 i 2016 roku), jest trylogią. Składają się na nią trzy komiksy napisane i narysowane przez Andreasa odpowiednio w 1986, 1994 i 2004 roku. Pierwszy komiks, zatytułowany właśnie „Cromwell Stone”, tworzony bez jakiegokolwiek zamiaru kontynuacji, powstawał jednocześnie z pierwszymi odcinkami wspomnianego „Rorka”, jeszcze w czasach, gdy Andreas pracował dla francusko-belgijskiego magazynu „Tintin”. Autor chciał dla odmiany napisać komiks nie przeznaczony już na starcie do odcinkowej publikacji i rozwijający nieco pewne idee „Rorka” – na niektóre nie było już po prostu miejsca i czasu w najważniejszym dziele Andreasa. Czas na kontynuację przyszedł po ośmiu latach, kiedy to autora wzięło pod swoje skrzydła wydawnictwo Delcourt – „Le retour de Cromwell Stone” pisany był już po zakończeniu prac nad „Rorkiem” ale jeszcze przed „Koziorożcem” i „ARQ”. Trzecia część, „Le Testament de Cromwell Stone”, to rzecz wydana po kolejnej dekadzie, kiedy to Andreas był zarobiony po uszy i w pocie czoła pracował właśnie nad kolejnymi odcinkami wspomnianych dwóch serii.

czwartek, 17 lutego 2022

Abe Sapien. Mroczne i straszliwe. Tom 2

Kim jestem?


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

Abe Sapien, drugi najważniejszy członek Biura Badań Paranormalnych i Obrony, próbuje „odnaleźć siebie” w postapokaliptycznej rzeczywistości. Egmont prezentuje drugi, ostatni tom opowieści o ostatnich dniach świata, widzianych oczami kogoś, kto podejrzewa, że zupełnie nieświadomie mógł się do nich przyczynić.

Spin-off „BBPO”, zatytułowany „Abe Sapien. Mroczne i straszliwe” liczy sobie szesnaście odcinków. Pierwszy i drugi tom mają dokładnie po osiem – razem stanowią kronikę podróży Abe’a po zniszczonym świecie pełnym potworów, zarówno w tych ludzkiej jak i nieludzkiej skórze. Nasz bohater ma towarzyszkę o imieniu Grace – przeżyła ona wielką tragedię, podobnie zresztą jak wielu innych ludzi podczas trwającej apokalipsy. Abe i Grace ruszyli pod koniec tomu pierwszego na wybrzeże Zatoki Meksykańskiej, gdzie podobno jest miejsce jeszcze nie skażone obecnością Ogdru Hem (wielkich monstrów obracających w perzynę naszą planetę). Razem z nimi udają się tam poznani po drodze czciciele Santa Muerte – a za nimi wszystkimi podąża pewien tajemniczy, złowrogi nekromanta. „Piekło na Ziemi” trwa – „Abe Sapien” to jego wersja „kameralna” bo ograniczona do perspektywy jednego głównego bohatera i jego perypetii.

niedziela, 13 lutego 2022

Mroczny rycerz kontratakuje

Powrót do „Powrotu”


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Powrót mrocznego rycerza” Franka Millera jest jednym z najważniejszych superbohaterskich komiksów w historii. Jest też jednym z najlepszych – jego jakości i zasługi dla rozwoju medium nie sposób przecenić. Nic dziwnego zatem, że po kilkunastu latach Frank Miller wpadł na pomysł, aby napisać kontynuację. Mroczny rycerz kontratakuje!

„Nieskończony kryzys” z 2005 roku zapoczątkował nowe multiwersum DC Comics złożone z pięćdziesięciu dwóch wszechświatów. Historie alternatywne, tak zwane „elseworldy”, otrzymały swoje „domy”. W 2007 roku podczas „Odliczania do ostatniego kryzysu”, ustalono „mocą wsteczną”, że wydarzenia „Powrotu mrocznego rycerza” działy się na Ziemi-31. Akcja „The Dark Knight Strikes Again”, wydanego w trzech częściach między grudniem 2001 a lipcem 2002 roku, dzieje się trzy lata po wydarzeniach „Powrotu mrocznego rycerza”. Bruce Wayne, po upozorowaniu swojej śmierci, zszedł do podziemia. Tam, razem ze swoją asystentką Carrie, występująca teraz jako Catgirl (w „Powrocie…” była nowym Robinem), szkoli armię „Batboys”, złożoną z byłych Mutantów. Armia Batmana ma jedno zadanie – obalić technokratyczny reżim trzymający Stany Zjednoczone w potwornym uścisku. Lex Luthor do spółki z Brainiacem steruje państwem policyjnym, na czele którego stoi – zupełnie jak u Philipa K. Dicka – prezydent-hologram. Nie ma już superherosów – niektórzy uciekli z Ziemi, inni zostali ubezwłasnowolnieni i przebywają w państwowych laboratoriach-więzieniach a jeszcze inni, ci najpotężniejsi, ulegli szantażowi i pomagają w utrzymaniu dyktatury Luthora (choć wbrew własnej woli).

czwartek, 10 lutego 2022

Armada. Tom 2

Dalej, przez galaktykę!


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Armada” cały czas przemierza kosmos. Wsiadamy na pokład i zabieramy się na czteroetapową podróż – drugi zbiorczy tom, wydany ostatnio przez Egmont, składa się dokładnie z czterech odcinków. Oto dzielna, młoda dziewczyna imieniem Navis, jedyny człowiek w „Armadzie” mający nadzieję natknąć się kiedyś choćby na jednego reprezentanta swojego gatunku.

