Różne są magie
Artykuł należy do serii "Nie długość się liczy" #22
„Ale przecież nie jeden człowiek w kosmosie”
W popkulturze dominuje proste wyobrażenie kosmity. W gruncie rzeczy to my sami tylko ucharakteryzowani – z ludzką percepcją, rozumieniem świata, zmysłami, mentalnością i moralnością. Jednym z największych przeciwników takiego podejścia, prawdziwym orędownikiem Obcości pisanej wielką literą był Stanisław Lem (patrz: „Fiasko”). Jacek Dukaj w „Muchobójcy” prezentuje taki sam pogląd. Jest „Lemem w wersji light”.
Muchobójcą nazywany jest tajemniczy egzorcysta do wynajęcia, który wypędza złe duchy z nowo podbijanych planet. Kolejne zadanie ma dla niego wysłannik pewnej korporacji, która ma kłopoty z eksploracją Morrisona, księżyca krążącego wokół gazowej planety nazwanej Hendrixem, która z kolei krąży wokół Joplin – czerwonego karła we wczesnym stadium. Morrisona opanowały dziwne, mroczne, eteryczne istoty, które najwidoczniej postawiły sobie za cel wypędzenie Ziemian.
W opowiadaniach Dukaja zawsze było sporo Lema – ale tu jest go wyjątkowo dużo. Świat „Muchobójcy” bardzo się skurczył – wszystko dzięki „Bramom”, czyli portalom mogącym przenosić ludzi w odległe krańce wszechświata. Projekt Bram przybył z kosmosu – wysłali go tajemniczy „Filantropi”. U Dukaja ten sygnał nie był aż tak obcy jak w „Głosie Pana” Lema – umiejętnie go wykorzystano. W „Muchobójcy” znajdziemy też szczegółowe opisy metod eksploracji, zasad podróży międzygwiezdnych – ale nade wszystko opis konfrontacji człowieka z obcością. W stylu Lema oczywiście, ale mniej pesymistycznie i nie tak radykalnie.
Podczas gdy Lem pisał głównie o Obcości, Dukaj pisze o Różnorodności. Inteligentnych istot we wszechświecie musi być mnóstwo, wszak „przecież nie jeden człowiek w kosmosie”. Mają odmienne postrzeganie świata, rozmaite formy, dążenia, pragnienia i pod żadnym pozorem nie można mierzyć ich cech według ludzkich standardów. O ile jednak Lem skupiał się na niemożności dokonania prawdziwego kontaktu, podszytą rezygnacją tak Jacek Dukaj celebruje różnorodność kosmicznych bytów, nawet jeśli istnieją tylko jako potencjalne możliwości a nie ich faktyczne realizacje. W nieskończonym oceanie prawdopodobieństwa znajdziemy nieskończoną liczbę bytów – ta idea przewija się przez wszystkie opowiadana Dukaja. W „Muchobójcy” przybiera ona kolejną formę.
Tytuł: Muchobójca
Autor: Jacek Dukaj
Rok pierwszej publikacji: 2000
Miejsce pierwszej publikacji: W kraju niewiernych, 2000, supernowa
Inne publikacje: W kraju niewiernych, 2008, WL

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz