piątek, 13 września 2019

BBPO Piekło na Ziemi. Tom 2

Świat idzie do diabła

Recenzja powstała przy współpracy z portalem Szortal i została tam pierwotnie zamieszczona.

Egmont poszedł za ciosem i po dwóch miesiącach wydał drugi tom „B.B.P.O. Piekło na Ziemi”. John Arcudi przejął już całkowicie władzę na najważniejszym wątkiem scenariusza – Mike Mignola stał się kimś w rodzaju faceta z pieczątką „zaakceptowane”, który nie ingeruje w treść komiksu. Nowych rysowników jest kilku – wszyscy godnie kontynuują dzieło Guya Davisa. Seria w ogóle nie straciła na tych zmianach – to nadal świetny, rozrywkowy komiks z epicką fabułą, który trzyma cały czas równy poziom. 

Scott Allie napisał w przedmowie, że „Plaga żab” wprawiła w ruch „Piekło na Ziemi”. No tak, wielki ogień, którym Liz Sherman wyżegała koszmarną, podziemną hodowlę monstrów Ogdru Jahada pod koniec „Plagi…” był preludium do wielkich zmian na całym świecie. Pomiot tego wielkiego, niemal boskiego potwora, zwany Ogdru Hem, zaczyna szukać sposobu na opanowanie naszej planety. Wszędzie wybuchają wulkany, trzęsie się ziemia (Houston ma problem! – już nie istnieje), zmarli wstają z grobów, zaś gigantyczne, mackowate stwory zamiast tkwić w opowiadaniach H. P. Lovecrafta, pojawiają się w najróżniejszych miejscach naszego globu. A Biuro Badań Paranormalnych i Obrony ma coraz więcej kłopotów.
Pierwszy tom „Piekła na Ziemi” mocno przerzedził szeregi B.B.P.O. Abe Sapien jest w śpiączce bez nadziei na wybudzenie. O Liz Sherman ani widu, ani słychu. Hellboy już na pewno nie wróci – co wiemy z szóstego tomu jego przygód. Kapitan Daimio ukrywa się w lasach Kolumbii Brytyjskiej. Johann Kraus, wyposażony w nowy, rosyjski kostium i starożytna mumia Panya, coraz częściej używająca swej umiejętności kontroli umysłów, ewidentnie kręcą coś na boku. Agent Devon trafia do poznanych w pierwszym tomie „nomadów”, którym przewodzi jedna z nowych, bardzo ważnych bohaterek komiksu – jasnowidząca nastolatka o imieniu Fenix. A nad całym tym chaosem próbuje zapanować szefowa Biura, Kate Corrigan. 


John Arcudi ciągnie główny wątek fabularny w trzech kilkuodcinkowych historiach. „Diabelska maszyna”, rysowana przez Tylera Crooka, namaszczonego na bezpośredniego następcę Guya Davisa, opowiada o podróży agenta Devona i Fenix do siedziby B.B.P.O. oraz ponownie wprowadza do fabuły Korporację Zinco. Jej nowy prezes oraz dwie zaskakująco znajome postacie próbują wdrożyć swój nowy diaboliczny plan. „Długa śmierć” to druga wyprawa do Kanady – tym razem to Johann Krauss wraz z oddziałem Biura spróbuje rozwikłać zagadkę Wendigo i Kapitana Daimio. Rysuje James Harren, o którym jeszcze wspomnimy, bo trzeba. A w najdłuższej, pięcioodcinkowej opowieści pod tytułem „Powrót mistrza” wracamy na dobrze znane tory – Arcudi zaczyna znowu łączyć coraz luźniej powiewające wątki fabularne w zgrabny i naprawdę epicko spleciony warkocz. Co to za mistrz? Skąd wraca i dlaczego? Nic nie napiszę, przekonacie się sami.

Ale główna oś fabularna, bardzo sprawnie prowadzona przez Arcudiego, to nie wszystko. Mike Mignola i Scott Allie zatęsknili do klasycznych scenariuszy „Hellboya”, gdzie znajdowaliśmy mroczne katakumby, diabelskie postacie, gotycki horror i okultyzm. Napisali zatem kilka odcinków odjeżdżających fabularnie nieco w bok, dając tym samym więcej czasu Arcudiemu. Najbardziej bezpośrednim nawiązaniem do przeszłości jest króciutkie „Przeobrażenie J. H. O’Donnella”, gdzie mamy po prostu przygody Hellboya w retrospekcjach bohaterów. W „Horrorze w hrabstwie Pickens” mamy mgłę w małym miasteczku i czające się w niej zagrożenie – nieodparcie przychodzi tutaj na myśl pewien film Johna Carpentera z 1980 roku. No a w „Otchłani czasu” pojawia się znane nam już Heliopiczne Bractwo Ra i… starożytni Gallowie! I tu po raz drugi mamy rysunki Jamesa Harrena.


Tyler Crook, mimo pierwotnych założeń, nie został jedynym następcą Guya Davisa. W drugim tomie „B.B.P.O. Piekło na Ziemi” pojawiają się jeszcze na chwilę Max Fiumara („B.B.P.O. 1946-1948”) i Jason Latour, a na dłużej wspominany James Harren. Z całym szacunkiem dla Tylera Crooka i jego naprawdę świetnej roboty – to Harren jest tu mistrzem. Rysuje obłędnie, jego kadry są dopracowane do najmniejszych szczegółów, pełne grozy, makabry, dynamiki i bardziej realistycznego podejścia do rysunku – przynajmniej w porównaniu do nieco bardziej kreskówkowego (co nie jest absolutnie minusem) stylu Davisa czy Crooka. Pojedynek dwóch bestii z „Długiej nocy” zapiera po prostu dech. A gdy czytamy „Otchłań czasu”, nie możemy pozbyć się skojarzeń ze „Sláinem” rysowanym przez Simona Bisleya. A to chyba niezła rekomendacja.

Biuro Badań Paranormalnych i Obrony jest rozproszone. Takie asy jak Hellboy, Liz, Abe i Daimio wyleciały z talii. Trzeba grać królami i damami, których zadania z powodzeniem przyjmują nowi bohaterowie. Największą z ról dostaje znana z pierwszego tomu „Piekła na Ziemi” agentka Carla Giarocco – oddana żona i matka, która pomiędzy wywiadówkami w szkole i imprezami urodzinowymi syna walczy miotaczem ognia z jakimiś pięćdziesięciometrowymi krabami. Jest agentka Peters i agenci Vaughn, Nichols czy Tasso – wszyscy oni są „zwykłymi” ludźmi, nieobdarzonymi żadnymi dziwacznymi supermocami. Autorzy serii przypominają, że Biuro to nie tylko kilkoro komiksowych dziwaków – to też zwykli, oddani sprawie ludzie.

Komu można polecić drugi tom tej serii? Tym, którzy znają poprzednie, ponieważ tylko dla nich fabuła będzie całkowicie jasna. Inni będą skonsternowani – autorzy nie bawią się w „streszczenia w pigułce”. A świat nieodwołalnie idzie do diabła. 




Tytuł: BBPO. Piekło na Ziemi. Tom 2
Seria: BBPO. Piekło na Ziemi
Tom: 2
Scenariusz: Mike Mignola, John Arcudi, Scott Allie
Rysunki: Max Fiumara, Tyler Crook, James Harren, Jason Latour
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Tytuł oryginału: B.P.R.D. Hell on Earth Volume 2
Wydawnictwo: Egmont
Wydawca oryginału: Dark Horse Comics
Data wydania: czerwiec 2019
Liczba stron: 480
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Format: 175 x 265
Wydanie: I
ISBN: 9788328141148

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza