Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2016-06. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2016-06. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 listopada 2016

Demian


Szkoda, że odkryłem Hessego tak późno. Albo i nie szkoda bo mam teraz kolejnego literackiego idola.

Demian to opowieść o inicjacji Emila Sinclaira (alter ego autora), 10 latka żyjącego na samym początku XX wieku. Jego życie w protestanckiej, uduchowionej, wykształconej, bogatej rodzinie, w bezpiecznym zakątku, który jest JASNĄ stroną świata, wydane jest na zagrożenia CIEMNEJ strony (samotność, izolacja, strach, zagrożenie, brak stabilności). Zbyt szybko zaczyna w pełni uczestniczyć w świecie dorosłych. Wystawiony do starcia, którego nie jest w stanie wygrać, potrzebuje mentora. I znajduje go - jest nim tytułowy Demian - chłopak o kilka lat starszy, postać dziwna, półrealna, magnetyczna. I losy ich splątane zostają już na zawsze.

Demian to mocno filozoficzna powieść, zawierająca pierwsze szkice myśli Hessego, które rozwija on w powieści Siddhartha i puentuje w Wilku Stepowym. Jest tu Fryderyk Nietzsche, jest Carl Gustav Jung ze swoją psychoanalizą, jest gnoza, jest manicheizm, jest reinterpretacja opowieści o Kainie i Ablu oraz opowieści o dwóch ukrzyżowanych łotrach, no i w końcu jest też wspaniała literatura.

Tytuł: Demian
Tytuł Oryginalny: Demian
Autor: Hermann Hesse
Tłumaczenie: Maria Kurecka
Wydawca: PIW
Data wydania: 2001
Liczba stron: 187
ISBN: 830602849X

Siddhartha



Krótka mini-powieść o tym, że najlepszym nauczycielem jest samo życie a nie inni ludzie. O tym że istnieje złoty środek, który godzi filozofię szukającą ponadczasowych wartości w oderwaniu od spraw przyziemnych z "filozofią" hedonizmu i pełnej miski. O tym, że istnieje mądrość poza religią i filozofią, w nas samych. Bardzo podobny wydźwięk jak w Wilku Stepowym, rozsądny przede wszystkim.

No i jest to taka dość mocna polemika z tezami Buddyzmu - Sansara i Nirwana to taka ściema trochę, zdaje się mówić Hesse. I znowu - pięknie napisane, naprawdę pięknie.


Tytuł: Siddhartha
Tytuł Oryginalny: Siddhartha
Autor: Hermann Hesse
Tłumaczenie: Gabriela Mycielska
Wydawca: PIW
Data wydania: 2007
Liczba stron: 136
ISBN: 8306026586

Upadek



Optymizm Camusa, który widać w Dżumie ulotnił się gdzieś podczas pisania Upadku. Bardzo dobra mini-powieść (lub wielkie opowiadanie), które jest tak naprawdę monologiem pewnego francuskiego adwokata. Następuje jedno wydarzenie, które powoduje głęboki wewnętrzny wstrząs, przewracający pierwszą kostkę domina z którego poukładał sobie swoją mieszczańską egzystencję i które demaskuje jego życie jako sztuczną pozę. Zresztą nie tylko jego życie, bo chodzi tu o życia wszystkich ludzi, którzy leżąc przed złotym cielcem wygody, konformizmu i hipokryzji nie wytrzymują konfrontacji z prawdziwymi wartościami moralnymi. Książka mocna, pesymistyczna, jakże inna od Dżumy i wyglądająca mi na jedną z inspiracji Houellebecqa.