Navis już porządnie zadomowiła się w społeczności tego wielkiego, wprost niezmierzonego konwoju kosmicznych statków i habitatów podróżujących po galaktyce. Armada zatrzymuje się czasem, aby pozyskać surowce, zobaczyć postępy w rozwoju dawno odwiedzonych planet i wzbogacić się – po prostu. Na tak rozległym i technologicznie zróżnicowanym, ruchomym mini-świecie musi zatem siłą rzeczy dojść do rozwarstwienia ekonomicznego i związanych z nim tarć społecznych. „Tarcia” to zresztą mało powiedziane – pierwszy odcinek drugiego tomu, o dziwnym tytule zapisanym nieznanymi, ale wyglądającymi znajomo literami, opowiada o wielkim buncie Ftorosów, najliczniejszej i najbiedniejszej społeczności Armady. Doprowadzeni do ostateczności Ftorosi zaczynają przeprowadzać zamachy terrorystyczne w najbogatszych regionach konwoju – jest to jedyny sposób, aby ktokolwiek zwrócił na nich uwagę. W środku całej zawieruchy – oczywiście Navis.

niedziela, 6 lutego 2022

Amazing Spider-Man Epic Collection. Inferno

Na szczycie

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„The Amazing Spider-Man. Epic Collection” to chyba jedna z najlepszych inicjatyw wydawniczych Egmontu minionego roku. W grudniu wyszedł trzeci zbiorczy tom, ponownie zabierający nas w przeszłość człowieka-pająka. Bardzo szczególny jest to okres – zwłaszcza dla polskich fanów, pamiętających „epokę TM-Semic”. Jest to też ten czas, w którym słynny Todd McFarlane był na samym szczycie.

Najnowszy tom „epickiej kolekcji” dotyczy w całości roku 1989 (nie ma w nim tylko grudniowych odcinków, które znajdziemy w kolejnym). Kariera kanadyjskiego rysownika była w rozkwicie, każdy chciał czytać „The Amazing Spider-Man” – najlepszą serię z Pajęczakiem tamtych czasów. Wszystkie odcinki tejże serii zawarte w omawianym dziś albumie już czytaliśmy po polsku – ukazały się one nakładem wspomnianego TM-Semic, między październikiem 1991 i majem 1992 roku. Teraz, dokładnie trzydzieści lat później, możemy je przeczytać w całości (TM-Semic zwykło wycinać niektóre strony, aby zmieścić się w ich założonej ilości, choć akurat „Spider-Mana” dotknęło to w najmniejszym stopniu), w nowym tłumaczeniu i z o niebo lepszym liternictwem (choć nie pamiętam, abym w 1992 roku narzekał kiedykolwiek na nieczytelność tekstu).

czwartek, 3 lutego 2022

Wolverine. Vol 3. Tom 1

Amerykańska dzicz


Recenzja powstała przy współpracy z portalem Szortal i została tam pierwotnie zamieszczona.

Wolverine’a wszyscy znamy. Bez niego nie byłoby X-Men – to prawda, choćbyśmy nie wiadomo jak bardzo próbowali ją negować. Wydawnictwo Mucha Comics wystartowało właśnie ze zbiorczą edycją przygód Rosomaka, wydawaną pierwotnie w odcinkach od lipca 2003 roku. Logan przemierza amerykańską prowincję, kanadyjskie lasy (jedno i drugie to bez wątpienia dzicz) i pakuje się w kłopoty. A jakże.

Za scenariusz odpowiada znany i uznany w komiksowym światku Greg Rucka. Jego wersja „Wolverine’a” to już trzecie podejście Marvela do solowych przygód Rosomaka – pierwsza, kilkuodcinkowa, napisana przez słynnego Chrisa Claremonta i narysowana przez równie sławnego Franka Millera, ukazała się w 1982 roku, druga natomiast wystartowała sześć lat później. Tak właściwie run Rucki jest jej przedłużeniem – druga seria zakończyła się na numerze sto osiemdziesiątym dziewiątym w czerwcu 2003 roku, a już miesiąc później ukazał się odcinek opatrzony po prostu numerem jeden. Skąd ten ruch wydawniczy?

czwartek, 27 stycznia 2022

Pacjent

Każdy nosi maskę

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.

„Pacjent” wydany przez Non Stop Comics jest drugim komiksem autorstwa Timothe’a Le Bouchera na polskim rynku. Poprzedzające go „Dni, których nie znamy” były całkiem niezłym thrillerem psychologicznym z elementami grozy – taka etykietka pasuje również do „Pacjenta”.

W małym miasteczku dochodzi do „masakry przy ulicy Kruczej”. Nastoletnia Laura morduje kuchennym nożem niemal całą swoją rodzinę. W domu zalanym krwią policja znajduje tylko jedną żywą (ledwo) osobę – jej młodszego o dwa lata brata, Pierre’a. Chłopak przeżył ale zapadł w śpiączkę. Gdy po sześciu latach zaczyna się wybudzać, trafia pod opiekę pani psycholog śledczej, Anny Kieffer. Pani doktor zajmowała się przed kilku laty przypadkiem jego siostry zaraz po jej aresztowaniu – ma nadzieję, że sesje z bratem pomogą rozwiązać zagadkę masakry. Mają one również inny cel – wyleczenie chłopaka. Pierre po dojściu do siebie jest cały czas w traumie – nie odzyskał w pełni władz w kończynach i cierpi na przerażające koszmary nocne, w których jego szpitalny pokój nawiedza postać w czerni. Co się tak naprawdę dzieje? Mamy do czynienia z drastycznym przypadkiem paraliżu sennego? Czy może chodzi o coś zgoła innego? Co jest realne, a co tylko wymyślone? Jakie tajemnice odkryje Anna podczas rozmów z pacjentem i podróży w jego wspomnienia?