Znienawidzony i dalekowschodni
Recenzja powstała przy współpracy z portalem Esensja i została tam pierwotnie zamieszczona.
Przed nami ostatni, czwarty tom „Wolverine’a” ze scenariuszami Jasona Aarona. Rosomak dostał ostatnio tak bardzo w kość, że trudno wyobrazić go sobie w jeszcze trudniejszym położeniu. A jednak – mroczna przeszłość naszego bohatera tylko poprzedza jeszcze czarniejszą przyszłość.
Tom trzeci „Wolverine’a” wprowadził do do gry organizację o nazwie „Czerwona Prawa Ręka” – czyli grupę ludzi pragnących zemsty na Rosomaku. Czym zawinił nasz bohater? Zabił groźnego bandytę, w pościgu za innym przestępcą spowodował śmiertelny wypadek – i tak dalej, i tak dalej. Zrozpaczeni po stracie swych bliskich ludzie zwerbowani zostają przez tajemniczego człowieka, założyciela „Czerwonej Prawej Ręki”. To właśnie on zesłał duszę Rosomaka do piekła a ciało wydał na pastwę demona, który jako „Hellverine” rozpoczął krwawą łaźnię w naszej rzeczywistości.