Tytuł: Upadek
Tytuł Oryginalny: La Chute
Autor: Albert Camus
Tłumaczenie: Joanna Guze
Wydawca: W.A.B.
Data wydania: wrzesień 2014
Liczba stron: 192
ISBN: 9788328014039

Wilk Stepowy



Wobec tej książki nie boję się używać egzaltowanych słów. Wilk Stepowy to powieść piękna. Napisana wspaniałym, wyrazistym i nieco hipnotycznym stylem, stanowi nie tylko utwór o złożonej, niejednoznacznej fabule ale jest bardzo zaawansowanym traktatem filozoficznym. Wyrasta na gruncie egzystencjalizmu, ale takiego ze sprecyzowanym i ściśle określonym uzasadnieniem. Hesse nie tylko pisze o tym, że człowiek (człowiek?!) cierpi w zastanej rzeczywistości ale dokładnie tłumaczy dlaczego tak jest. A na przykładzie historii głównego bohatera, pokazuje jak pogodzić pewne z pozoru nieprzystawalne elementy filozofii egzystencjalizmu używając do tego motywów, które mocno eksploatuje u nas Olga Tokarczuk - nieświadomości zbiorowej Carla Gustava Junga. I wbrew pozorom i niektórym opiniom, nie jest to książka smutna i pesymistyczna - zbyt często w odniesieniu do niej używa się takich określeń. To książka-remedium na strachy egzystencjalizmu, bardzo pozytywna w ostatecznym rozrachunku. I lekki prztyczek w nos dla superintelektualistów, jojczących o upadku sztuki wysokiej i trywializacji wartości w codziennym życiu. Lekki, bo nie przekreślający ich przekonań, lecz je deprecjonujący, poprzez wskazanie pewnego środka zaradczego. 

Główny bohater, Harry Haller, odbywa w powieści wewnętrzną podróż, przechodzi pewien test na człowieczeństwo. Podążając za nim, podobnie jak w powieści z rodzaju bildungsroman, dojrzewamy intelektualnie do takiego testu i przechodzimy go również. Ja po przeczytaniu ostatniej strony zacząłem od razu czytać od początku. Bo nie załapałem dostatecznie. Nie wiem czy załapałem wystarczająco go za drugim razem - wiem jednak, że powieść ta po drugim czytaniu spowodowała u mnie dość mocne przedmuchanie umysłu. I chyba ją rozumiem. I będę ją czytał regularnie. I często o niej myślę. Jak dla mnie, jest to zdecydowanie Mount Everest literatury - jeśli ktoś nie boi się naprawdę sporych intelektualnych wyzwań i chce poświęcić trochę czasu (tak naprawdę to sporo czasu, mimo niewielkich rozmiarów książki) na poznanie nie tylko powieści ale przede wszystkim samego siebie to jest to wybór idealny.

Kilka pytań na zwiększenie intelektualnych wrażeń po przeczytaniu:
- co symbolizuje "wilk"?
- dlaczego "stepowy"?
- kim tak naprawdę jest Hermina i co się z nią stało DOKŁADNIE pod koniec książki?
- czym jest "czwarty wymiar"?
- dlaczego w 1/5 powieści zmienia się narrator?
- dlaczego Magiczny Teatr jest "tylko dla obłąkanych"?
- kim/czym są Nieśmiertelni?
- dlaczego w ostatniej scenie słuchamy koncertu akurat przez radio?
- jak należy interpretować OSTATNI akapit książki?

Tytuł: Wilk Stepowy
Tytuł Oryginalny: Der Steppenwolf
Autor: Hermann Hesse
Tłumaczenie: Gabriela Mycielska
Wydawca: PIW
Data wydania: 2004
Liczba stron: 244
ISBN: 8306027140

