Być człowiekiem
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
„Mroczny rycerz kontratakuje”, czyli kontynuacja „Powrotu mrocznego rycerza”, wydana została w 2001 roku, czyli piętnaście lat później (w świecie komiksu minęły trzy lata). Trzeci komiks cyklu, zatytułowany „Mroczny rycerz: Rasa panów”, ukazał się znowu po piętnastu latach. I jak łatwo się domyśleć, w komiksowej rzeczywistości posunęliśmy się ponownie o trzy lata.
Najwidoczniej jest to jakaś zasada Ziemi-31, a więc wszechświata, w którym Frank Miller osadził fabułę swych opowieści o mrocznym rycerzu – czas mija tam dokładnie pięć razy wolniej niż u nas. Miller podkreślał często, że Batman jest jego ulubionym bohaterem komiksowym, więc zakończenie całej historii powinno być epickie. Tym razem zaprosił kilku kolegów do współpracy – scenariusz pisał razem z Brianem Azzarello, za rysunki do głównych dziewięciu części odpowiadali Andy Kubert i Klaus Janson a tak zwane „tie-iny”, które należy czytać pomiędzy poszczególnymi odcinkami, zilustrowali Frank Miller, John Romita Jr. oraz Eduardo Risso. Cała opowieść, wydana została w odcinkach w latach 2015-2017 – w Polsce, już w rok po ostatnim odcinku, Egmont wydał całość w jednym wydaniu zbiorczym.