Proces



Przeczytałem w końcu tą ikoniczną i legendarną powieść. Pierwsze skojarzenia, oparte na własnych doświadczeniach z popkulturą, to oczywiście David Lynch (prawie na każdym kroku), Ligotti i jego „horror korporacyjny”, oniryzm Brunona Schulza oraz nie tak dawno czytany Pamiętnik Znaleziony w Wannie Lema. A że trochę ostatnio poczytywałem tekstów w klimatach egzystencjalizmu – najpopularniejsza interpretacja, oparta na tej filozofii, nasuwa mi się siłą rzeczy. Kafka nie podziela optymizmu Camusa. Człowiek wolny bezgranicznie, samotny świadomy byt wśród mechanicznego otoczenia, nie mający żadnej egzystencjalnej podpory w zewnętrznej, wiecznie zrelatywizowanej rzeczywistości, nie wytrzymuje konfrontacji z światem (za „świat” można podstawić „aparat państwowy”, „prawo”, „życie”, „czas”, „przestrzeń” czy „nieskończoność”). Tylko nie „totalitaryzm” – tej drogi interpretacyjnej (jakże popularnej w odniesieniu do Procesu) nie przyjmuję. Nie pasuje mi rok powstania książki a o zdolności prekognicyjne Kafki bym nie posądzał.

Duża doza groteski, teatralnych rekwizytów, dusznych i klaustrofobicznych scenografii. To lubię. A nie daję maksymalnej oceny tylko przez swoje subiektywne odczucia – nie będę udawał mądrzejszego i wrażliwszego niż jestem.

Tytuł: Proces
Tytuł Oryginalny: Der Prozess
Autor: Franz Kafka
Tłumaczenie: Bruno Schulz
Wydawca: Wydawnictwo MG
Data wydania: sierpień 2014
Liczba stron: 448
ISBN: 9788377792070

Ćpun



Podobno pisarz - legenda pokolenia bitników i mit za życia. Pierwsza powieść nie przekonuje mnie jednak. Główny bohater, jak się okazuje alter-ego Burroughsa, to zatwardziały narkoman, mizogin, ksenofob, rasista i gej określający innych homoseksualistów mianem pedałów, ciot, zboczeńców i "debili o bydlęcej pogodzie na swoim obliczu". Skrajnie niesympatyczny gość. Ale nie dla cech głównego bohatera czyta się książki.

Książka ta, to takie eskapady podobne trochę do tych opisywanych przez Bukowskiego, tylko, że miejsce wódy zajmuje heroina. Burroughs bierze narkotyki po to "aby rano wstać z łóżka, ogolić się, zjeść śniadanie, żeby po prostu żyć".

Podobno dopiero druga powieść Burroughsa pt. Nagi Lunch i kolejne książki wyrywają z butów, a Ćpun to taka autobiograficzna przygrywka. Zobaczymy, przeczytamy (zwłaszcza, że adaptacja filmowa Nagiego Lunchu to jeden z ostatnich filmów Cronenberga, którego jeszcze nie widziałem).

Tytuł: Ćpun
Tytuł Oryginalny: The Junkie
Autor: William Seward Burroughs
Tłumaczenie: Andrzej Ziembicki
Wydawca: vis-a-vis/Etiuda
Data wydania: listopad 2013
Liczba stron: 192
ISBN: 9788378580508

Mała apokalipsa



Bardzo sugestywna wizja. Totalny rozpad rzeczywistości, zarówno w rozumieniu dosłownym (czas, przestrzeń) jak i metaforycznym (moralność, człowieczeństwo, polskość). Świat mroczny jak u Orwella, jednak tutaj aparat władzy nie trzyma za mordę jak w 1984, nie jest silny swą bezwzględnością. Jest beznadziejnie słaby i prowadzący sam siebie i ciemiężony kraj w przepaść - jednakże indolencja, bezsilność i bezgraniczny konformizm polskiego społeczeństwa (zarówno aparatczyków jak i "opozycji") to zjawisko jeszcze o kilka rzędów większe.



"Polskę zgwałcono. Długo broniła się, gryzła zębami, drapała pazurami, aż wreszcie uległa. I znalazła rozkosz w tej biernej, niechętnej uległości. I odczuła dwuznaczną, dziwną, odrobinę plugawą przyjemność w zgwałceniu. Leży na rozstajach europejskich i rypią ją chamy."

To była (może nadal jest) lektura ostatniej klasy liceum. Hmm, ta drobna powieść to spore wyzwanie dla obytego z literaturą, dojrzałego człowieka - a co dopiero dla 18-latka przed maturą?

Naprawdę warto znać.

Tytuł: Mała Apokalipsa
Autor: Tadeusz Konwicki
Wydawca: Niezależna Oficyna Wydawnicza NOWA
Data wydania: 1994
Liczba stron: 234
ISBN: 8370540554

Suttree



Obok naszego świata, popychanego od przeszłości do przyszłości przez upływ czasu, postęp i rozwój, zdominowanego przez pęd człowieka ku własnej samorealizacji, pracy dzięki której ta samorealizacja ma w ogóle szansę na zaistnienie, istnieje świat równoległy. Świat wypełniony ludźmi przegranymi, którzy żyją w wiecznym "teraz", którzy nie mają perspektyw na rozwój i lepsze życie ale i tego lepszego życia nie szukają, którzy nie potrafią się uczyć na własnych błędach. Świat bandytów, pijaków, żebraków, meneli, analfabetów, damskich bokserów, dziwek, alfonsów, recydywistów, gwałcicieli i zboczeńców. Świat, który nigdy nikomu nie daje drugich szans. Świat, który McCarthy opisuje w sposób nieco przerysowany, hiperrealistyczny. Tak właśnie - to świat przedstawiony w rozdzielczości UltraHD, czasem ciężko taką wizję oglądać przez dłuższy czas.

Suttree to raczej zbiór opowiadań (pisanych przez wiele lat, równolegle z pierwszymi trzema powieściami), który jest w moim subiektywnym odczuciu nieco słabszy od pierwszych powieści. Opasły tom, który pod koniec już nieco nuży ale mimo wszystko ciężko się oderwać. Dla fanów McCarthy'ego oczywiście pozycja obowiązkowa, dla tych, którzy chcieliby autora zwyczajnie poznać - mam lepsze propozycje.

Tytuł: Suttree
Tytuł Oryginalny: Suttree
Autor: Cormac McCarthy
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: listopad 2011
Liczba stron: 668
ISBN: 9788308047729

Dżuma



Udany powrót do lektury sprzed około 20 lat. Powieść, która jest zdecydowanie głębsza, bardziej złożona i skomplikowana od Obcego. To jest w ogóle jedna z najbardziej filozoficznych, imponujących i mocno humanistycznych powieści, które w życiu przeczytałem. Oczywiście została ona przeanalizowana pod każdym kątem przez osoby sto razy mądrzejsze ode mnie, wyekstrahowano ją do cna ze znaczeń, sensów, parabolicznych odniesień. Więc nie będę powtarzał. Napiszę tylko jedno – dla mnie jest to odpowiedź na pytanie, na które zbyt często pada odpowiedź negatywna. „Czy można być świętym bez Boga?”.

Otóż można. Tak po prawdzie, to głównie bez niego. A tak właściwie to lepiej być człowiekiem, nie świętym, lecz zwyczajnie ludzkim, do końca wiernym humanistycznym ideałom jak główni bohaterowie. Ateista-egzystencjalista Camus tworzy właśnie takich idealnych, nieco podkoloryzowanych bohaterów i robi to celowo. Ich wiarygodność, którą możemy oczywiście kwestionować, ma w fabule książki wręcz nienaruszalne fundamenty. Dobroć, bezinteresowność, człowieczeństwo, odporność na „dżumę” istnieje w nas, ludziach – nie w religijnych dogmatach. W centrum świata jest człowiek.

Tytuł: Dżuma
Tytuł Oryginalny: La Peste
Autor: Albert Camus
Tłumaczenie: Joanna Guze
Wydawca: PIW
Data wydania: 2010
Liczba stron: 200
ISBN: 8306024664